Facebook Google+ Twitter

Ukradli mój tekst opublikowany w Wiadomościach24

W Internecie często dochodzi do naruszania praw autorskich. Są ludzie, którzy robią to nagminnie i bezkarnie… Ale do czasu! Ustawa z 4 lutego 1994 roku jest skutecznym batem na takie osoby. Przynajmniej powinna być.

Ustawa z dnia 2.02.1994r. - bat na naruszających prawa autorskie. Czy ustawa jest skuteczna? / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik W Internecie często dochodzi do naruszania praw autorskich. Są ludzie, którzy robią to nagminnie i bezkarnie… Ale do czasu! Ustawa o prawie autorskim z 4 lutego 1994 roku za naruszenie praw autorskich i wykorzystanie ich bez zgody autora przewiduje dwa rodzaje odpowiedzialności: cywilną i karną.

Opublikowałam kiedyś pewien tekst na łamach Wiadomości24. Po pewnym czasie zapragnęłam uzupełnić go kilkoma zdjęciami. Co też uczyniłam. Tekst ponownie wrócił do moderacji. Wtedy nagle dowiedziałam się, że jest on opublikowany na innym portalu społecznościowym. W całości. I bez podania mojego nazwiska. Nie powiem, zdziwiłam się. Za poradą Wydawcy Rafała Gdaka napisałam e-mail do administratora tegoż portalu z prośbą o usunięcie mojego tekstu. Niestety, bez echa. Za 2 dni ponowiłam prośbę, dodając informację (za poradą wydawcy W24), że jeżeli materiał nie zniknie w ciągu dnia, zajmie się nim dział prawny Grupy Wydawniczej Polskapresse. I co? I dalej zero reakcji. Administrator portalu milczy jak zaklęty, a mój tekst widnieje sobie tak jak widniał - na głównej stronie portalu.

Celowo nie podaję nazwy tego portalu społecznościowego, ażeby jego nieuczciwym założycielom nie robić „darmowej reklamy” i nie zwiększyć liczby wejść.

Jak się sprawa zakończy? Nie wiem. Redakcja W24 zaoferowała się nią zająć. Tak myślę, skoro w osobie Wydawcy R. Gdaka napisała mi, że w razie problemów z zarządcą strony mam dać im znać. No to dałam… i czekam na reakcję. Jaką? Wszystko jedno! Byleby mój tekst zniknął ze „złodziejskiego” portalu.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

@ Tomasz Kowalski
Miło mi, że się Pan uśmiechnął. Bardzo lubię uśmiechniętych ludzi. A co do wyjścia... No cóż, myślę, że "prawdziwego dziennikarza obywatelskiego" poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. Hihihi...! to taki żarcik, ale wiele w nim prawdy. Dziękuję za pozdrowienie i też pozdrawiam! Miłego dnia pracy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Halino, znalazła Pani bardzo sympatyczne wyjście z tej przykrej sytuacji. Uśmiechnąłem się, gdy przeczytałem komentarz. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Waldemar Cezary Watraszynski
Myślę, że Pani Jadwiga już Panu dokładnie wyjaśniła jak należy postępować... i rozumieć motto. Każdy z nas tutaj piszących chętnie się dzieli tym co wie... ale proszę wziąć to pod uwagę, że my nie jesteśmy anonimowi, mamy nazwiska.
A nie, nie tylko z niemiłej strony zerknęłam na Wasz portal. Była i dobra strona. A za paluszka i pstryczka proszę nie dziękować. Cała przyjemność po mojej stronie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Waldemar Cezary Watraszynski @

Ja również korzystam z materiałów tego serwisu. Wystarczy tylko poprosić o pozwolenie na zamieszczenie artykułu w innym miejscu. Dodając nazwisko autora i link do źródła strony, chyba nikt nie będzie miał wtedy słusznych pretensji :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Pani Halino za " paluszka i pstryczka w nos", będzie to dla nas nauczką na przyszłość i nie branie czasem dosłownie motta portalu link " Podziel się tym co wiesz" ;-) Z drugiej strony miło nam że ktoś czyli Pani zauważyła nasz portal szkoda, tylko że z tej niemiłej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzej Przybylski
Czy mi się wydaje, czy Panu rzeczywiście brak poczucia humoru? Przyjmując przeprosiny od administratora rzeczonego portalu, zrobiłam to bez urazy i w sposób jak najbardziej żartobliwy. Odebrał Pan to inaczej? Nic na to nie poradzę. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzeju Przybylski
Za ostro? A co, powinnam mu jeszcze buzi dać? (śmiech). Nikt tu fortuny nie zarobił, to fakt, bo też nie o fortunę tu chodzi, a o zasady, Panie Andrzeju. O zasady. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Waldemar Cezary Watraszynski
OK, pokiwam Panu tylko paluszkiem i... przyjmę przeprosiny. A współpracownikowi proszę dać ode mnie pstryczka w nos. Ale tak, żeby poczuł... i zapamiętał. No!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam, jako administrator serwisu, który bez Pani zgody wykorzystał Pani artykuł na temat święta halloween PRZEPRASZAM. Nie mogę winę przenieść na współpracownika, który mi ten tekst dostarczył bo to ja go upublikowałem. Jeszcze raz bardzo przepraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert, też bym nie wiedziała, gdyby nie przypadek, że zachciało mi się dodawać do wcześniej opublikowanego tekstu zdjęcia. Tekst więc, siłą rzeczy, wrócił do moderacji, gdzie raz jeszcze został sprawdzony. No i "sprawa się rypła". Zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele naszych tekstów tak sobie krąży bez naszej wiedzy... No ale jak nam się już uda przyłapać złodziejaszka, to myślę, że powinniśmy reagować, po to chociażby, żeby się taki jeden z drugim złodziejaszek całkiem w kradzieżach nie rozbisurmanił. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.