Facebook Google+ Twitter

Tylko suweren może nas uchronić przed katastrofą finansową

Ujemny bilans systemu emerytalnego jest tak głęboki, że wymaga radykalnej reformy. Politycy w systemie demokracji przedstawicielskiej wprowadzić takiej nie potrafią, nie mogą. Takie decyzje może podjąć wyłącznie suweren - naród.

Naturalny sposób na godną jesień życia polega na oszczędzaniu/odkładaniu „na starość” w okresie swojej sprawności zarobkowej. Niestety gdy jesteśmy silni, młodzi, mamy pracę i chleb wydaje nam się, że tak będzie zawsze. Nie jesteśmy przewidujący i nie oszczędzamy.

Od całkiem niedawna zastosowano swoisty przymus odkładania na „jesień życia” i wprowadzono tzw. system emerytalny. Polega on na nałożeniu obowiązku płacenia tzw. składki emerytalnej przez wszystkich aktywnych zawodowo obywateli w wieku produkcyjnym i z tego źródła finansuje się emerytury/zasiłki obywatelom w wieku poprodukcyjnym.

Warunkiem koniecznym bezpiecznego funkcjonowania takiego systemu jest zbilansowanie wpłat do systemu z kosztami jego funkcjonowania i wypłatami. Suma wpłacanych składek na fundusz emerytalny MUSI być równa z sumą kosztów systemu (ZUS) i wypłat emerytur/zasiłków.

Katastrofa systemu emerytalnego i finansów publicznych nieuchronny efekt demokracji przedstawicielskiej

Niestety reguły gry systemu demokracja przedstawicielska oraz wzrost wskaźnika średniej długości życia uniemożliwiają takie zbilansowanie. Prowadzi to nieuchronnie do katastrofy sytemu emerytur co jest równoznaczne z katastrofą finansów publicznych. Jak ocenił „Dziennik – gazeta prawna” w latach 2011 – 2015 http://www.tvn24.pl/12692,1646628,0,1,budzet-do-zus-doplaci-co-roku-80-mld-zl,wiadomosc.html deficyt naszego systemu emerytur (budżetu) będzie wynosił 80 mld zł/rok !

Aby zbilansować wpływy z wydatkami w systemie emerytalnym należy podjąć co najmniej jedną z trzech decyzji:

- Podnieść wiek przechodzenia na emeryturę.
- Podwyższyć wysokość składki emerytalnej płaconej przez obywateli aktywnych zawodowo.
- Zmniejszyć wysokość wypłacanych emerytur.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Cytowany przez autora Dziennik Gazeta Prawna zamieścił dzisiaj pouczający artykuł Krzysztofa Rybińskiego, w którym przeczytałam:
>...Propozycja rządu polega na tym, żeby zabrać środki z OFE, pieniądze wydać na bieżące potrzeby, a na kontach komputerowych zapisać, że ZUS w przyszłości wypłaci wysokie odsetki, liczone jako suma wzrostu PKB i wzrostu inflacji. W kalkulacjach trzeba było przyjąć wysokie odsetki, żeby sztucznie wykazać, że w nowym systemie emerytury nie będą niższe niż w starym (dziwię się, że nie przyjęto jeszcze wyższych odsetek, np. proc., wówczas emerytury na papierze byłyby jeszcze wyższe). Dopóki napływają nowi klienci, czyli pracujący płacący podatki i składki ZUS, można wypłacać te wysokie odsetki. Ale gdy społeczeństwo zacznie się szybciej starzeć i liczba płacących składki gwałtownie spadnie, po odsetki zgłosi się więcej osób, to będzie tak, jak w przypadku piramidy Grobelnego &#8211; ludzie odzyskają tylko część tego, co zapisano na ich kontach. W uzasadnieniu, które przygotował rząd, tego nie widać, bo celowo przyjęto skrajnie optymistyczne i nierealistyczne założenia, radykalnie zresztą odstające od założeń OECD i Komisji Europejskiej.<
http://praca.gazetaprawna.pl/komentarze/495256,prof_krzysztof_rybinski_dlaczego_pozwiemy_tuska_do_sadu.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

I co? Ludzie mają sami sobie "założyć pętlę na szyję"? Doprawdy czy Platforma Obywatelska uważa Polaków za ciemny lud? Szwajcaria to nie Polska, tam od dziesiątków lat ludzie żyją na innym poziomie, to mogą sobie wyznaczać ograniczenia. Mają z czego "nalać". U nas w wielu domach "nawet Salomon nie naleje bo garnek pusty".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.