Facebook Google+ Twitter

U granic Polski czai się groźny, świński wirus

Główny weterynarz Polski, powiedział dla tvp.info, że sytuacji nie można lekceważyć, bo wystąpienie tej choroby na terenie naszego kraju, "mogłoby przynieść katastrofalne skutki dla rolnictwa. Afrykański wirus nie jest groźny dla ludzi.

Oby nie dochodziło do tak drastycznych scen (jak w Chinach). / Fot. EPA/CY LINPolska ma w historii świata, zapisaną po wsze czasy, swoją wyjątkowej wartości kartę: twórcy i emitenta groźnych wirusów – w 1981 roku "Solidarności", a w 2012 roku wirusa "contra-ACTA". Pierwszy zaraził część Europy i zniszczył totalnie dawny ustrój społeczno-polityczny zwany socjalizmem, drugi zakaził cały świat i w niedzielę 11 lutego 2012, ludzie wszystkich kontynentów wyszli na ulice miast, wznosząc gromko protesty wobec rządzących polityków, którym zachciało się "cichcem" zaskoczyć narody sromotną decyzją międzynarodową, ograniczenia w bliskiej przyszłości - swobód i wolności obywatelskich m.in. w Internecie, przemyśle i handlu.

Być może z tych względów, spotkać nas ma wkrótce kara Boska, w postaci idącego ze Wschodu, "świńskiego" wirusa, o bliżej nieokreślonej nazwie, ani cechach szkodliwości dla zdrowia człowieka. Patrząc na sprawę poważnie należy stwierdzić, że po niedawnej epidemii ptasiej i świńskiej grypy, grozi nam kolejna masowa choroba przenoszona przez zwierzęta.

Jak zwykle w takich sprawach, służby medyczne Polski przygotowują się ostro do walki z inwazją wroga lecącego z Rosji, którym jest "afrykański pomór świń". Wiadomo już, że afrykański wirus groźnej choroby atakuje przede wszystkim dziki i trzodę chlewną. Wiadomo też, iż nasza inspekcja weterynaryjna, ma w gotowości mobilne rzeźnie, a w terenie przeprowadza ćwiczenia przygotowawcze do walki z wirusem – podaje portal tvp.info.

Jakie objawy afrykańskiej choroby są charakterystyczne u zwierząt? Otóż objawia się ona – pisze dziennik.pl - ostrymi biegunkami, wymiotami i wyniszczeniem organizmu, a na domiar złego, niemal w stu procentach prowadzi do śmierci zarażonych zwierząt.

Według weterynarzy, osobniki chore lub podejrzane o kontakt z wirusem, natychmiast prewencyjnie są zabijane. Z najnowszych komunikatów wynika, że choroba – jak armia barbarzyńców - zbliża się do granic Unii Europejskiej. Według mediów, pojawiły się już przypadki zakażenia w obwodzie petersburskim, w sąsiedztwie granicy z Estonią.

Główny lekarz weterynarii Polski wyraża pogląd, iż Rosja jest zbyt dużym krajem, żeby z pewnością powiedzieć, że choroba "wymknęła się im spod kontroli". Mimo to weterynaria nasza z niepokojem śledzi informacje o pojawianiu się kolejnych ognisk. Polski główny lekarz weterynarii jest w stałym kontakcie z głównym lekarzem weterynarii Rosji, a we wrześniu 2011 roku, zorganizowano w Krakowie posiedzenie głównych lekarzy weterynarii Unii Europejskiej, o wirusie afrykańskiego pomoru świń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sprawa jest poważna. Wystarczy maleńka mutacja i po ludziach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.