Facebook Google+ Twitter

Ubojnia z ukrytym magazynem. Padłe zwierzęta. Spalą 30 ton mięsa

Od blisko dwóch tygodni trwa dochodzenie w sprawie nadużyć i krętactw uprawianych w ubojni zwierząt, położonej w okolicach Białej Rawskiej, w której śledczy znaleźli padłe zwierzęta i kilkadziesiąt ton mięsa niewiadomego pochodzenia.

 / Fot. Wikimedia CommonsTo "doskonała" i "budująca" wiadomość w okresie przedświątecznym. "Do ubojni trafiało martwe bydło? Właścicielowi grozi 8 lat więzienia." Nie wiemy do czyjej ubojni i jakiej, no i nie znamy jej adresu. Nie wiemy również, ile takiego mięsa trafiało na rynek. Bo w demokracji takie dane są chronione prawem. Wiemy tylko, że decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii w Rawie Mazowieckiej, postanowiono "zamknąć ubojnię w okolicach Białej Rawskiej" (woj. łódzkie), gdyż odkryto w niej dużą ilość mięsa z nieznanego miejsca i źródła pochodzenia.

A mięso z tejże ubojni będzie przebadane laboratoryjnie i zutylizowane. Dwaj lekarze weterynarii, którzy w ramach obowiązków służbowych mieli kontrolować ubojnię, są zawieszeni w obowiązkach. W sprawie zaniedbań obowiązków zawieszonych lekarzy, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Rawie Mazowieckiej, złożył doniesienie do prokuratury, o podejrzeniu popełnia przestępstwa – czytamy w zniszczą 30 ton mięsa.

W związku z sytuacją w ubojni, z tajemniczych okolic Białej Rawskiej, podjęto zapewne mocą decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii w Rawie Mazowieckiej, o "cofnięciu zatwierdzenia dla zakładu", co w prostym rozumieniu oznacza, że wycofana została zgoda na jego funkcjonowanie. W minionym tygodniu wstrzymano produkcję. Właściciel został aresztowany, ale po wpłaceniu 150 tys. zł poręczenia, opuścił areszt.

Od dnia dzisiejszego, czyli od Wielkiego Piątku, tajna ubojnia "nie figuruje w rejestrze zakładów produkujących środek spożywczy". Zakazano też wprowadzenie do obrotu "każdego mięsa uzyskanego z tego zakładu". "Ono nie pojawi się na rynku" - zapewnił dziennikarzom Powiatowy Lekarz Weterynarii w Rawie Mazowieckiej, Ireneusz Jędrzejczyk.

Powiatowy Lekarz Weterynarii, Ireneusz Jędrzejczyk poinformował także, iż pobrano próbki mięsa do badań laboratoryjnych, które – według oczekiwań - mają wykazać, czy mięso z zamkniętej ubojni, jest zdrowe czy szkodliwe dla zdrowia. "Niemniej jednak mięso to w dniu dzisiejszym, w całości wyjedzie do spalarni i nie zostanie wprowadzone do obrotu" - podkreślił doktor Jędrzejczak.

Dziesięć dni temu, prokuratura zabezpieczyła w ubojni z okolic Białej Rawskiej padłe zwierzęta, które podczas kontroli zakładu wykryła policja. W transporcie 24 sztuk bydła, aż dziewięć zwierząt było martwych. Na drugi dzień 43-letni właściciel zakładu usłyszał prokuratorskie "zarzuty oszustwa oraz naruszenia przepisów ustawy o ochronie zdrowia zwierząt". Zarzuty mają związek z podejrzeniem, że "do ubojni trafiało martwe bydło" – podaje TVN24.

Policja zabezpieczyła kilka kilometrów od zakładu samochód-chłodnię z 18. tonami mięsa, które "prawdopodobnie zostało wywiezione z ubojni". Według mediów, mięso było w różnym stadium przetworzenia, ale po jego badaniach i identyfikacji przez inspekcję weterynaryjną stwierdzono, że "było to mięso wołowe". Mięso "nie nadawało się do wprowadzenia do obrotu", gdyż było pozbawione "oznaczeń weterynaryjnych i dokumentacji".

