Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17657 miejsce

UE przyznała środki na reformę systemu oświaty. Czy MEN je zmarnuje?

Nawet 3 mld złotych z przyznanych przez UE 4 mld na reformę systemu oświaty możemy stracić, jeśli MEN nadal będzie wydawał pieniądze na badania i ekspertyzy oraz testowanie rozwiązań, które nigdy mogą nie zostać wdrożone - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".

 / Fot. Najuan, http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Gmach_Ministerstwa_Wyzna%C5%84_Religijnych_i_O%C5%9Bwiecenia_Publicznego.JPG&filetimestamp=2010Do 2013 roku MEN na reformę systemu oświaty ma przeznaczyć 4 mld złotych. Połowa z tej kwoty powinna zostać wydana na realizację tzw. projektów systemowych, dotyczących jakości kształcenia. Jak dotąd pieniądze wydawane są źle, głownie na raporty i badania, które nigdy nie zostaną wdrożone, zamiast trafić do szkół.

14 mln złotych wydano np. na realizację projektu ustawy o systemie informacji oświatowej. Posłowie pytali MEN, czy te środki nie powinny być raczej wydane na przygotowanie szkół do przyjęcia sześciolatków, bo gminy nie mają na to pieniędzy. Tymczasem z pieniędzy UE najczęściej korzystają eksperci, realizujący powielane
projekty. Zarzut dotyczy np. Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, która otrzymała prawie 34 mln zł. Tymczasem są to głównie badania, które dotyczą m.in. podnoszenia jakości narzędzi systemu egzaminów zewnętrznych, ich zróżnicowania oraz wskaźnika wartości dodanych z nimi związanych.

Unijne projekty MEN negatywnie oceniają nie tylko posłowie, ale i sami pedagodzy. "Irytujący jest fakt, że pieniądze trafiają na badania, natomiast nie wspomagają bezpośrednio szkół. Uczestniczyłem w szkoleniu organizowanych przez MEN dla dyrektorów, gdzie największe koszty były związane z ekskluzywnym hotelem i wykwintnym obiadem" – mówi Tomasz Malicki, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie Pracy.Gazecie Prawnej. Jego zdaniem korzyści z takich szkoleń odnoszą głównie eksperci i firmy szkoleniowe.

Eksperci, którym MEN zlecił realizację części projektów odpierają atak, twierdząc, że realizują projekty, dotyczące wdrażania podstawy programowej, a szkolenia dla nauczycieli to działanie długofalowe. W dodatku pieniędzy z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki nie można przeznaczyć na doposażenie szkół.
l

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Poznański przykład podany przez Ireneusza Mosiczuka zwala z nóg. Jeżeli jedna godzina szkolenia jednego nauczyciela kosztuje 1465,69 zł to znaczy, ze taki plan układali złodzieje. Jak urzędnicy ministerstwa edukacji mogą zatwierdzić coś takiego? Co na to kontrole skarbowe, NIK, prokuratura i wymiar sprawiedliwości?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Irku, trafiłeś w sedno. Nauczyciel traci czas na szkoleniach, na których wysłuchuje fantasmagorii - jak wspaniale będzie, kiedy kolejna reforma wejdzie w życie. A potem wraca do szkoły wyposażonej jak za króla Ćwieczka - w tablicę i kredę ( z tą ostatnia tez bywa krucho). Co prawda dobry belfer poradzi sobie i w takich warunkach, ale jest to żenujące - przecież to on powinien być w oczach uczniów przykładem człowieka wykształconego, idącego z postępem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu, czy wiesz dlaczego? Otóż dokonując bardzo pozornych działań pod mocno groteskowymi tytułami. Np Poznań wartość szacunkowa 1 336 705,00 PLN. Zakres 1. Realizację działań szkoleniowych - Wykonawca jest zobowiązany do przeprowadzenia szkolenia dla nauczycieli
obejmującego:
• Rekrutacje uczestników,
• Opracowanie i przygotowanie materiałów szkoleniowych,
• Zapewnienie zaplecza szkoleniowego (sala, poczęstunek),
Szkolenia odbędą się w formule warsztatu 3-dniowego (3x8godzin x 4grupy) dla 38 uczestników (27 kobiet i 11 mężczyzn). Warsztaty prowadzone będą w dwóch grupach 10-osobowych i w dwóch grupach 9-osobowych.
2. Realizację działań badawczych i doradczych
• Wykonawca jest zobowiązany do opracowania wyników
Nauczyciele pewnie sami sobie odpowiedzą na pytanie.........Czemu i komu ma to służyć? http://bip.city.poznan.pl/bip/public/bip/zampub.html?co=print&za_id=18262

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak Jolu, panoszące się bezkarnie kolesiostwo, przy braku kompetencji, to rak toczący
niemal każdy sektor naszej gospodarki.
Marto, masz rację, zdanie pytające nie ma sensu. Niestety, wiadomo, będzie jak zawsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj Giertych zwrócił uwagę (u Rymanowskiego) na niewykorzystane przez MEN środki. Przypomniał, że kiedy powołał na szefa ds. finansów w ministerstwie prof. Sylwię Sysko-Romańczuk z SGH (bezpartyjną, o poglądach zbliżonych do PO, zwolnioną przez Hall) - w ciągu roku sytuacja się w tej kwestii radykalnie poprawiła. W ciągu roku MEN pod względem wykorzystania środków unijnych przesunęło się z ostatniego miejsca na pierwsze.

Co ciekawe, w styczniu 2007 (!) Krystyna Szumilas (obecnie sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej odpowiedzialna w MEN m. in. za efektywność finansowania edukacji) - alarmowała: "MEN nie poradzi sobie z wykorzystaniem unijnych pieniędzy. Już są kłopoty z dużo mniejszymi kwotami. Na lata 2004-06 dostaliśmy 58 mln zł na alternatywne formy wychowania przedszkolnego (np. kluby przedszkolaka w małych miejscowościach), a wydaliśmy tylko 2 mln".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Usunęłabym z tytułu "Czy" oraz znak zapytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doskonały tytuł!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Akurat w marnowaniu jesteśmy mistrzami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Lidko poruszyła Pani tylko wierzchołek góry lodowej. Marnowane, unijne dotacje, wymagają bicia na alarm. Strach się bać, strach pisać. Przepraszam, ale nie potrafię dzisiaj więcej. Zbieram się do szerszej argumentacji napisanych słów kończąc jednym słowem ...wielkie bagno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko MEN marnuje unijną kasę, ale ta wiadomość jest porażająca dla mnie, nauczyciela.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.