Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48160 miejsce

Udało się zrekonstruować odnalezione nagrania Boba Marleya

Ponad 40 lat czekały zaginione nagrania Boba Marleya na swoje odkrycie. Przez cały ten czas znajdowały się w zawilgoconej piwnicy londyńskiego hotelu.

Bob Marley (1945-1981). http://www.thinkinghumanity.com/2016/04/40-uplifting-quotes-by-reggaes-legend-bob-marley.html / Fot. thinkinghumanity.comOdnalezione nagrania Boba Marleya zapisane są metodą analogową na szpulowych taśmach-matkach. Pobieżne zapoznanie z materiałem pozwoliło na przypuszczenie, że zarejestrowanych zostało 13 utworów. Kartonowe pudło z taśmami znaleziono w ruinie hotelu przy Kensal Rise, w północno-zachodnim Londynie. W tym miejscu Bob Marley i The Wailers zatrzymali się, podczas ich europejskiej trasy w połowie lat 70-tych.

Początkowo taśmy uważano za nieodwracalnie zniszczone, głównie wskutek działania wody. Jednak po ponad 12 miesiącach żmudnej pracy z użyciem najnowszych technik audio, udało się przywrócić ich świetność. Głos Marleya przyprawia o dreszcz jak przed laty, zapewniają spece od dźwięku.

Taśmy są oryginalnym zapisem z koncertów Marleya w Londynie i Paryżu, między 1974 a 1978 rokiem. Nagrało się kilka z ponadczasowych pieśni, m.in. "No Woman No Cry", "Jammin", "Exodus" i "I Shot the Sheriff". Koncerty londyńskie - w Lyceum (1975), Hammersmith Odeon (1976), The Rainbow (1977), oraz występ w Pavilion de Paris (1978) - zostały zarejestrowane w jedynym 24-ścieżkowym mobilnym studio w Wielkiej Brytanii tamtych czasów, a wypożyczone Marleyowi i The Wailers przez Rolling Stones.

Taśmy ocalił przed wyrzuceniem na śmietnik fan Marleya i londyński biznesmen. Joe Gatt otrzymał pewnego razu telefon od przyjaciela, który opowiedział o znalezieniu czegoś, co wydawało się być starymi nagraniami Marleya. Gatt poprosił o zachowanie taśm.

Niewiele później znalezisko zostało poddane pod ocenę Louisowi Hooverowi. Partner biznesowy Gatta i wokalista jazzowy wpierw oniemiał: "Kiedy zobaczyłem etykiety i notki na taśmach, nie mogłem uwierzyć własnym oczom, ale następnie ujrzałem jak poważnie były uszkodzone przez wodę. Dosłownie roztapiały się w rękach, i tak po prawdzie, uratowanie jakości dźwięku tych nagrań, wyglądało jakby miało okazać się beznadziejnym zadaniem".

Taśmy zostały przekazane do specjalisty od dźwięku. Martin Nichols z White House Studios w Weston-super-Mare oznajmił, że nagrania mogły zostały utracone na zawsze, gdyby tylko ktoś próbował je odsłuchać bezpośrednio po ich odnalezieniu: "Były naprawdę w tak okropnym stanie, że powinno się wyrzucić na śmietnik, ale spędziłem wiele godzin, czyszcząc starannie cal po calu i usuwając z wszystek błocka, dopóki nie były gotowe do procesu zwanego "baking", by umożliwić ich bezpieczne odtwarzanie" - powiedział Nichols. "Efekt końcowy naprawdę mnie zaskoczył, (...) są teraz w formacie cyfrowym i w bardzo wysokiej jakości. To pokazuje, że oryginalne nagrania zostały zrealizowane bardzo profesjonalnie. Z odnalezionych 13 taśm, 10 zostało odrestaurowanych, dwie były puste, a jedna uszkodzona nie do naprawienia".

Gdy Hoover usłyszał po raz pierwszy nagrania, których koszt renowacji wyniósł około 25 tysięcy funtów, oznajmił: "Ciarki przeszły mi po plecach" - i dodał - "Doświadczenie było porównywalne do, powiedzmy, odnalezienia sztalug, palety i farb Van Gogha".

źródło: Guardian

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.