Prokuratura postawiła właścicielowi zarzut "usiłowania oszustwa", który wiąże się z "prawdopodobnie celowym wywiezieniem z ubojni 18. ton mięsa", które policja znalazła w samochodzie-chłodni, zaparkowanym w pobliżu stacji diagnostycznej, należącej do właściciela ubojni. Według ustaleń śledczych, właściciel zamkniętego już zakładu nie przestrzegał wymogów weterynaryjnych a tym samym "produkował żywność o złej jakości, niespełniającej parametrów zdrowotnych". Z zeznań części świadków wynika, iż proceder rozwijał się w zakładzie od dłuższego czasu.

Wstępne ustalenia śledczych wykazują, że są uzasadnione podejrzenia, iż właściciel ubojni, prowadząc działalność nadzorowaną przez odpowiednie służby, "nie spełniał wymogów weterynaryjnych i produkowane przez niego mięso było złej jakości i nie spełniało parametrów zdrowotnych". Jak powiedział prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej, ustalana jest "skala procederu".

Właściciel ubojni miał ukryty magazyn. Kontrola prowadzona w zakładzie wykazała, że na terenie ubojni, ukryty magazyn znajdował się w ubojni, w pomieszczeniu chłodni przedzielonej na dwie części specjalną maskującą ścianką, do którego prowadziło specjalne, ukryte wejście. W magazynie było – jak napisano w dokumentach pokontrolnych - "nawet 30 ton mięsa bez oznaczeń weterynaryjnych i dokumentacji weterynaryjnej".

Mięso z ukrytego magazynu, będzie przebadane przez Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Śledczy postanowili ustalić jakość mięsa oraz to, czy mogło pochodzić od chorych zwierząt, i "czy jest tylko wołowe, czy też wieprzowe". Badania trwają. Kontynuowane są również czynności śledcze w ubojni z okolic Białej Rawskiej.

Tutaj uwaga, konsumenci! Śledczy ustalili, że mięso z opisanej ubojni z okolic Białej Rawskiej" (woj. łódzkie), trafiło na pewno do co najmniej 16 firm wędliniarskich z województw: łódzkiego, wielkopolskiego, mazowieckiego, śląskiego i dolnośląskiego. Zakład ma zakaz prowadzenia działalności. A, co z mięsem i przetworami, które poszły do hurtowni i sklepów i być może jeszcze czekają w chłodziarkach na konsumentów?

Prokuratura zamierza 43-letniego właściciela ubojni objąć zakazem prowadzenia działalności gospodarczej. Do prokuratury trafiły również dwa zawiadomienia powiatowego lekarza weterynarii z Rawy Mazowieckiej, w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez lekarzy weterynarii, mających nadzór nad ubojnią. A, kto skieruje podobne doniesienie wobec pełniącego nadzór nad prawidłową pracą podejrzanych lekarzy, powiatowego lekarza weterynarii z Rawy Mazowieckiej?

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

@ Elżbieta Szychlińska Dzisiaj 07:29
Macie pełne podstawy do takiego określenia, skoro poucza Was w sprawach żywienia, a nie jest specjalistą w tej dziedzinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ No tak Panie Marku ,
uczony [ tak u nas mówimy o lekarzu ] też nam mówi co mamy jeść aby być zdrowym -:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Elżbieta Szychlińska Wczoraj 21:51
Jak pisano Pismo Święte nie było ubojni. Zabijano barany [jagnięta] w ofierze.
------------------------------------------
No tak Pani Elu, ale jak wiemy, tam mamy podobno zawarte wszystkie wskazówki jak żyć. Nawet co mamy spożywać, a co nie. Dla naszego dobra...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tych czasach to nic tylko być wegetarianinem. Nie z powodu ideologii tylko żeby się bezpieczniej poczuć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak pisano Pismo Święte nie było ubojni .
Zabijano barany [ jagnięta] w ofierze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie luźne skojarzenie... A co na temat masowego zabijania w ubojniach mówi Pismo Święte...?

Pytanie absolutnie nie do Autora, bo temat nie ten... Ale ciekawość stanowiska wierzących czytelników mnie zżera...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okropne to zdjęcie !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.