Facebook Google+ Twitter

Tym chata bogata, co ukradnie...?

120 złotych - kradniesz ty, twój sąsiad, babcia i ja - tyle kradnie statystyczny Polak wynika z raportu opublikowanego przez brytyjski Instytut Centre for Retail Research na temat kradzieży w handlu detalicznym.

 / Fot. Marek Kowal/Express IlustrowanyPrawie 4,4 miliarda złotych tracą corocznie polskie sklepy w wyniku kradzieży. Najczęściej "gorące" towary to alkohol, kosmetyki i odzież damska. Nie wszystkie przedmioty są jednak cichcem chowane przez odwiedzających sklepy. Pracownicy sklepów nie są bez winy. Odpowiadają za ponad 35 proc. skradzionego towaru, natomiast udział klientów w kradzieżach wynosi ponad 40 procent.

Warto zaznaczyć, że przeciętna kradzież pracownika wynosi ponad 5,5 tysiąca złotych, natomiast klient robi to na kwotę około 720 zł. W ten sposób, a także przez wewnętrzne pomyłki, badane sklepy i markety tracą ponad 240 mld zł w skali roku, co stanowi 1,36 proc. rocznych obrotów. W porównaniu z ubiegłym rokiem odsetek strat z powodu działalności nieuczciwych klientów i pracowników wzrósł o 1,5 proc. (104 mln złotych). Aby uniknąć strat, właściciele sklepów w Polsce wydali w tym roku na zabezpieczenia około 846 milionów złotych. Nic dziwnego, skoro w przeciętnym markecie miesięcznie zjadamy 1500 kg różnych produktów.

Badaniami były objęte 32 kraje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Przepraszam, że żyje (kradnę) to się więcej nie powtórzy. Zadziwiające statystyki. Ale prawda w oczy kole. Też czuje się Polakiem, również tym przez duże "pe", ale nie dotknął mnie osobiście artykuł. Choć smutna jest rzeczywistość taka jest prawda. Jestem teraz w Szwecji, tutaj multum osób jeździ rowerami (nawet w taka grudniową jesienną pogodę). Pełno bicyklów jest na ulicach, specjalne parkingi, pełna infrastruktura ścieżek rowerowych. Ale nikt tych rowerów nie zapina zabezpieczeniami do niczego. To jest dla Polaka zdumiewające, ale NIKT ich nie kradnie. Stoją wszędzie na ulicach i nie znikają. Nie znaczy to, że sie to nie zdarzy, bo to nie prawda. Ale brak jest tutaj złodziejstwa. Pochwalam Ich uczciwość Obywatelska. Pozdrawiam autora, to kolejny dobry tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szacunek do narodu mam. Należy winić zbyt duże zaufanie do modułu sprawdzania pisowni w mojej przeglądarce:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem oczywiście Twoją motywację.
Btw Polak dużą literą, chyba że nie masz zbytniego szacunku do naszego narodu :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt nie lubi być nazywany złodziejem, to oczywiste. Jeżeli ktoś się mnie zapytał, czy jestem złodziejem odpowiem, że nie. Jednak jakby się mnie ktoś zapytał czy kiedykolwiek coś ukradłem, to odpowiedź będzie zgoła odmienna. W ostatnim Newsweeku był ciekawy wywiad odnośnie kradzieży. Teoretycznie zakup kartą firmową spodni dla dziecka jest w pewnym sensie kradzieżą, ale tak nie uważamy. Po za tym statystyka to także przekłamania. Jeden polak nic nie ukradnie, inny ukradnie za 3, 5 , 10 osób, a jeszcze inni w ciągu roku zwędzą batonika. Jak widzisz w zajawce napisałem, że też kradnę, bo jestem statystycznym polakiem. Nie chciałem nikogo przez ten zwrot nikogo obrazić, tylko pokazać jak to wygląda na liczbach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst jest ważny, ale nie podoba mi się zwrot do czytelnika w zajawce. Rozumiem, że w ten sposób pokazujesz "statystyczny", ale nie brzmi to przyjemnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.