Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Nauka > Ujrzeć świat językiem

Pozycja materiału w rankingach:

41592 miejsce

Dział: Nauka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Ujrzeć świat językiem


Amerykańscy naukowcy opracowali metodę, dzięki której niewidomi mogą dostrzegać kształty, samodzielnie spacerować, a nawet czytać.

 / Fot. www.sxc.hu- taludaDo testowania eksperymentalnej metody brytyjskie Ministerstwo Obrony wytypowało Craiga Lundberga. Ten 24-letni starszy szeregowy stracił wzrok przez wybuch granatu, który pozbawił go lewego oka, a prawe uszkodził na tyle, że mężczyzna nie widzi.

Urządzenie umożliwiające „widzenie językiem” nazwano Brain Point. Specjalne okulary wychwytujące światło przekazują informacje do urządzenia znajdującego się na języku. Ono z kolei przekształca informacje w sygnał elektryczny odbierany przez język, w mózgu impuls przekształca się w obraz.

Wybrano akurat ten organ ludzkiego ciała przez wzgląd na bardzo czułe zakończenia nerwowe. Dzięki temu, częściowo zastępuje on 2 miliony nerwów prowadzących z oka do mózgu. Podstawa do opracowania tego urządzenia stworzona została już w latach 60. przez neurochirurga Paula Bach-y-Rita, który przypuszczał, że za widzenie odpowiedzialny jest mózg a nie oczy.

Craig Lundberg wrażenia związane z używaniem wynalazku porównuje do jedzenia strzelających cukierków. Na początku trudno było mu się przyzwyczaić, jednak po szkoleniu przywykł do nowych wrażeń i nauczył się odczytywać w odpowiedni sposób impulsy. Pozwoliło mu to na samodzielne poruszanie się i wykonywanie rozmaitych czynności.

Starszy szeregowy twierdzi: „Odbieram wrażenie linii i kształtów, obraz jest czarno-biały i dwuwymiarowy. To dopiero prototyp, ale potencjalne zmiany jakie wprowadzi w moje życie są ogromne. Może zmienić życie wielu niewidomych ludzi”.

Głównym minusem jest to, że podczas używania Brain Point nie da się mówić ani jeść. Dlatego naukowcy pracują nad zmniejszeniem go w taki sposób żeby można było przymocować je np. zębów lub podniebienia. Badania nad wynalazkiem i szkolenia niezbędne do jego obsługi kosztowały 18 tys. dolarów. Brytyjskie Ministerstwo Obrony jest jednak gotowe wydać drugie tyle żeby zwiększyć ilość rozpoznawanych impulsów dziesięciokrotnie. Co ogromnie zwiększyłoby niezależność niewidomych i ułatwiłoby im życie.

Źródła:
polskatimes.pl
rp.pl
odkrywcy.pl
Martyna Tymińska OFFline profil autora

Autor: Martyna Tymińska

Napisz do autora

Artykuły (25) Galerie (0) Średnia ocen (4.72)

Miejscowość: Chotomów | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Małgorzata Najda 27.03.2010 20:17

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 38

Ciekawy artykuł. Cieszą dokonania nauki, zwłaszcza wówczas, gdy usprawniają życie ludzi. Natomiast komentarz pana Mieczysława napawa smutkiem - dlaczego tak musi być?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 27.03.2010 09:46

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 35

W latach 60-ych Prof. W. Starkiewicz z Pomorskiej Akademii medycznej skonstruował i wdrożył ELEKTROFTALM-przyrząd do widzenia przez niewidomych ( ociemniałych). Obraz z kamery był przetwarzany na sygnały dotykowe igiełek w elektromagnesach na powierzchni czoła wytrenowanego użytkownika. Urządzenie było dość ciężkie i wytwarzało dużo ciepła. Dlatego w ramach swojej pracy doktorskiej ok. r.1976 przeprowadziłem badania nad zdolnością zmysłu dotyku do przekazywania informacji np. w uzupełnieniu dla przeciążonego kanału wzroku i słuchu w sytuacjach awaryjnych lądowania samolotów ( 100 mln $ rocznej oszczędności ) przy zastosowaniu nowoczesnej elektroniki, późnej informatyki. Niestety uczelnia nie miała pieniędzy na opatentowanie wynalazku. Elektroftalm chciała kupić Francja dla wspomagania swoich ociemniałych żołnierzy, ale przyrząd został wywieziony na wystawę do Moskwy i ślad po nim zaginął. Jak często bywa, została osobista satysfakcja. W tym samym okresie Jacek Karpiński, zmarły we Wrocławiu w lutym br, skonstruował najlepszy na świecie minikomputer K-202 wykonujący 1 mln operacji na sekundę, tj 10 razy więcej niż jakikolwiek inny. Był tak szykanowany, że Pan Docent został hodowcą świń. Później wyemigrował. Po zmianie systemu wrócił do kraju i chciał własnymi środkami wybudować fabrykę do produkcji pióra świetlnego - kolejnego wielkiego wynalazku. Nic z tego nie wyszło. Czyżby polska zawiść ponad wszelkimi podziałami i systemami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.