Facebook Google+ Twitter

UE nie potrzebuje porad Balcerowicza!

Jeśli UE chce, aby polityka gospodarcza nie służyła interesom globalnych korporacji kosztem dobrobytu zwykłych obywateli, to w radzie ekonomicznej powinni zasiadać ekonomiści pokroju J. Sterglitza, a nie Balcerowicza.

To właśnie dzięki neoliberalnym ekonomistom takim jak Leszka Balcerowicz, rynki finansowe w USA pogrążyły się w dramatycznym kryzysie. Gdyby w UE neoliberałowie mieli tak wiele do powiedzenia, jak w Stanach, to obywatele unii mieliby podobne problemy jak sami Amerykanie. Cały problem bowiem polega na tym, że neoliberalizm stał się de fakto dominującą ideologią większości państw świata.
.
Gospodarka USA w największym stopniu powiązana jest z giełdą, na której króluje spekulacja. To nie kto inny, jak globalni spekulanci wywindowali ceny akcji, tworząc spekulacyjną bańkę mydlaną, która w końcu pękła. To nie Balcerowicz, ale J. Sterglitz przewidział, że wcześniej czy później dojdzie do poważnego kryzysu finansowego. Podobnego zdania był G. Kołodko (http://www.wedrujacyswiat.pl). Dlatego też myślę, że popieranie przez rząd RP kandydatury Balcerowicza na stanowisko członka rady ekonomicznych doradców UE, jasno pokazuje czyje tak naprawdę interesy reprezentuje rząd Platformy, która się nazywa "obywatelską"

Cała ta wielkość neoliberalnych ekonomistów, nie wynika też bynajmniej z posiadanej wiedzy ekonomicznej, lecz z korzyści jaką z tej wiedzy czerpie "globalny kapitał". Na górze tej listy znajdują się oczywiście bankierzy z prezesami banków centralnych na czele. To oni są najbardziej wpływową grupą ekonomiczną. Poza wysokimi zarobkami, mają także decydujący głos w sprawie prowadzonej polityki pieniężnej. Opowiadają się za utrzymaniem niezależności Banku Centralnego, która w istocie jest tylko pozorną niezależnością. Chodzi tutaj bowiem o to, aby zarówno rząd jak też parlament nie miał żadnego wpływu na działanie tej instytucji. Prowadzi to do podporządkowania działania Banku Centralnego interesom rynków finansowych. Dzięki temu "inwestorzy" na giełdach robią to, co im się najbardziej opłaca. A najbardziej opłaca się spekulować. W końcu koszty ich działalności i tak poniosą podatnicy. I tak właśnie się dzieje w USA i innych krajach UE. Myślę, że nieprzypadkowo Balcerowicz przez elity jest tak bardzo cenionym ekonomistą. W końcu sam jest bankierem i pełnił wysokie funkcje w świecie bankierów, będąc członkiem Banku Inwestycyjnego J.P Morgan, działającego na Wall Street. Stąd rozumiem, że potrafi on świetnie bronić interesów tej grupy zawodowej. Postawić jednak trzeba pytanie - czy tego potrzebuje UE?

Kandydaturę Balcerowicza do unijnej rady ekonomicznej osobiście zgłosił Donald Tusk. W uzasadnieniu podano, że premierowi zależało na tym, by w tej radzie znalazł się profesor który jest autorytetem nie tylko dla Polaków, ale też całego świata ekonomicznego. Leszek Balcerowicz jest z pewnością wybitnym ekonomistą w rozumieniu i wcielaniu w życie dogmatów neoliberalnej ekonomii. Jednak ta ekonomia nic nie ma współnego z budowaniem dobrobytu społecznego. Ma ona służyć wyłącznie interesom globalnych korporacji oraz światowych rynków finansowych. Dlatego też Balcerowicz nie był nigdy dla mnie żadnym ekonomicznym autorytetem. Osobiście uważam, że właściwą kadydaturą do tej rady, byłaby kandydatura T. Kowalik lub G. Kołodko. A jaki jest Wasz głos w tej sprawie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Liberalizm ma niewiele wspólnego z neoliberalizmem. W pierwszym przypadku bankrutujące firmy po prostu bankrutują, w drugim są dotowane przez podatników- jesli tylko są liczącymi się korporacjami. System neoliberalny nie jest systemem rynkowym, lecz korporacyjnym - gdzie globalne korporacje są zwolnione z płacenia podatków. Oznacza to, że podatnicy utrzymują firmy, które mogły swobodnie się utrzymać same. To wszystko po to, aby menedżerowie mogli zarabiać astronomiczne pieniądze a udziałowcy otrzymać spore dywidendy. Na początku lat 90 bezrobocie eksplodowały dokładnie wtedy, jak Balcerowicz na zlecenie MFW zaaplikował Polakom neoliberalne reformy. Co do prywatyzacji to była ona przez Balcerka dokładnie przemyślana. Chodziło o to, aby globalni "inwestorzy" ( korporacje) przejęły kontrolę nad gospodarką. I tak właśnie się stało!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mylisz nieodpowiedzialność z liberalizmem. Nie wiem czy wiesz jaka była inflacja na początku lat dziewięćdziesiątych, jak wysokie bezrobocie, i jak często jednego dnia zmieniał się kurs złotówki. Co do prywatyzacji może i zgodziłbym się, że czasami nie była do końca przemyślana, ale to Balcerowicz jako pierwszy na świecie robił to na tak skalę więc błędy są rzeczą oczywistą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż każdy ma swoje poglądy, ale fakty świadczą o tym że neoliberalna religia polegąca na złudnej i co ważne dogmatycznej wiary w wolny rynek, po prostu zbankrutowała. Teraz sam guru światowej ekonomii i były Prezes Fed - Alan Greenspan tłumaczy się przed Kongresem w USA z swej naiwnej wiary w monetaryzm. Okazuje się bowiem, że jakże naiwna wiara w samoregulujące się mechanizmy rynkowe nie tylko stała się jedną z głównych przyczyn tego gigantycznego kryzysu, ale też nie pomaga w jego rozwiązaniu. Co zaś do współczucia, to nalezy współczuć milionom obywateli USA, których ratujące się przed bankructwem banki wyrzuciły na ulicę, zwalnianym pracownikom, kredytobiorcom, którzy ze względu na gwałtownie rosnący kredyt nie potrafią go spłacić, czy wreszcie emerytom którzy swoje oszczędnosci powierzyli giełdzie. Oni wszyscy zostali oszukani przez "stojących na świeczniku" neoliberalnych ekonomicznych "ekspertów" pokroju Balcerowicza którzy uczyli, że ekonomią powinna rządzić "cnota" egoizmu i chciwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.10.2008 21:41

Jesteś po lekturze "Kapitału" ?
Wynajmujesz samolot?
Rejtan bis rozdziera szaty, aby bronić unię przed nieodpowiedzialną Polską ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

minus, i dobrze, ze glupota nie boli, bo musialbym autorowi wspolczuc...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak... przez lata nam wmawiano, że "cudowna ręka wolnego rynku" itd. A potem się okazuje, że podatnicy mają dopłacić ze swojej kieszenie do tego wolnego rynku, żeby się całkiem nie zawalił. No, ale przy okazji - nie każdemu można dopłacić. Międzysnarodowym bankom - tak, ale już polskim stoczniom - nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.