Facebook Google+ Twitter

Uciekła Amerykanom i Polakom

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2008-10-01 10:46

Wrocławski sąd wypuścił oszustkę, poszukiwaną listem gończym przez władze USA.

Antoneta G. stanęła przed sądem razem z dwoma innymi obywatelami Bułgarii. / Fot. Janusz WójtowiczPrzez bałagan we wrocławskich sądach i prokuraturach uciekła z Polski obywatelka Bułgarii, poszukiwana międzynarodowym listem gończym przez władze USA. Antonetę G. Amerykanie podejrzewają ją o oszustwo na przeszło milion dolarów i o przynależność do gangu.

Od czerwca toczy się we wrocławskim Sądzie Okręgowym sprawa o jej ekstradycję. Kilka dni temu w wyniku sędziowsko-prokuratorskiej pomyłki Antoneta G. wyszła z aresztu. Zanim śledczy zorientowali się, że popełnili błąd, zniknęła.
Antoneta G. siedziała we wrocławskim areszcie od października 2006 roku. Była oskarżona o oszustwo i fałszowanie dokumentów. Ale jej wrocławski proces to tylko niewielki wątek śledztwa, prowadzonego od wielu miesięcy przez FBI.

Bułgarscy oszuści obserwowali aukcje na popularnym portalu eBay. Podszywając się pod organizatorów aukcji, informowali chętnych do zakupu luksusowych samochodów, że wygrali licytację. Następnie podawali im numer konta, na który należało wpłacić pieniądze. Wielu klientów - głównie Amerykanów - dało się nabrać. W maju do Wrocławia przyszedł wniosek o ekstradycję Antonety G. do Stanów Zjednoczonych. Wniosek ten prokuratura skierowała do sądu okręgowego. To on powinien był podjąć decyzję o zgodzie na wydanie Antonety G. Amerykanom.

Sąd okręgowy postępowanie wszczął. Natychmiast jednak je zawiesił do czasu zakończenia wrocławskiego procesu kobiety. Seria pomyłek zaczęła się 15 września. Tego dnia sąd okręgowy zakończył wrocławski proces Antonety G. i skazał ją na 2,5 roku więzienia. Wyrok jest nieprawomocny, więc sąd przedłużył jej areszt o trzy miesiące.
Obrona zażaliła się na tę decyzję do sądu apelacyjnego. W miniony czwartek postanowił on wypuścić Antonetę G z aresztu.

Sędziowie nie wiedzieli o amerykańskim wniosku ekstradycyjnym. Gdyby wiedzieli, nie wypuściliby kobiety z aresztu. Ale informacji na ten temat nie mieli po prostu w aktach sprawy. Nie wspomniał o tym obecny na posiedzeniu prokurator z prokuratury apelacyjnej.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No zajebiście :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

nieźle :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.