Facebook Google+ Twitter

Uczestnicy IV Kongresu Obywatelskiego rozmawiali o polskiej gospodarce

17 października 2009 roku w gmachu Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, z inicjatywy dr Jana Szomburga prezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, odbył się IV Kongres Obywatelski. Celem debaty była ocena stanu stosunków społecznych i kondycji gospodarczej Polski w minionym dwudziestoleciu oraz wyznaczenie priorytetów zbiorowych, a także określenie na jakich wyborach cywilizacyjnych oprzeć dalszą modernizację i rozwój kraju.

Hasło Kongresu w SGH. / Fot. Stefania Najsarek.17 października 2009 roku w gmachu Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, z inicjatywy dr Jana Szomburga prezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, odbył się IV Kongres Obywatelski. Oprócz znamienitych gości, obecni byli przedstawiciele rządu. Do debaty plenarnej zaproszono m.in. b. prezydenta Lecha Wałęsę, prof. Janusza Czapińskiego UW, prof. Zdzisława Krasnodębskiego USW, dr Bogusława Grabowskiego prezesa Zarządu Skarbiec AMH oraz tegoroczną maturzystkę Martę Megger.

Celem debaty była ocena stanu stosunków społecznych i kondycji gospodarczej Polski w minionym dwudziestoleciu oraz wyznaczenie priorytetów zbiorowych, a także określenie na jakich wyborach cywilizacyjnych oprzeć dalszą modernizację i rozwój kraju.

Inicjujący debatę plenarną dr J. Szomburg wyraził opinię, że nas, jako naród stać na więcej.
Posiadamy duży potencjał zbiorowy, ale sukcesu zbiorowego nie odnosimy. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy skłóceni i nie potrafimy odnaleźć wspólnego celu, ponad podziałami. Nie możemy porozumieć się, na jakich podstawach budować tożsamość narodową.Lech Wałęsa. / Fot. Stefania Najsarek.
Lech Wałęsa kontynuował myśl poprzednika dodając, że programy należy oprzeć na wartościach uniwersalnych, jednakże dopasowanych do potrzeb społecznych.

Zdaniem socjologa prof. J. Czapińskiego, poprawy współdziałania należy upatrywać w kapitale społecznym - głównym paliwie rozwoju. Chociaż pozytywnie ocenił dorobek ostatnich dwudziestu lat, zwłaszcza rozwój gospodarczy kraju, tempo wzrostu osób kształcących się, czy poprawę opieki medycznej wyrażającą się współczynnikiem wzrostu długowieczności - osiągnęliśmy to w drodze nieefektywnego inwestowania w kapitał ludzki.

- Teraz - powiedział - zachodzi pilna potrzeba przeorientowania się, zmianę reguł dotychczasowych. Należy inwestować w kapitał społeczny, bowiem on - mierzony poziomem PKB - decyduje o zamożności społeczeństwa i kraju. Jednak, aby przystąpić do budowy kapitału społecznego, niezbędne jest zaufanie i aktywność organizacyjna. - W osiągnięciu takiego stanu - stwierdził - przeszkadza nam fakt, że wciąż pozostajemy społeczeństwem chłopskim z sarmacką mentalnością (sic!).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Nie przesadzajmy panie Tadeuszu. Nie ma za co przepraszać. Jak widac zaszło niezrozumienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo! Ja Tylko Tak troszeczkę przygrałem, ale broń Boże do Pani. Jak mógłbym do Pani coś mieć, skoro Pani pierwsza wykazała zainteresowanie artykułem. Ja trochę z wyrzutem do reszty towarzystwa DO. Mnie martwi Ich postawa. Ja sobie marzę o tłumie komentujących pod tego typu artykułami. I to z przekąsem zauważyłem. Nie przypuszczałem, że Pani nie zauważy, mojej intencji. Ale za samą przykrość sprawioną Pani - Przepraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu ja ustosunkowałam się do artykułu pani Stefani jak i do zamieszczonych tam zdjęć. A z tego co zrozumiałam pokazują uczestniczące w tym kongresie osoby lub część tych osób.( tyle ile się na zdjęciu zmieniło).
Gdzie ja pisze o osobach komentujących?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drodzy Państwo, kongres organizowany był przez środowiska prawicowe.
Moderatorzy i paneliści - wykorzystam zwrot p. Thedee - pochyleni na prawo, prezentowali
poglądy tychże. Starali się znaleźć wspólną, ważną wszystkim Polakom wartość, która zjednoczy cały naród, stworzy atmosferę zgodnej współpracy i nie pozwoli nas zepchnąć dynamicznie rozwijającym się i bogatym krajom świata - może bezpowrotnie - w sferę biedy kraju i ubóstwa społeczeństwa.
Podczas dyskusji, padło wiele koncepcji. Najbardziej nieracjonalną zaprezentowała prof. Staniszkis, aby tym spoiwem była religia. Choć statystycznie około 95 % Polaków deklaruje katolicyzm, realnie oceniając, jest to błędne założenie. Wiele konfliktów i złych emocji rodzących podziały, powstaje właśnie na tle religijnym.
Jednak większość wypowiedzi wyraźnie wskazywała na bytowe aspekty egzystencji Polaków, bo to one zdolne są zintegrować społeczeństwo do realizacji wyznaczonych celów.
W obecnej sytuacji, należy dołożyć wszelkich starań, aby to się powiodło, by wykorzystać daną Polsce przez kryzys szansę, bo zagrożenie jest ogromne!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.10.2009 17:38

