Facebook Google+ Twitter

U Pudziana przed Wigilią

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-15 17:23

Dominator jest człowiekiem żyjącym na walizkach. Nie zliczy hoteli, w których spał, jeżdżąc z pokazów na zawody i odwrotnie. Ani restauracji, w których jadł. Wszędzie ma przyjaciół, znajomych, z każdym się dogada. Ugoszczą go, ale... nie ma jak u mamy.

 / Fot. Fot. Wojciech Barczyński/Polskapresse- Mariusz uważa, że moje jedzenie jest najlepsze - mówi matka siłacza Maria Pudzianowska. - Nasze domy dzieli rzut kamieniem. Nawet gdy zmęczony wieczorem wraca z podróży, potrafi zajrzeć, by serdecznie się uściskać, a potem zasiąść do późnej kolacji.

Mariusz nie kryje, że czeka na święta z niecierpliwością: - Mama zawsze narobi tyle dobrych rzeczy, że nie idzie tego przejeść - mówi. - Jak usiądę do wigilijnego stołu, to i z czterdzieści pierogów potrafię zjeść.

- On się tylko tak przechwala - twierdzi pani Maria. - Nie pochłania wcale takich ilości jedzenia. A wigilii nie wyobraża sobie bez barszczu z uszkami i makowca. Gdy ciasto jest jeszcze w foremce, już pyta, kiedy można spróbować. A gdy postawię je na stole, zaraz znika. To zamiłowanie do ciast moi synowie mają po ojcu. Wszyscy przepadają za słodkim.

Dlatego na wigilijnym stole u państwa Pudzianowskich, obok dziewięciu tradycyjnych potraw, będzie sporo ciast - makowiec, jabłecznik, sernik, ciasta z kremem. One będą się cieszyć wyjątkowym wzięciem.

Ja jestem wszystkożerny

... twierdzi Mariusz. - Cenię sobie przy tym dobre polskie jedzenie. Mama to sprawdzona firma. Wie, jak mi dogodzić. Na uroczystej kolacji z rodzicami spotykają się trzej synowie - najstarszy Dominik z rodziną, średni - Mariusz i najmłodszy - Krystian. - Choć w ten jeden wieczór chcę się nacieszyć bliskimi - mówi pani Maria. - Tak rzadko widzę ich razem.
 / Fot. logo
Cały wywiad czytaj na swieta24.pl

Autor: Paweł Strzelecki/Ekspress Ilustrowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Anonimowy Anonim
  • Anonimowy Anonim
  • 23.12.2010 21:08

Wzruszający jest ten artykuł. Ukazuje jakim naprawdę Pudzian jest człowiekiem- skormnym, serdecznym, ciepłym i rodzinnym. Świąt nie wyobraża sobie inaczej spędzonych niż z rodziną i to w nim cenię. Widać, że żałuje że ma mało czasu dla rodziny i zawsze stara się to nadrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://demotywatory.pl/579570/Vancouver-2010

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- Mariusz uważa, że moje jedzenie jest najlepsze - mówi matka siłacza Maria Pudzianowska. - Nasze domy dzieli rzut kamieniem."

Tak blisko mamy mieszka? hihi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otwierasz lodówkę przed Wigilią, a tam Pudzian w roli karpia ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe co będzie następne? Dzień (a może weekend) z Pudzianem? A może kamera w domu Pudziana? Bardzo lubiłem Pudzianowskiego, chętnie oglądałem jego zmagania wśród strongmanów, ale teraz jest go już po prostu za dużo. Nieważne jaki serwis człowiek odwiedzi - Pudzian. Na sam dzwięk jego nazwiska powoli zaczynam się robić agresywny;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.