Facebook Google+ Twitter

Uciec w mrok

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-31 11:43

Film „Eskalofrio”, hiszpańskiego reżysera Isidro Ortiza, jest kolejnym reprezentantem niesamowitego horroru rodem z półwyspu Iberyjskiego. Hiszpańscy twórcy udowadniają, że ich filmy są obecnie najstraszniejsze.

plakat filmowy / Fot. www.filmweb.plSani to młody chłopak, z pozoru nastolatek jak każdy inny. Tymczasem jego genetyczna choroba, które uniemożliwia mu przebywanie na słońcu, jest dla niego wielkim ciężarem. Wyróżnia go z tłumu, a tego chłopiec wolałby uniknąć. Santi nie może swobodnie poruszać się w dzień, aktywny zaczyna być nocą. Gdy już musi wyjść w dzień, dokładnie zakrywa swoją skórę. Takie życie jest dla niego zbyt uciążliwe, szczególnie, że terapia zalecona przez lekarzy nie pomaga. Jego marzeniem staje się wyjazd, ucieczka ze słonecznej Barcelony do pochmurnej Laponii. Kraju gdzie prawie nie ma słońca.

Za radą lekarzy, matka Santiego - Julii, decyduje się na zakup domu w Arrozas de Valdeon, wiosce, otoczonej ze wszystkich stron przez góry. Dzięki czemu jej syn mógłby z łatwością unikać słońca. Kiedy Santi zadamawia się w małym miasteczku i poznaje nowych przyjaciół, w wiosce zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Ktoś rozszarpuje zwierzęta, a rodowici mieszkańcy Arrozas de Valdeon mówią o groźbie czyhającej w pobliskich lasach. W końcu Santi staje się świadkiem śmierci swojego szkolnego kolegi, o której spowodowanie jest
podejrzewany. Chłopak wraz z nowo poznaną koleżanką i dawnym kolegą z Barcelony, postanawia wyjaśnić sprawę morderstwa i tajemniczego stwora zamieszkującego lasy.

tapeta/dystrybutor/materiały promocyjne / Fot. www.escalofriolapelicula.com/Film Ortiza oparty jest na z pozoru bardzo prostym scenariuszu, mimo to akcja jest dynamiczna a zachowania bohaterów logiczne. Reżyser łączy w swoim dziele kilka ostatnich horrorowych nurtów. Zobaczymy więc świetny suspens, kiedy boimy się całego otoczenia, kiedy jeden z filmowych bohaterów zobaczy coś w krzakach, za oknem czy kamera po prostu pokaże nam skrzypiącą klamkę a w świetle pod drzwiami cienie. Efekt strachu murowany, szczególnie, gdy mamy do dyspozycji wspaniałą, przerażającą, a czasem aż psychodeliczną muzykę. Ortiz posłużył się też motywem z filmów „[Rec]” oraz „Blair witch project” w scenach, kiedy to bohaterowie używają kamery cyfrowej to wytropienia leśnego stwora.

Twórcy filmu opowiedzieli nam niesamowitą, zgrabną historię a dodatkowo umieli bardzo przestraszyć. Fenomenalnie wypada także młody i nieznany Junio Valverde w roli Santiego. Trzeba przyznać, że świetnie poradził sobie z rolą dziwaka tęskniącego za normalnością. A dodatkowo wspaniale odgrywa sceny typowo thrillerowe. Atmosfera napięcia i „skokowe” uderzenia strachu czynią obraz niezwykłym i potwierdzają dobrą formę hiszpańskich produkcji grozy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ja wolę dramaty i thrillery, ale recenzja niczego sobie :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.