Pozycja materiału w rankingach:
Choć zapomniani przez zachodni i cywilizowany świat, walczą o swoją niezależność. Nie jest to równy pojedynek. Komunistyczne Chiny robią wszystko, by zdławić wszelkie przejawy niepodległościowe wśród tego ludu tureckiego. Czy są szanse, aby to zmienić?
Lipiec 2009 r. W regionie autonomicznym Sinkiang w północno-zachodnich Chinach (populacja prowincji: 45 proc. Ujgurzy, 41 proc. Chińczycy) dochodzi do zamieszek na tle etnicznym pomiędzy Ujgurami a Chińczykami Han. Komunistyczne władze coraz częściej zasiedlają prowincję ludnością chińską, tym sposobem rdzenni mieszkańcy pochodzenia tureckiego są spychani na niziny życia społecznego. Iskrą, która spowodowała wybuch gniewu wśród Ujgurów był incydent z czerwca ubiegłego roku. Wtedy pracownik jednej z fabryk pochodzenia ujgurskiego został oskarżony o gwałt na Chince. W wyniku tego wywiązała się bójka, podczas której śmierć ponieśli dwaj Ujgurzy, a wielu zostało rannych.
Ale ta grupa etniczna zamieszkuje nie tylko Chiny. Według szacunkowych danych na całym świecie żyje 11,3 mln Ujgurów, z czego 7,2 miliona w ChRL. Żyją również w krajach ościennych takich jak Kazachstan, Kirgistan czy Tadżykistan. Wyróżniają się nie tylko swoim tureckim pochodzeniem, ale własnym językiem (po Ujgursku mówi łącznie 8-10 mln osób, jest jednym z języków tureckich) oraz tym, że przeważnie wyznają islam. Nazwa ich narodu oznacza "Dziewięć Plemion": "tokuz" oznacza dziewięć, a "gur" - plemię. Jest jedną z oficjalnych 56. mniejszości narodowych zamieszkujących ChRL.Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.95)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukôsz Kòsedowsczi 22.01.2010 22:10
Adamie, pewnie że nie każdy naród może mieć własne państwo, ale każdy z nich ma prawo decydować o swoim losie i mieć możliwość zachowania własnej tożsamości - chińskie władze Ujgurom tego odmawiają i dążą do przymusowej ich asymilacji...
Adam Lutostański 13.01.2010 02:43
Nie każdy naród czy pseudonaród należy wspierać w walce o niepodległość bo to jest tak łatwo mówić a niech zabiorą Chinom część terytorium (bo to daleko i będziemy tacy ładni i fajni w swoich oczach, no a poza tym to tak fajnie rozdzielać nie swoje terytorium). Co by jednak było gdyby to nam Polakom ktoś chciałby zabrać kawałek terytorium powołując się na istnienie fikcyjnego narodu, na rzekomym terytorium którego mieszka powiedzmy 98 procent Polaków? Fajnie by było? Wątpię. Znamy jaka sytuacja tam jest? Nie wiem kto sobie wymyślił, że niby każdy naród ma prawo do państwa. Otóż nie każdy. Prawo ma ten, który to sobie wywalczy a to i to nie zawsze bo może i być waleczny ale jeśli trzeba będzie to silniejszy naród ma prawo tamten słabszy wchłonąć. I wszyscy tak robią a kto myśli, że nie ten jest naiwny. Myślicie, że jakiemukolwiek narodowi w historii zależało na Polsce i narodzie polskim? Nie, każdy tylko patrzył swojego interesu. Czy teraz ktoś poza narodem polskim dba o polskie interesy? No, nie żartujcie. To jest może i trochę przykre ale jedyne możliwe bo co poradzicie o mądrzy gdy do jednego terytorium prawa rości sobie 10 narodów. Co robić wtedy? Komu przyznać to terytorium. Myślmy głowami a nie sercami i przyglądajmy się każdemu przypadkowi z osobna. Remy mądrze gada. A po pierwsze patrzmy czy my Polacy mamy w tym interes. Gdzieś mam romantyczne mrzonki. Wolę być zimnym draniem niż tracić jako kraj i naród terytorium i ludzi bo ktoś serwuje mnie i moim rodakom jakąś łzawą gadkę. Nie zamierzam też szanować czy nawet akceptować kultury narodu, który ciągle pluje na Polskę. Zamierzam przeciwdziałać.
A Ujgurzy? No cóż musiałbym więcej na ten temat poczytać żeby się wypowiedzieć a ponieważ nie za bardzo mam czas na takie bzdury bo wolę czytać o polskich problemach więc pewnie długo jeszcze w moim patrzeniu na nich nic się nie zmieni. Nad czym nie boleję naturalnie. Może zresztą mam dobre na nich patrzenie. A może nie. Co za różnica?
Swoją drogą jak najbardziej popieram interwencje zbrojne. Trzeba być naiwnym by nie widzieć, że czasem są one potrzebne. I ja też jestem pokojowo nastawiony do świata. Nie dążę do wojny ale niech mi ktoś wejdzie w szkodę... Wogóle pasyfizm won!
Jarosław Grondys (v.S) 13.01.2010 01:28
Remy - za mało mam wiadomości na ten temat dlatego się nie wypowiadam gdyż nie lubie dyskutować nie będąc dobrze poinformowany - ale jestem otwarty na wiedzę - w tym temacie również.
Remy Gwaramadze 13.01.2010 01:24
@Jarku jakie to wzruszające :)
Szkoda jednak że takie uogólnienie. Ja jednak wolę każdemu przypadkowi przyglądać się z osobna...
Ujgurowie nie mają żadnej tradycji państwowości, co by zrobili z nagle daną władzą? Różne rzeczy mogły by się stać, np. etniczna czystka Chińczyków?
Jarosław Grondys (v.S) 10.01.2010 16:21
Piotrze - obchodzą i to bardzo , dlatego dobrze że od czasu do czasu przypominasz że są na tym swiecie narody walczące o niepodległość i trzeba te narody wspierać w ich walce.
Magdalena Gawryś 10.01.2010 14:26
W Turcji wcale nie ma tak dużo miejsca, musieliby się podzielić jakoś z Kurdami :( ...
Remy Gwaramadze 10.01.2010 14:17
"Zwykle w takich buntach chodzi komuś o władzę. Jeżeli komuś nie podoba się miejsce pobytu to niech się stamtąd wyprowadzi, w Turcji np. jest dużo wolnego miejsca."
Czyli Ujgurzy mają się wyprowadzać do Turcji? Troszkę cyniczny ten komentarz :/
Sebastian Maroszek 10.01.2010 13:47
warto pisać na takie tematy. szukać porozumienia i uszanować odrębność kulturową innych ludzi, narodów
Urszula Michałowska 10.01.2010 13:44
Z ogromnym podziwem przyglądam się panu artykułom i jestem zachwycona, mając na uwadze pański wiek to plus dodatkowy. Ciekawa jestem jaka jest geneza tych egzytycznych zainteresowań. Odnośnie tego tekstu: jako matka trzech synów pragnę pokoju na całym świecie, nie popieram wojen ani buntowniczych porywów prowadzących do śmierci i kalectwa młodych ludzi. Zwykle w takich buntach chodzi komuś o władzę. Jeżeli komuś nie podoba się miejsce pobytu to niech się stamtąd wyprowadzi, w Turcji np. jest dużo wolnego miejsca.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)