Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

84339 miejsce

Uciekinier z lilijką w życiorysie. Niezwykła opowieść harcerza

Gdy wybuchła wojna Kazimierz Piechowski musiał uciekać, bo okupanci rozstrzeliwali harcerzy. Schwytany trafił do Auschwitz, skąd też uciekł. Walczył w AK, a w wolnej Polsce upomniała się o niego bezpieka. Zapuszkowano go na długie 10 lat.

Kazimierz Piechowski na spotkaniu ze skautami i harcerzami poza granicami kraju. / Fot. Ze zbiorów autoraGdy doczekał się emerytury i gdy Polska odzyskała prawdziwą wolność, Kazimierz Piechowski, przedwojenny harcerz z Tczewa marzący o dalekich podróżach, mógł wreszcie zrealizować dziecięce pragnienia. Ale zanim do tego doszło życie nie rozpieszczało druha Kazika.

Gdy wybuchła II wojna światowa, Kazimierz Piechowski z kolegą z drużyny harcerskiej Alfonsem „Alkiem” Kiprowskim uciekł, by dostać się przez Węgry na zachód, i dalej walczyć z Niemcami u boku Francuzów. Niestety plan nie wypalił, zostali schwytani. Trafił do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Został przywieziony w drugim transporcie, był jednym z pierwszych osadzonych. Dostał obozowy numer 918. Uczył się życia w obozowych warunkach, aż w końcu zorganizował ucieczkę czwórki więźniów. Z powodzeniem. Była to jedna z najbardziej brawurowych i spektakularnych ucieczek z KL Auschwitz.

Później partyzantka, i znowu więzienie, tym razem wymierzone ręką władzy ludowej. I praca stoczniowca...
Zapraszam do obejrzenia filmu o losach tego bohaterskiego harcerza z Tczewa, uciekiniera z KL Auschwitz. O swojej ucieczce opowiada sam bohater.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.