Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9727 miejsce

Udany wieczór z Celine Dion na Błoniach

28 czerwca na krakowskich Błoniach mogliśmy być świadkami wielkiego muzycznego show. Gwiazda muzyki pop - Celine Dion dała doskonały koncert, na którym wszyscy świetnie się bawili.

- Już godzina 19. Możemy się spóźnić. Zagadałaś się - do kuchni wchodzi mój znajomy, z którym szłam na koncert Celine Dion. Szybko dopalam papierosa. Wychodzimy. Mamy niewiele czasu. Trzeba zdążyć na autobus i dojechać na Błonie. Musimy zająć jak najlepsze miejsca, by być jak najbliżej sceny. Mamy szczęście. Zaraz po tym, jak dochodzimy do przystanku, przyjeżdża autobus. Jedziemy pół godziny. Prawie wszyscy wysiadają na Błoniach. Tłum kieruje się w stronę sceny. Są osoby w różnym wieku. Najbardziej podoba mi się starsza para. Oboje mają około 60 lat. Trzymają się za ręce. Obok nich idzie rosły mężczyzna i niesie dziecko. - Tato, jak ich wszystkich dużo! - mówi do niego syn. - Tak, widzę. Nie możesz się zgubić - odpowiada ojciec.

 / Fot. Paweł NowackiDochodzimy do bramek ochroniarzy. Obok leży stos plastikowych butelek. Nie można ich wnosić do środka. Zajmujemy swoje miejsca. Z oddali widać parasolki z nadrukiem "Żywiec". - Zobacz, sprzedają piwo. Idziemy kupić - mówi znajomy. Na miejscu okazuje się, że można tu dostać tylko pizzę i napoje. Pojawia się grymas rozczarowania na twarzy przyjaciela. Podchodzimy bliżej sceny. Siadamy wygodnie na trawie. Znajdujemy się na płycie głównej. Przed nami bramkami są oddzielone miejsca vipowskie. Za nami widać trybuny. Dwie stoją po boku, inne bliżej sceny. W tych bocznych siedzi bardzo dużo młodych osób, a w pozostałych raczej ludzie w średnim wieku. W centrum znajduje się ogromna scena. Po jej bokach widać telebimy i dwie wieże, na których stoją operatorzy świateł i są zawieszone głośniki.

Na scenę wychodzi Natalia Lesz. Ma rozgrzać publiczność przed występem Celine Dion. Po twarzach ludzi widać, że raczej jej nie znają. Piosenkarka dziękuje wszystkim, że będzie mogła tu wystąpić. Śpiewa raczej smutne utwory. Nie porusza to zbytnio tłumu. Wszyscy czekają na kanadyjską gwiazdę.

Po występie Natalii Lesz jeden z operatorów świateł, znajdujący się na wieży po lewej stronie sceny, macha ręką w stronę zgromadzonych. Część widzów zaczyna się śmiać. Niektórzy na trybunach wstają. Myślą, że operator prosi tłum o zrobienie fali. Pozostali jeszcze nie wiedzą, co się stało. Operator znowu wyciąga rękę, ale tym razem z drugiej strony wieży. Ludzie znowu zaczynają się śmiać. Ci, którzy siedzą na trybunach po lewej stronie, tupią nogami w drewnianą podłogę konstrukcji. Wtedy po raz pierwszy powstaje fala na widowni. Słychać klaskanie, gwizdy, krzyki, nawoływania.  / Fot. Paweł Nowacki

W tym momencie na ogromnych telebimach pojawia się animacja. Widać na nich Celin Dion w różnych miastach świata. Na końcu pojawia się napis "Cracow". Wszyscy krzyczą. Na scenę wybiega gwiazda i śpiewa jedną ze swoich najbardziej znanych piosenek - "Drove All night". Jest ubrana w krótką czerwoną sukienkę. Ludzie wołają: "Celine! Celine!". Piosenkarka dziękuje wszystkim za przybycie. - Czuję, że jesteśmy rodziną - dodaje. - Jakie to słodkie - słyszę za swoimi plecami.

Później na scenę wybiega pięć par, które zaczynają tańczyć w rytmie flamenco. Gwiazda na chwilę znika ze sceny, by wrócić w czarnym stroju z białą płachtą. Znowu śpiewa. Ludzie kołyszą się, łapią się za ręce, przytulają. Obok mnie stoi pięcioro znajomych, którzy bardzo dobrze się bawią. - Ania, zatańczymy wolnego na bezpieczną odległość? - mówi się jeden z nich. Oboje łapią się za ramiona i zaczynają krążyć w kółko. Cała piątka zaczyna się śmiać.

 / Fot. Paweł NowackiJednym z najważniejszych momentów koncertu jest zaśpiewanie przez gwiazdę dwóch hitów Freddiego Mercurego. Pierwszy to "We Will Rack You". Wtedy ludzie zaczynają powtarzać za Celine Dion jej gesty. Unoszą ręce w górę, klaszczą w rytm utworu i rozkładają dłonie. Przy utworze "The Show Must Go On" wszyscy popadają w zadumę i w ten sposób oddają cześć jednemu z największych artystów w dziejach muzyki rockowej. Celine mówi do publiczności. Jest zachwycona atmosferą panującą na koncercie. Jest przekonana o tym, że tutejsi ludzie są niesamowici. - Będę tu dziś spała – dodaje kładąc się na scenie. Przez dłuższą chwilę tak „rozmawia” z publicznością.

Po dwóch godzinach Celine schodzi za sceny. Ale za chwilę wraca. Tłum czeka na jej bisy. Wszyscy mają nadzieję, że zaśpiewa piosenkę "My Heart Will Go On". Gwiazda ubrana w czarną sukienkę wybiega na scenę, łapie mikrofon i spełnia marzenia publiczności. Na telebimach pojawia się animacja z filmu "Titanic". Ludzie krzyczą.

Jest godzina 23. Tak kończy się show gwiazdy, który trwał 2 godziny. Widać, że wszystkim zaczyna doskwierać  / Fot. Paweł Nowackizimno. Pary przytulają się do siebie, rodzice biorą swoje pociechy na ręce, wszyscy ruszają do wyjścia. Część osób odwraca się jeszcze w stronę sceny. Na telebimach widnieje napis "Thank you!". Niektórych to zachwyca. Przez Błonie idzie mnóstwo ludzi. Ja i mój przyjaciel staramy się wyprzedzić jak najwięcej osób, by szybko dojść do przystanku autobusowego. Kiedy docieramy do domu, współlokatorzy mojego znajomego mówią, że też słyszeli koncert. Chwilę rozmawiamy. Koło północy kładziemy się spać. To był udany wieczór.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dawno nic mnie tak nie ubawiło jak lektura tej recenzjospawozdanioomówienioraportorelacj z konceru Celiny. Co za styl i tylko pół godziny jazdy autobusem na Błonie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napięcia w tej recenzji nie ma, interesująco nie jest, za to jest jak w czytance z elementarza Falskiego sprzed wieków;] najb. podobał mi się dialog:" Tato, jak ich wszystkich dużo! - mówi do niego syn. - Tak, widzę. Nie możesz się zgubić - odpowiada ojciec. "

mistrzostwo bezstylu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepszy koncert na jakim byłam do tej pory...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.