Facebook Google+ Twitter

UEFA podtrzymała decyzję w sprawie Legii. Będzie odwołanie do trybunału arbitrażowego

Legia Warszawa nie zagra w kolejnej fazie Ligi Mistrzów. Komisja Odwoławcza UEFA podtrzymała decyzję o walkowerze w drugim meczu z Celtic Glasgow.

 / Fot. EPA/ROBERT PERRY8 sierpnia UEFA zdecydowała o ukaraniu Legii Warszawa walkowerem w związku z pojawieniem się na boisku ukaranego pod koniec poprzedniego sezonu czerwoną kartką Bartosza Bereszyńskiego.

Bereszyński wyszedł na boisko w 87. minucie meczu rewanżowego. Piłkarz został ukarany czerwoną kartką w meczu grupowym Ligi Europejskiej. Kara przeszła na tegoroczne rozgrywki, bo Legia nie zgłosiła występu zawodnika do meczu drugiej rundy LM.

"Decyzja negatywna, cieżko nawet komentować, odwolujemy sie do CAS (planujemy jutro) i skupiamy sie już tylko na grze w piłkę" - napisał na Twitterze prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski. Trybunał arbitrażowy, który podejmie ostateczną decyzję w sprawie klubu znajduje się w Lozannie.

W środę władze Legii złożyły wyjaśnienia przed Komisją Odwoławczą UEFA. Nastroje były pozytywne. Prezes twierdził, że wszystko odbyło się profesjonalnie. Decyzja o dalszych losach klubu w Lidze Mistrzów początkowo miała zapaść wieczorem, później pojawiła się informacja, że zostanie przedstawiona rano. Ostatecznie podano ją popołudniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przy okazji, o "duchu prawa" można mówić tam, gdzie jego litera umożliwia poruszanie się w jakichś widełkach możliwych sankcji, wynikających wprost z przepisu lub innych przepisów, ale nie w przypadku sytuacji jednoznacznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na marginesie całego zamieszania, które mnie ani ziębi, ani parzy, "sportowo" rzecz ujmując.

Otóż cała niemalże prasa rozpisuje się o "szansach" Legii w kolejnych instancjach odwoławczych, ba, przywołuje przypadki zmian decyzji przez ciała odwoławcze, nie bacząc, że wszystkie one były przeprowadzone w sytuacjach wątpliwych, rozwodzi się nad "duchem" prawa, a jakoś nie zauważyłem, aby zacytowano ( w ogromnej większości przypadków przynajmniej) stosowny przepis:

Art. 21, pkt 2
"Mecz zostaje zweryfikowany jako walkower, jeśli zawodnik zawieszony na podstawie Regulaminu Dyscyplinarnego bierze udział w meczu"

Koniec i kropka. Proste jak budowa cepa.
Ktoś, kto chce walczyć z niuansami prawa, niech dąży do zmiany tegoż prawa, a nie do zmiany skutków z niego wynikających.

Gdzie był wcześniej poseł Jan Tomaszewski na przykład? I wszyscy inni, załamujący ręce? Czy skrytykowali choć raz publicznie przywołany przepis przed rozlaniem mleka?

Do przemyślenia w znacznie szerszym kontekście - rzecz jasna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.