Facebook Google+ Twitter

UE wykupi Tymoszenko z więzienia

Unia Europejska prosi i straszy. A skoro to nie skutkuje, gotowa zapłacić za darowanie wolności Tymoszenko 200 mln dolarów. Co na to Kijów?

 / Fot. www.tymoshenko.uaDzisiaj polskie media głoszą wszem i wobec, że prezydent Ukrainy zgodził się podpisać ustawę, która pozwoliłaby Tymoszenko wyjechać na leczenie do Niemiec. A tym czasem, Janukowycz powiedział, że: Obecnie na Ukrainie nie ma przepisów, które umożliwiłyby Tymoszenko wyjazd za granicę. Gdy problem zostanie rozwiązany w parlamencie, i u mnie na stole znajdzie się ustawa, wówczas ją podpiszę – podaję Interfax. Następnie najprawdopodobniej odbędzie się rozprawa sądowa, i to sąd określi zasady i gwarancje jej wyjazdu - powiedział prezydent. Tymi gwarancjami mogłoby być powiązanie statusu niekaralności z karą finansową w wysokości 1,5 mld hrywien (około 200 mln USD). Mając status osoby karalnej, Tymoszenko nie może uczestniczyć w życiu politycznym, ale nie musiałaby wypłacać zasądzonej przez sąd kary. Natomiast wypłacając karę, będzie mogła wrócić na scenę polityczną.

Aleksander Kwaśniewski i Pat Cox złożyli w tym tygodniu sprawozdanie z misji, którą zlecił im Parlament Europejski. Politycy mieli doprowadzić do uwolnienia Tymoszenko, w zamian UE zgodzi się podpisać z Ukrainą umowę o stowarzyszeniu. Dotychczasowe wysiłki obu polityków nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, podobnie jak liczne wizyty do Kijowa europejskich polityków. Ukraińskie prawo nie przewiduje bowiem takich kombinacji. Nie da się bowiem ułaskawić osadzonego, jeżeli nie odbył co najmniej połowy okresu zasądzonej przez sąd kary. Tym bardziej, że wobec Tymoszenko toczą się inne dwa postępowania. Nie ma także możliwości wyjazdu więźnia na leczenie za granicę. W takiej sytuacji europejscy politycy proponują częściowe ułaskawienie Tymoszenko. Jest to twór zupełnie nowy i bardzo kontrowersyjny w kontekście obowiązujących standardów prawnych. Zdaniem eurodeputowanego Marka Siwca, częściowe ułaskawienie polegałoby na skróceniu kary pozbawienia wolności o połowę, co pozwoliłoby byłej premier ubiegać się o ułaskawienie. Natomiast pozostała część kary nałożonej przez sąd – zakaz zajmowania stanowisk państwowych przez trzy lata i grzywna w wysokości 1,5 mld hrywien – byłaby utrzymana, informuje Kommersant.

Zdaniem ukraińskich komentatorów, jest to dość kontrowersyjne rozwiązanie, gdyż sprowadza się do przekonania, że sprawiedliwość nie ima się tych, którzy mają pieniądze i wpływowych przyjaciół. Z kolei główny obrońca Julii Tymoszenko, Serhji Własenko, określił propozycję Marka Siwca absurdalną. Według obrony, jedynym kompromisowym rozwiązaniem może być akt ułaskawienia byłej premier przez prezydenta, podaje BBC Ukraina. Dlatego też wszelkie inne warianty wymyślane przez europejskich polityków są nie do przyjęcia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.