Facebook Google+ Twitter

"U nas wicepremier Bieńkowska, w PiS - wiceprezes Macierewicz"

Sobotni dzień przyniósł dwie jednoczesne imprezy partyjne: konwencję PO i posiedzenie rady PiS. Obie służyły prezentacji osiągnięć i "wielkiej biedy", dalszego rozwoju Polski oraz rad i gróźb pod adresem urzędników i przeciwników.

 / Fot. CC, Autor:Πρωθυπουργός της Ελλάδας;Autor:Piotr DrabikSobota, 23 listopada przejdzie do historii Polski z powodu niezwykłych wydarzeń i słów pospolitych, choć ważkich, rzuconych przez co najmniej dwie wybitne postaci polskiej polityki: Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego - słów dedykowanych Polakom i działaczom partyjnym. Stało się to na Konwencji Krajowej PO i Radzie Politycznej PiS. Szef PO, Donald Tusk rzekł: "Dalsze rządzenie wymaga czystości intencji." A prezes PiS, Kaczyński oświadczył: "W Polsce panuje wielka bieda. Jej ojcem jest Donald Tusk."

Informacja premiera o intencjach rządzenia może być odbierana i komentowana dwojako: po pierwsze - dotąd było tak jak widzicie, odtąd będzie lepiej. Po drugie – dotychczas nie było czystych intencji rządzenia i władza była zła, teraz (od tej konwencji) rządzenie i intencje będą czyste jak łza. Tak, czy inaczej – ktoś powiedział: rządzenie to zbyt poważna sprawa, żeby oddawać ją w ręce polityków. A mówiąc szczerze, według Franka Zappy i nie tylko - polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.

Szef partii rządzącej i premier, Donald Tusk, na konwencji partyjnej wygłosił groźne i emocjonujące antykorupcyjne wystąpienie, podczas którego karcił, napominał i ostrzegał polityków. – Każdy, kto złamał prawo, a sprawuje władzę, niech się szykuje na spotkanie ze służbami – powiedział. - Po sześciu latach władzy, ktoś musi ludziom PO powiedzieć prosto w oczy, że dalsze sprawowanie władzy wymaga absolutnie czystych intencji – zaznaczył. Zapewnił też, że nie będzie przymykał oka na "zbyt dobre samopoczucie niektórych, kiedy będą nadużywali władzy, czy to w sposób kryminalny, czy łamiąc dobre obyczaje".

Na konferencji prasowej, premier powiedział dziennikarzom, że nie będzie komentował tego, co mówi prezes Kaczyński, bo – jak to ujął - "nie można psuć sobie soboty komentowaniem Jarosława Kaczyńskiego..." Chciałoby się przypomnieć tu takie słowa: Polityk musi mieć grubą skórę i świadomość, że ludzie mają z reguły jak najgorsze wyobrażenia o politykach (Donald Tusk). Tymczasem w kontekście "wielkiej biedy" w Polsce, prezes PiS przekonywał swoich działaczy i Polaków, iż zadaniem Prawa i Sprawiedliwości jest odwrócenie fatalnego trendu, który prowadzi do "zwijania się narodu".

Jarosław Kaczyński, mówiąc, że w kraju jest "wielka bieda", a jej ojcem (rządzącym) jest Donald Tusk, to tak zabrzmiało, jakby chciał przekonywać Polaków, o swojej politycznej czystości i odrzekaniu się od maczania palców w polskiej biedzie. Miał przecież zaszczyt rządzić Polską i mógł znieść, choć "kawałek" naszej biedy, a czy o tym wtedy chciał pamiętać i czy to uczynił? Owszem – podjął bezpardonową, prowadzoną bezwzględnie i na oślep, walkę z korupcją i "układem", co w istocie było jawną walką polityczną ze swoimi przeciwnikami i ludźmi – jak mniemano - wrogami, głównie z kręgów lewicy.

Prezes PiS i jego – największa opozycyjna partia – od blisko siedmiu lat dążąc wszelkimi siłami - gadania, narzekania, krytykowania, oskarżania, straszenia, itp. - niczego nie robi w kierunku zmiany i naprawy Polski, a jedynie wiele robi, aby psuć klimat społecznych nastrojów w kraju i zapowiadać, że idzie po władzę. A wtedy, kiedy byli u władzy, po dwóch latach rządzenia, stracili ją na własne życzenie.

W sobotę prezes Kaczyński mówił: ważną sprawą jest demografia, rozwój Polski i wyrwanie się z sytuacji "pułapki średniego rozwoju". - Bez przekroczenia tej granicy Polska nie ma szans na rozwiązanie swoich spraw i swoich problemów - dodał. - Te dwa problemy musimy postawić w centrum naszych zainteresowań - podkreślił w wystąpieniu. Jednocześnie zaznaczył, że aby uchronić Polskę przed zapaścią demograficzną, należy zadbać o budowę mieszkań, zlikwidować bezrobocie i podnieść płace. W innym miejscu i czasie zastrzegał: my to zmienimy, jak dojdziemy do władzy. A dojdziemy, zwyciężymy.

Polityka to – jak wiadomo nie od dziś – mydlenie oczu wyborców, mówienie tego, czego chcą słuchać, kantowanie przeciwników, oszukiwanie ludzi, obiecywanie, itp. Gabriel Laub ujął to krótko: Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy. W polityce cała sztuka polega na tym, aby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych - powiedział pisarz francuski, Émile Zola. Ukraiński I sekretarz KC KPZR na moskiewskim Kremlu zauważył: Politycy wszędzie są tacy sami. Obiecują zbudować most nawet tam, gdzie nie ma rzeki.

Jarosław Kaczyński, mając na uwadze zdobycie władzy, mówił w sobotę, że aby uchronić Polskę przed zapaścią demograficzną, należy zadbać o budowę mieszkań, zlikwidować bezrobocie i podnieść płace. To fascynujące odkrycie polityka, będącego już raz premierem, a przez blisko 20 lat - szefem ambitnej partii opozycyjnej, zmierzającej po władzę w Polsce. John Gunther wyraża pogląd, że w polityce nic nie dzieje się bez przyczyny, ale często - bez skutku. I jeszcze jedno godzi się tu przypomnieć: Gdyby wszyscy politycy mówili jedynie o sprawach, na których się znają, byłoby o wiele ciszej na świecie – stwierdził Groucho Marx.

Poza wszystkim, najważniejszym sobotnim wydarzeniem, a być może przełomowym dla Polski, był wybór na posiedzeniu Rady Politycznej PiS, Antoniego Macierewicza zastępcą prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Macierewicz wiceprezesem PiS? Na Twitterze zawrzało. Rafał Rogalski, były pełnomocnik prezesa PiS zareagował: Dar rozumu opuścił Radę Polityczną PiS: "Macierewicz nowym wiceprezesem PiS". - Zwyciężyła idea oszołomstwa i kłamstwa. Mariusz Błaszczak szef klubu PiS: Macierewicz to człowiek wybitny. Został doceniony.

- To, co robi pan Macierewicz - pomaga Platformie - komentuje Zbigniew Ziobro. - Jeżeli chcecie skutecznie nastraszyć Polaków i przegrać walkę o władzę, to więcej Antoniego Macierewicza - podkreślił Zbigniew Ziobro. Również na Twitterze wypowiedział się minister Radosław Sikorski: U nas wicepremier Bieńkowska, w PiS - wiceprezes Macierewicz. Państwa wybór.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nic straconego , pan Kaczyński i jego kilku najbliższych współpracowników kawalerów mogą pomóc demografii. Trzy miliony mieszkań też było obiecane.
Macierewicza dobrze podsumował Rogalski .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.