Pozycja materiału w rankingach:
Gdy już wszyscy mówili o fiasku szczytu w Brukseli, gdy kolejna rozmowa Angeli Merkel z Lechem Kaczyńskim nie przyniosła skutku, ,,żelazna dama" Berlina poszła na całość, proponując zwołanie Konferencji Międzyrządowej bez udziału Polski.
I choć rozwiązanie to zdaniem polskich negocjatorów było ,,toporne i mało europejskie", mocno zatrzęsło podwalinami pod ogólne porozumienie. Przyjęcie deklaracji politycznej przez 26 państw byłoby w pewnym stopniu komiczne, choć prawnie wiążące. Dla Polski zostawałaby otwarta furtka, jeżeli Warszawa chciałaby przystąpić do rozmów na jesieni na Konferencji Międzyrządowej. Posunięcie Berlina zostało skrytykowane przez niektóre z państw europejskich, jako izolowanie Polski na tle Unii Europejskiej.Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.48)
Wiek: 31 | Miejscowość: Koło | Kraj: Polska
O mnie: Niech artykuły mówią za mnie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 25.06.2007 22:10
Dziwię się Niemcom, że taki logiczny naród, a nie wpadł na rozsądny pomysł - każdy Polak mieszkający przynajmniej x lat w Niemczech powinien zostać odjęty od stanu ludności Polski a zostać dodany do stanu ludności Niemiec. I każdy Niemiec u nas mieszkający dłużej niż... Podobnie.
Jeśli emerytka zostawiła Polskę i wyjechała do Niemiec, bo tam dostaje wyższa emeryturę po mężu Polaku, a w Polsce bywa od czasu do czasu, to gdzie powinna figurować? Tam gdzie się urodziła, czy tam, gdzie jest jej finansowo lepiej? A może tam, skąd dostaje pieniądze?
Autor usunął profil 24.06.2007 23:38
(+) a za artykul plusik, zapomnialem :-)
Autor usunął profil 24.06.2007 23:31
Coz, domyslam sie, ze Pan Kraszewski pije do mnie, piszac o "wszystko lepiej wiedzacych przesiedlencach" :-)
Nie wiem wszystkiego lepiej, ale przyznaje, ze istnieja pewne roznice miedzy Panem a mna... Mimo faktu, iz jestem "przesiedlencem" potrafie po tylu latach pisac poprawnie ortograficznie w jezyku polskim. Pan nie, co juz Pan niejednokrotnie nam udowodnil. Potrafie rowniez pisac poprawnie po niemiecku, czym Pan sie rowniez nie moze pochwalic... "Auslender" piszemy z niemiecka "Ausländer" lub w jezykach nie posiadajacych czcionek typowo niemieckich "Auslaender". Ponadto, moj drogi Panie Kraszewski... jezeli ci Niemcy sa tak wredni i wrogo nastawieni do Polski, to co, do jasnej cholery, Pan tutaj robi??? :-))) Jako "prawdziwy Polak" powinien Pan juz dawno spakowac manatki i wrocic do Polski, gdzi z pewnoscia nikt Pana nie bedzie "germanizowal" :-))) Nie, nie... to, co przez Pana przemawia to nie patriotyzm... to NIENAWISC!!! Nie jest Pan w najmniejszym stopniu zdolny do rzeczowej i obiektywnej oceny jakiejkolwiek sytuacji, ktora zahacza o stosunki polsko-niemieckie...
Miroslaw Kraszewski 24.06.2007 23:15
Macieklew:
Pana wypowiedz jest no...jakby ...cos w rodzaju publicystyki pana Urbana.duzy plus.
Miroslaw Kraszewski 24.06.2007 23:04
Mirnal:
Trzeba spytac przesiedlencow sposrod grona redaktorow.Oni na pewno wiedza wszystko lepiej i wiecej.Jezeli sie natomiast wezmie tylko suche dane z dlownego urzedu statystycznego, to okazuje sie ze w Niemczech zyje kilka milionow Auslendrow.
To Jest w zasadzie temat na interesujacy artykul..i ten temat powroci...Az strach pisac.
Mir Nalezińskí 24.06.2007 18:32
Jeśli x milionów Polaków mieszka w Niemczech, to komu zaliczamy ten x w liczbie mieszkańców?
Jak byłoby uczciwie? Dla Polski, czy dla Niemiec? I czy mamy kierować się logiką, czy interesem rozważając odpowiedź?
Miroslaw Kraszewski 23.06.2007 19:20
No i ukazalo sie prawdziwe oblicze polityki Niemiec
Albo kapitulacja polskiej delegacji albo izolacja Polski.
Teraz inni Europejczycy to wlasnie wreszcie dobrze zrozumieli ,
ze Niemcy beda probowali pozniej wyizolowac tez i innych.
Do kompletnej klapy pani Merkel jeszcze nie doszlo ale....
marcin telisz 23.06.2007 19:00
Cieszę się ,że kaczorom udało się zwiększyć możliwości Polski w UE.
Co do info: to nie była żadna zagrywka Merkel, to była desperacja wynikająca ze strachu przed kompletną klapą szczytu UE, a do tego p kanclerz nie mogła dopuścić, łeb by jej ukręcili we własnym kraju.
Marcin Nowak 23.06.2007 10:24
ie oszukujmy sie i nie mydlmy oczu jakimś dążeniem do "równości". Kaczyńscy walczyli o kasę. O to byśmy mogli z wygodnej i mocnej pozycji negocjowac nawet budżet od roku 2017, co wczesniej nie było w planach. Oznacza to 5 lat wiecej polskiej sielanki. Powinnismy byc Kaczorkom wdzieczni... Gdyby spasowali za kilka lat nie mielibysmy nic do powiedzenie wobec "klubu skapców" czyli FRA/NIE/GB