Facebook Google+ Twitter

Ujawniono wideo pokazujące śmierć dziennikarzy

Serwis internetowy Wikileaks ujawnił materiał filmowy z pokładu helikoptera Apache. Na taśmie widać zastrzelenie przez amerykańskich żołnierzy dwóch reporterów agencji Reutera. Zginęli dlatego, że marines wzięli ich na irackich rebeliantów.

http://www.youtube.com/watch?v=5rXPrfnU3G0 / Fot. fot. screenUjawnione 38-minutowe nagranie zostało zarejestrowane w kokpicie amerykańskiego helikoptera, atakującego grupę cywilów i kilka osób, które starały się im pomóc. Wśród ofiar śmiertelnych znaleźli się dziennikarze agencji Reuters Namir Noor-Eldeen i jego współpracownik oraz kierowca Saeed Chmagh. Do incydentu doszło 12 lipca 2007 roku. Uwaga, materiał zawiera drastyczne sceny!



Na nagraniu widać dziennikarzy idących ulicą z kamerą na ramieniu, która zostaje wzięta za karabin maszynowy. Jeden z towarzyszących im mężczyzn ma wyrzutnię rakiet i wygląda zza rogu budynku. Marines raportują, że widzą 5-6 osób uzbrojonych w AK47 i proszą o pozwolenie http://www.youtube.com/watch?v=5rXPrfnU3G0 / Fot. fot. screenna ostrzelanie całej grupy. Po otrzymaniu zgody dowództwa załoga apache strzela do grupy mężczyzn. Wszyscy padają na ziemię, niektórzy próbują uciekać. Biegnący Saeed zostaje ponownie trafiony.

Popatrzcie na tych martwych drani - mówi przez radio jeden z amerykańskich żołnierzy. Ci nawet przez chwilę się nie zastanawiali, czy osoby do których zamierzali strzelać, były cywilami czy dziennikarzami. Tyle szczegółów powinno wystarczyć aby skazać na wiele lat więzienia tych żołnierzy. Jednak to jeszcze nie koniec.

Po incydencie na miejsce dramatu przyjeżdża w miniwanie grupa nieuzbrojonych dorosłych i dzieci, którzy próbują pomóc rannym i przetransportować ich w bezpieczne miejsce. Załoga helikoptera prosi dowództwo o kontynuowanie ataku czyli ostrzelanie kolejnych bezbronnych cywilów. Samochód zostaje ostrzelany.

Osiem minut po incydencie na miejsce przejeżdża wojskowy oddział. Jeden z pojazdów przejeżdża po zwłokach. W wanie żołnierze znajdują dwójkę rannych dzieci, które jeden z żołnierzy chce przewieźć do szpitala w amerykańskiej bazie. Jego przełożony decyduje http://www.youtube.com/watch?v=5rXPrfnU3G0 / Fot. fot. screenjednak, że dzieci należy przekazać irackiej policji i przewieźć do irackiego szpitala.

Wyglądało na to, że amerykański helikopter strzela do każdej grupy ludzi, którzy zbierają się w tej okolicy, bo kiedy wysiadłem z samochodu i zacząłem robić zdjęcia, wokół zebrała się grupa osób, a amerykański helikopter wystrzelił kilka serii, ale trafiły w pobliski dom - tak widok po masakrze opisywał w New York Times fotoreporter AFP, Ahmad Sahib. W sprawie incydentu prowadzone było śledztwo, ale amerykańska armia stwierdziła, że działania żołnierzy były zgodne z zasadami prowadzenia konfliktu zbrojnego. Co więcej - dowódcy twierdzili, że nie wiedzą, w jaki sposób zostały postrzelone dzieci.

Serwis Wikileaks uruchomił specjalną witrynę (LINK), na której został umieszczony cały materiał jaki został otrzymany w tej sprawie. Został on dostarczony przez anonimowego pracownika armii USA.

Źródło:
huffingtonpost.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Niech każdy robi swoje. Żołnierz ma niwelować zagrożenie które dotyczy każdego z nas. Tak żeby nie powtórzyło się WTC, Metro w Rosji i tym podobne. Strzelając do tych terrorystów ochraniał rodziny tych dziennikarzy którzy przez przypadek zginęli. I tak ma być.
Dzieki żołnierzom czuje się bezpieczny. Jeszcze żaden pacyfista nie wygrał żadnej wojny z tłumem fanatyków religijnych a zwykły karabin maszynowy czyni w tym przypadku cuda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomaszu czuje , że Panu się dostanie od pacyfistów. Ja się z Panem zgadzam , mój bliski krewny brał udział w wojnie w Iraku. Tam decyzję podejmuje się w ułamku sekundy. Bo to jest WOJNA a nie manewry. Reporteży w pogoni za sensacją pchają się często tam gdzie nie powinni. Ich życie ich ryzyko. To przerażające ale prawdziwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ogóle nie winię tych żołnierzy. Wystarczy wręcz mieć ze sobą reportera albo kamerę na ramieniu by stać się nietykalnym. To aż prosi się o wykorzystanie przez terrorystów. Żołnierz tam jedzie po to żeby zabijać tych którzy narażają innych na utratę życia i nie jest na pewno od tego żeby nie strzelać do podejrzanych tylko dla tego że jeden z nich ma kamerę. Doprowadzamy do paranoi. Co mieli wylądować sprawdzić dokumenty i dopiero wtedy strzelać ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgoda Arturze. Choć gdy kiedyś rozważałem raportowanie ze strefy wojny jakoś w pierwszej kolejności rozważałem, że jak coś pójdzie nie tak to może mnie porwą, utłuką, łeb obetną, wjadę na minę i tak dalej. I dopiero potem się doczytałem, że statystycznie większe szanse mam dostać "od swoich" niż na którykolwiek ze scenariuszy, który przyszedł mi do głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marek
To jedna strona medalu, ale trzeba też pamiętać , że korespondent wojenny po wyjątkowo cienkim stąpa lodzie. Na swoje własne życzenie. A tam gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Inna rzecz, że warunki wojenne sprzyjają "załatwianiu" spraw wszelakich przy okazji i wprost.
Poza tym każda inna armia zachowuje się pewnie tak samo... Różnica polega chyba na tym, że żadna inna nie ma takich możliwości, żeby wmawiać światu, że jest inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chce mi sie wierzyc, w oficjalna wersje tych wydarzen. Po lekturze "The First Casualty: War Correspondent as a hero and myth-make", gdzie Philip Knightley przytacza serie historii o dziennikarzach, ktorzy zgineli z rak armii amerykanskiej (w wypadkach rzecz jasna...) rzadowa wersja jest dla mnie niewiarygodna. Oczy mi sie szeroko otworzyly jak u Knightleya przeczytalem, ze w latach 2003-2005 w Iraku wiecej dziennikarzy zginelo z rak Amerykanow niz w jakikolwiek inny sposob. Moj ulubiony przyklad to salwa z czolgu w kierunku hotelu Palestyna, w Bagdadzie, ktory od lat jest dziennikarska baza. Powod wystrzalu? Zolnierz widzial terroryste na balkonie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.