Pozycja materiału w rankingach:
Kiedy 17 marca hiszpańska dziennikarka gazety "El Pais", Pilar Rahola opublikowała swój artykuł, wszyscy Polacy poczuli się urażeni. W społeczeństwie zagrzmiało. Dlaczego rodacy z pianą na ustach reagują na każde słowa krytyki pod ich adresem?
Jadąc autobusem słyszałem jak dwie starsze panie mówiły między sobą „znowu te Żydy, powinno się ich wysłać do Palestyny” (sic!). Wieczorem, stojąc w kolejce do baru, byłem świadkiem rozmowy dwóch młodych ludzi, studentów jak się okazało: "te pier… Żydy, to k… wszystko ich wina” – usłyszałem. „Daj spokój, Hitler jednak dobrze mówił, powinno się ich spalić wszystkich”.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.54)
Wiek: 29 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Salvatore Jurkowski 08.04.2007 03:40
Tak w Polsce antysemityzm jest ostro propagowany to skini z ich chorze wypatrziona ideologia cóż wszystko jest obrzydliwe i konflikt palestynsko izraelski jak i antysemityzm w polsce.
Autor usunął profil 24.03.2007 23:25
Tekst ciekawy, ale w kontekście tekstu p. Raholi - chybiony. Hiszpańska dziennikarka wykazała się zupełnym brakiem wiedzy z zakresu historii Europy XX wieku i tę panią nalezy gruntownie doedukować.
Ponadto autor retorycznie pyta, czy p. Rahola mija się z prawdą w zacytowanym fragmencie... Oczywiście, że się mija! I to w wielu aspektach! Zacytowany fragment jest znakomitym i gorszącym przykładem elementarnych braków w wiedzy p. Raholi. "Czarną otchłanią" nazwałbym raczej wiedzę historyczną p. Raholi.
Łączenie bajdurzenia z "El Pais", tekstu Adama i współczesnych przejawów antysemityzmu (którym się sprzeciwiam z całą mocą!) jest jednak nieporozumieniem. Nikt piany nie toczy, tylko prostestuje przeciwko nieprawdzie. Artykuł Adama był wyważoną i uzasadnioną polemiką z głupstwami, które nawypisywała p. Rahola.
Adam Degler 24.03.2007 20:00
Pierwsza uwaga: kiedy wymieniasz obozy śmierci, lepiej pisać Auschwitz, a nie Oświęcim. Ja też zresztą muszę się tego oduczać.
Mój artykuł nie negował istnienia zjawiska antysemityzmu w Polsce. Vide rubryka "Warto przeczytać" pod Twoim tekstem, drugi tytuł od góry. To była odpowiedź na kłamstwa, które mogą równie dobrze obrażać Żydów, którzy mieszkali w Polsce i przeżyli np. dzięki Żegocie.
Pozdrawiam
Aleksandra Solarewicz 24.03.2007 18:27
> Świat wiedział - dzięki Polakowi, Janowi Karskiemu. Ale nic nie zrobił - i nic nie zrobili amerykańscy krewni ofiar Holocaustu. Dlaczego?
> Nietrudno zauważyć, że antysemityzm wzmaga się w rekacji na nieoczyszczenie się z win tej drugiej strony. Julia Brystygierowa, Helena Wolińska, Jakub Berman... Morel. Znam wiele przypadków, gdzie właśnie te nazwiska wywołują antysemickie reakcje. I trudno się dziwić. Naprawdę.
> Jeśli dotąd nie dostrzegłeś normalności, tylko "panie wytykające palcami", to zapraszam do siebie:
link i_na_wesolo_14634.html
Lidia Raś 24.03.2007 18:08
Artykuł Raholi mnie oburzył, ale nie z powodów o których piszesz.
Oburzyły mnie spore braki wiedzowe autorki, bazowanie na stereotypach i łatwość w manipulowaniu faktami (a to przecież z tych źródeł rodzi się też antysemityzm !)
Jej stwierdzenie, iż Niemcom łatwiej było podbić kraj niż stłumic powstanie w getcie jest zwykłą manipulacją. Porównywanie kampanii wrześniowej (jeśli tę ma na myśli Rahola, pisząc o podbiciu kraju) z powstaniem w getcie, czy powstaniem warszawskim mija się z sensem! Dwie różne sytuacje!
Oczywiście, że jest mi wstyd, gdy patrzę na ohydne napisy na murach, gdy słyszę prostackie antysemickie komentarze, ale nie sądzę, żeby to właśnie głos oburzenia tych osób było słychać po artykule w El Paise. Odezwali sie raczej Ci, których wrzucono do "jednego worka" z antysemitami, homofobami itp. Oburza mnie zarówno fakt, że niefrasobliwe - rzecz eufemistycznie ujmując-komentarze ministerialne, dają pożywienie takim pseudoznawczyniom historii Polski, jak i płytkość rozważań hiszpańskiej dziennikarki.
Grzegorz Korzeniowski 24.03.2007 18:01
Nie usprawiedliwiałbym Raholi, ale Polacy walnie przyczyniają się do budowania stereotypów na własny temat.
Szymon Niemiec 24.03.2007 17:33
Bycie innym jest ciężkim kawałkiem chleba w naszym kraju, gdzie Inny znaczy Gorszy.
A mnie przychodzi do głowy wezwanie mojego pastora, rev. Ernesta Ivanovsa:
"Chodź siostro, choć bracie, wesprzyj się na mym ramieniu. Jesteśmy inni, różni pod tyloma względami. Ale zawsze będziemy tymi samymi dziećmi tego samego Boga".