Pozycja materiału w rankingach:
28 czerwca na krakowskich Błoniach mogliśmy być świadkami wielkiego muzycznego show. Gwiazda muzyki pop - Celine Dion dała doskonały koncert, na którym wszyscy świetnie się bawili.
Dochodzimy do bramek ochroniarzy. Obok leży stos plastikowych butelek. Nie można ich wnosić do środka. Zajmujemy swoje miejsca. Z oddali widać parasolki z nadrukiem "Żywiec". - Zobacz, sprzedają piwo. Idziemy kupić - mówi znajomy. Na miejscu okazuje się, że można tu dostać tylko pizzę i napoje. Pojawia się grymas rozczarowania na twarzy przyjaciela. Podchodzimy bliżej sceny. Siadamy wygodnie na trawie. Znajdujemy się na płycie głównej. Przed nami bramkami są oddzielone miejsca vipowskie. Za nami widać trybuny. Dwie stoją po boku, inne bliżej sceny. W tych bocznych siedzi bardzo dużo młodych osób, a w pozostałych raczej ludzie w średnim wieku. W centrum znajduje się ogromna scena. Po jej bokach widać telebimy i dwie wieże, na których stoją operatorzy świateł i są zawieszone głośniki.
Jednym z najważniejszych momentów koncertu jest zaśpiewanie przez gwiazdę dwóch hitów Freddiego Mercurego. Pierwszy to "We Will Rack You". Wtedy ludzie zaczynają powtarzać za Celine Dion jej gesty. Unoszą ręce w górę, klaszczą w rytm utworu i rozkładają dłonie. Przy utworze "The Show Must Go On" wszyscy popadają w zadumę i w ten sposób oddają cześć jednemu z największych artystów w dziejach muzyki rockowej. Celine mówi do publiczności. Jest zachwycona atmosferą panującą na koncercie. Jest przekonana o tym, że tutejsi ludzie są niesamowici. - Będę tu dziś spała – dodaje kładąc się na scenie. Przez dłuższą chwilę tak „rozmawia” z publicznością.
zimno. Pary przytulają się do siebie, rodzice biorą swoje pociechy na ręce, wszyscy ruszają do wyjścia. Część osób odwraca się jeszcze w stronę sceny. Na telebimach widnieje napis "Thank you!". Niektórych to zachwyca. Przez Błonie idzie mnóstwo ludzi. Ja i mój przyjaciel staramy się wyprzedzić jak najwięcej osób, by szybko dojść do przystanku autobusowego. Kiedy docieramy do domu, współlokatorzy mojego znajomego mówią, że też słyszeli koncert. Chwilę rozmawiamy. Koło północy kładziemy się spać. To był udany wieczór.Zobacz także:
Artykuły
(30)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Praktykantka Wiadomości24.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agnieszka Dąbrowska 01.07.2008 23:21
Dawno nic mnie tak nie ubawiło jak lektura tej recenzjospawozdanioomówienioraportorelacj z konceru Celiny. Co za styl i tylko pół godziny jazdy autobusem na Błonie!
Klara Maj 01.07.2008 20:59
Napięcia w tej recenzji nie ma, interesująco nie jest, za to jest jak w czytance z elementarza Falskiego sprzed wieków;] najb. podobał mi się dialog:" Tato, jak ich wszystkich dużo! - mówi do niego syn. - Tak, widzę. Nie możesz się zgubić - odpowiada ojciec. "
mistrzostwo bezstylu.
Ilona Adamska 01.07.2008 08:13
Najlepszy koncert na jakim byłam do tej pory...
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2242)