Facebook Google+ Twitter

Udane spotkanie poświęcone transpłciowości

Zapowiadane na łamach Wiadomości24.pl spotkanie z okazji Dnia Pamięci o Trans Ofiarach Przemocy odbyło się we wtorek, 20 listopada, w siedzibie Kampanii Przeciw Homofobii. Było wyjątkowo udane.

 / Fot. www.miedzyplciowosc.go.plGoście byli wyluzowani, a publiczność dopisała i zabierała głos tak często, że rozmowa trwała prawie dwa razy dłużej niż planowano. Gośćmi spotkania byli: Maciek, transwestyta typu M/K z portalu Crossdressing.pl, oraz reprezentujący portal Międzypłciowość Wiktor i Marcin: dwaj młodzi K/M przed rozpoczęciem leczenia. Rozmowę prowadziła Aga z grupy młodzieżowej Kampanii Przeciw Homofobii.

Jak to wyglądało?

Spotkanie rozpoczęło się, zgodnie z międzynarodową tradycją, od wyczytania 11 nazwisk tegorocznych ofiar i zapalenia za nie świec. W trakcie konferencji na ścianie wyświetlano nazwiska ofiar wraz z informacjami o okolicznościach ich śmierci. Półmrok i palące się świece nadały imprezie wyjątkową atmosferę. Organizatorzy planowali, że Aga zada gościom pytania nadesłane przez innych członków KPH Młodzi, a następnie odda inicjatywę publiczności. Zainteresowane zjawiskiem transpłciowości osoby natychmiast zaczęły zadawać kolejne pytania, a spotkanie miało praktycznie charakter dialogu gości z publicznością.

Dlaczego nam się udało?

Goście czuli się bardzo bezpiecznie i otwarcie odpowiadali na różne, często bardzo trudne pytania. Przyczynił się także do tego profesjonalizm Agi. Wiktor i Marcin, współpracujący ze sobą od ponad roku przy tworzeniu portalu, wypadli co najmniej bardzo dobrze. Większość pytań dotyczyła procesu poprawiania płci, nieplanujący jej Maciek zabierał głos zdecydowanie rzadziej, jednak znakomicie uzupełniał wypowiedzi Wiktora i Marcina, przedstawiając nieco inne podejście.

O czym można było się dowiedzieć?

Udało się poruszyć mnóstwo zagadnień związanych z życiem osób transpłciowych w Polsce. Goście i prowadząca wyjaśnili zawiłości terminowe (dodatkowo udostępniając ściągawkę), opowiedzieli jak wygląda skomplikowana procedura korekty płci i dlaczego człowiek z ulicy nie może tak po prostu pójść i zmienić płeć; przedstawili proces diagnozowania, kolejność operacji.

Jeden ze słuchaczy opowiedział o charakterystycznej różnicy między podejściem transek M/K i transów K/M do swojego ciała: transka, jak i genetyczna kobieta, często chce coś poprawiać i udoskonalać i nie jest usatysfakcjonowana z końcowego efektu, choć teoretycznie to K/M powinni być bardziej niezadowoleni. Współczesna medycyna nie oferuje możliwości rekonstrukcji penisa tak, by spełniał którekolwiek ze swoich podstawowych zadań.

Przybliżono też podejście prawa i Watykanu do osób, które zmieniły płeć, odpowiadano na pytanie o stosunek do służby wojskowej. Wielu słuchaczy zaskoczyła informacja, że istnieją chłopcy, którzy rodzą się z genotypem XX i wyrastają na zwyczajnych mężczyzn.

Wiktor, Marcin i Maciek opowiedzieli też o życiu codziennym, o podejściu rodziny, najbliższych przyjaciół i otoczenia do ich transpłciowości. Podzielili się zabawnymi anegdotkami o konsekwencjach ich niejednoznacznego funkcjonowania w społeczeństwie. Wyjaśnili "literacki mit" wiedzenia od zawsze, że jest się osobą transpłciową i zgodnie stwierdzili, że człowiek poznaje się przez całe życie.

Trudne tematy, smutne historie

Nie zabrakło tematów trudnych, jak dramat osoby, która - zdiagnozowana jako transseksualistka ponad 20 lat temu - poświęciła siebie dla rodziny i dzieci i dopiero teraz rozpoczęła leczenie. Opowiadano smutną historię o kobiecie, po której, mimo zabiegów, widać było jej męską przeszłość i która została psychicznie zniszczona przez grupę nieakceptujących jej ludzi.

Poruszona została też złożona kwestia braku aktywności ze strony osób transpłciowych i typowej dla przedstawicieli środowiska niechęci do pokazania swoich twarzy.

Spotkanie trwało niemal dwie godziny, ale materiał nie został wyczerpany. Nie została poruszona kwestia orientacji osób transpłciowych, ani nie opowiedziano o ich nieobecności LGBT.

Zainteresowanie tematem, sukces spotkania i entuzjazm młodych organizatorów pozwalają mieć nadzieję, że za jakiś czas odbędzie się następne.

Pozostaje jednak żałować, że na spotkanie nie przybył nikt z Wiadomości24.pl, kto nie byłby jego głównym bohaterem albo redaktorem piszącym obecnie dla innej gazety. Na pewno miałby świetny materiał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Ale ja Ci współczuję w dobrej wierze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.11.2007 22:34

Ja sobie nie współczuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozwijając wypowiedź Ani - jest to jedyna znana obecnie forma leczenia, która gwarantuje dużą skuteczność, tj. szansę na normalne życie w zgodzie ze sobą i z otoczeniem. Oczywiście nie jest to koniec kłopotów, bo trzeba sobie ułożyć na nowo życie, poradzić ze starymi znajomymi, zacząć likwidować często wzniesione mury ochronne (np. nikomu nie zaufam)... no i niektóre M/K, niestety, nawet później wyglądają bardzo męsko (wpływu testosteronu na rysy twarzy i sylwetkę nie da się zlikwidować).
Niektórzy (np. KRK) zalecają psychoterapię, jednak jej jedynym sukcesem może być jako-takie zaakceptowanie swojego nienawidzonego zwykle ciała; nie da się w ten sposób wpoić człowiekowi identyfikacji z jego płcią biologiczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdybym mieszkał w Wawie, to może bym przyszedł, żeby wsadzić przysłowiowy kij w mrowisko. Ale rzeczywiście - setki autorów ze stolicy, rypią jakieś impresje powyborcze do M3G, a tyłka mało komu chce się ruszyć.
Aniu, tamten koment dopiero teraz przeczytałem. Współczuję akurat tej gazety, ale życzę wszystkiego dobrego. W rzeczywistości podwudziestopierwszopaździernikowej znów nadchodzi wasz czas :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...nie przybył nikt z link" :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.11.2007 08:45

Adamie w poście do poprzedniego tekstu Marcina dość klarownie odpowiedziałam na Twoją wątpliwość.

A co do leczenia, z tego co mówili goście spotkania, wynika że brak identyfikacji z biologiczną płcią jest chorobą zapisaną w liście WHO. Umożliwia to podjęcie leczenia, czyli korektę płci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. A przecież była Ania Wittenberg. Przecież nie ma bana?
"...zdiagnozowana jako transseksualistka ponad 20 lat temu - poświęciła siebie dla rodziny i dzieci i dopiero teraz rozpoczęła leczenie" - czyli jednak jest możliwość leczenia? Tylko czy po takim leczeniu problem znika? I chyba psycholog się tym zajmuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.