Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19350 miejsce

Tymochowicz na „Wyspie”

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-11-27 17:35

Dziś w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie odbyło się spotkanie z wybitnym specjalistą ds. wizerunku i marketingu politycznego Piotrem Tymochowiczem.

Plakat / Fot. www.wspa.plSłynny doradca medialny wygłosił kilkunastominutowy wykład na temat Teorii Wywierania Wpływu, której jest autorem. – Nigdy nikt z nas siebie nie pozna. Poznajemy tylko swoje wzajemne wizerunki. Bywa tak, że swoich bliskich nie znamy bardziej niż przypadkowej osoby, którą znamy pięć minut. Na świecie istnieje tylko wizerunek poza nim, nic się nie liczy. Nasze umiejętności, które posiadamy bez odpowiedniej reklamy w naszym wizerunku nic nie znaczą
-
mówił Tymochowicz.

- Musimy budować swój wizerunek tak, by świat podzielony na obserwatorów wewnętrznych i zewnętrznych, dostrzegał nas zewnętrznych. Przykładowo: ludzi nieśmiałych nie trzeba zmieniać, tylko trzeba uczyć ich gry aktorskiej, cech charakterystycznych dla osób pewnych siebie. Podobnie jest z asertywnością i inteligencją. Asertywną, inteligentną nie jest osoba, która mówi, że jest asertywna, inteligentna, tylko ta, o której mówi się, że taka jest. Potęga wizerunku jest ogromna. Nasz świat, przyroda czy media rządzą się wizerunkiem. W polityce kto nie zarządza swoim obrazem, wizerunkiem musi przegrać – tłumaczył Tymochowicz.

Powitanie Piotra Tymochowicza w auli WSPiA / Fot. Marek SzymaniakNastępnie gość WSPiA przeszedł do omówienia właściwego tematu spotkania czyli: „Studia – współczesny rodzaj klatki więziennej. Korporacja – współczesny wizerunek niewolnictwa”. - Niewolnictwo – mówił Tymochowicz – zaczyna się w siódmym roku życia. Szkoła staje się więzieniem dziennym dla dzieci, a potem młodzieży i studentów. Człowiek jest od zawsze w korporacjach. Uzależnia się od nich. Człowiek, który przepracował pięć lat dla korporacji staje się „zadowolonym niewolnikiem”. Taki syndrom tworzy ludzi zniewolonych tym systemem i statystycznie zawsze będą oni pracować dla korporacji, bo nigdy nie założą swoją własnej firmy – mówił spin doctor.

Piotr Tymochowicz / Fot. Marek SzymaniakAutor książki „Biblia skuteczności” wspominał także pracę z polskimi politykami między innymi Stanisławem Tymińskim czy Andrzejem Lepperem. Co było przyczyną wielu zabawnych anegdot związanych z życiem polityków.

Prowadząca spotkanie dziennikarka Grażyna Stankiewicz poruszyła też kwestię filmu „Jak to się robi” – polskiego kandydata do Oscara za dokument. Opowiada on o mechanizmach tworzenia postaci medialnej z tzw. zwykłego człowieka. Zdjęcia do tego filmu trwały ponad trzy lata.

Piotr Tymochowicz chętnie podpisywał swoją książkę / Fot. Marek SzymaniakNastępnie w auli odbyła się dyskusja, padały także pytania od publiczności. Studenci WSPiA poruszali problem manipulacji, jej etyczności i skuteczne drogi posługiwania się nią. Piotr Tymochowicz odpowiedział także na pytanie o wpływ na jednostkę i tłum. Doradca medialny nie miał wątpliwości, że łatwiej kierować szerokim audytorium niż jednostką. Jak powiedział: - Im liczniejsza grupa - tym łatwiej zamienia się w swoisty organizm, im liczniejszy tym głupszy a tym samym łatwiej nim kierować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.