Ten artykuł na pewno jest czytany z wielką uwagą. Jest na tym portalu kilka osób piszących ciekawe, pouczające i bardzo potrzebne artykuły. Jest też wielu politycznie pochylonych mocno na lewą stronę osobników piszących hymny pochwalne dla komunistów, kasujących z racji tego, że są redaktorami czy wydawcami, wpisy innych - im niewygodnych. Prawdopodobnie ten wpis zostanie usunięty jak wiele poprzednich. Cóż, nieraz samemu dla siebie też warto coś napisać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo! Sporo uczestników - gdzie? - do komentowania artykułu? Jak się pokaże ważny, społecznie artykuł, to jakby wymiótł. Gdzieś ucieka ta często spotykana spontaniczność wypowiedzi, ta pewność, ta autorytatywność,
ta erudycja. I się powtórzę, znów jest "mało nas do pieczenia chleba".
Odnośnie wypowiedzi uczestników Kongresu, odniosę się do kilku.
Wartości uniwersalne - zwrot wytrych - nie klucz. Wolność - powszechnie uważana za wartość niezastąpioną i niezbywalną dla każdego człowieka. A przecież - równie powszechnie - wiadomo, że w zbiorowości, każdy jej uczestnik, nie może robić wszystkiego, co mu się żywnie podoba, nie licząc się z innymi uczestnikami, tej zbiorowości. Więc już są ograniczenia: w zbiorowości można robić to, co nie szkodzi innym. W związku z tym nasuwa się jedno z Przykazań Boskich: Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego, lub Zyj i daj żyć innym.
Nie wdając się w dywagacje filozoficzne, powiem: według mnie w społeczeństwie najważniejszą wartością powinna być:
- Równość wobec prawa
- Równość w dostępie do dóbr naruralnych
- Równość w dostępie do edukacji
- Powszechność edukacji
- Poszanowanie życia, swojego i innych
- Zakaz przemocy
- Całkowite zniszczenie środków masowego rażenia
Rozwój gospodarczy. W jakiej dziedzinie nastąpił? Ja nie zauwazam, gdzie by to miało miejsce.
Uzależnienie ludzi od komunistycznych przyzwyczajeń. Obecna walka o przetrwanie, także nie jest polem żyznym, na którym wyrośnie wzajemne zrozumiennie, życzliwość, czy poprawność obyczajowa.
Metropolie i Regiony - Zauważona przeze mnie prawidłowość jest taka: gdzie ludziom dzieje się dobrze, tam się chcą łączyć, Gdzie źle tam się chcą dzielić. Polska musi być jedna, nasza, wspólna i każdemu przyjazna. Tyle, że nie według rozumowań Przewodniczącego Komisji Pana Palikota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*. Obszerny artykuł. I sporo uczestników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...jako naród stać na więcej. Posiadamy duży potencjał zbiorowy, ale sukcesu zbiorowego nie odnosimy. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy skłóceni i nie potrafimy odnaleźć wspólnego celu, ponad podziałami. Nie możemy porozumieć się, na jakich podstawach budować tożsamość narodową." A tak ogólnie - jak zawsze świetna, wyczerpująca relacja. Tylko... żeby tak realnie ta dyskusja i z niej wnioski zmieniły oblicze dzisiejszej Polski. Nie wydaje mi się, żeby tak się stało, choć nadzieja umiera ostatnia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.