Zaintrygowana podskokami pod płotem, zorientowałam się, że odprawiany jest właśnie rytuał, jaki koty uprawiają po upolowaniu myszy. Tym razem kotka, mieszkająca w budzie z naszymi dwoma "dzielnicowymi" kundlami, złowiła ptaka.
Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Mazewski 31.01.2010 18:38
Ale szpaków w Polsce jeszcze nie ma to może być kos,drozd.
Bartłomiej Kowalewski 31.01.2010 18:34
Łańcuch pokarmowy jest jaki jest.
Alicja Pływaczyk 30.01.2010 20:08
Najbardziej przykra natura przyrody, że jeden drugiego pożera.
Maria Wilanowska 30.01.2010 19:58
Biedny ptaszek, ale taka jest kocia natura.
Ewa Łazowska 30.01.2010 19:52
Ofiarą kotki musiał być albo osłabiony paszkot (odmiana drozda), albo kos - którym to ptakom nie chce się już odlatywać do ciepłych krajów. Szpaki są mądrzejsze. Gromadnie odlatują na południe Europy. "Moje" działkowe koty też się postarały i przyciągnęły do altany upolowanego gołębia - niestety już w szczątkach.
Jadwiga Kowalczyk 30.01.2010 17:32
Tutaj jest dużo jarzębin - ptaki całymi gromadkami wydziobują opadłe jagody...no i takie skutki.
Stefania Najsarek 30.01.2010 17:27
Buuuu..., biedny ptaszek.
W tych trudnych teraz warunkach, ptaki są bardzo osłabione i stają się łatwym łupem dla drapieżników. Obserwuję codziennie, jak moje wypasione koty łakomie spoglądaja na gnieżdżące się w gałęziach jodły ptaszyny.
Wystawa kaktusów w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi [Zdjęcia]
(odsłon: +409)