Facebook Google+ Twitter

Ukraina: integracja, ale nie z Unią Europejską

Czy Ukraina definitywnie rezygnuje z integracji europejskiej? Wszystko na to wskazuje. Kijów postawił na Moskwę i konsekwentnie zmierza w kierunku Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu, członkostwo w której wyklucza udział w UE.

Oświadczenie ambasadora Ukrainy w Rosji o wyższości Unii Celnej nad integracją gospodarczą z Zachodem nie było prywatną opinią wysokiego urzędnika, ani wpadką, co sugerowała ukraińska opozycja. W listopadzie Wołodymyr Jelczenko powiedział, że jeżeli kryzys gospodarczy w Unii Europejskiej będzie się pogłębiał, Ukraina może przyłączyć się do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu. Potwierdził zatem tezę, ze Kijów nie interesuje członkowstwo jako takie, lecz płynące z niego korzyści. Wiktor Janukowycz już wcześniej zasugerował, że jego kraj nie jest zainteresowany integracją z Unią Europejską za wszelką cenę, oraz że europejskie aspiracje Kijowa nie dają Unii Europejskiej prawa wtrącać się w sprawy wewnętrzne Ukrainy. Prezydent w ten sposób dał do zrozumienia, że szantaż Zachodu w sprawie Julii Tymoszenko nie doprowadzi do zmiany wyroku sądu, czy tym bardziej przepisów prawa w celu jej uwolnienia.

Ukraina gotowa jest zmienić formalne priorytety w proeuropejskiej polityce zagranicznej, która w rzeczywistości ustępuje bieżącej współpracy z Rosją. Zbliżenie się z UE, zwłaszcza po ostatnim nieoficjalnym zamrożeniu współpracy, pozostaje w dużej mierze deklaratywne, natomiast aktywność w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw ma znaczenie praktyczne i przynosi wymierne korzyści. Dlatego też podobna zmiana nie będzie stanowić większego problemu, tym bardziej, iż poparcie społeczne dla integracji europejskiej z roku na rok spada. Według badań przeprowadzonych przez Centrum Razumkova w Kijowie, podczas gdy w 2002 roku za przyłączeniem się Ukrainy do UE opowiadało się 65,1 proc. Ukraińców, w 2012 roku już tylko 47,4 proc.

Po cichym bojkocie Ukrainy przez Unię Europejską w związku z uwięzieniem Julii Tymoszenko, Kijów prowadzi rozmowy na temat formy współpracy Ukrainy z Unią Celną Rosji, Białorusi i Kazachstanu. Oficjalnie zamiar przyłączenia się Ukrainy do Unii Celnej Wiktor Janukowycz potwierdził na szczycie Wspólnoty Niepodległych Państw, który odbył się 5 grudnia w Aszchabadzie. To samo powtórzył 13 grudnia w swoim wystąpieniu przed nowym parlamentem, przekonując, że jest to ogromny rynek dla ukraińskich towarów. W międzyczasie, 14 grudnia, podczas spotkania z korpusem dyplomatycznym, prezydent oświadczył, że integracja europejska pozostaje niezmiennym priorytetem ukraińskiej polityki zagranicznej. Powiedział, że Ukraina oczekuje szybkiego podpisania umowy o stowarzyszeniu z UE. Następnego dnia, 15 grudnia, premier Mykoła Azarow po raz kolejny oficjalnie potwierdził prowadzenie przez Ukrainę rozmów w sprawie integracji z Unią Celną. Oznacza to, że próba wciągnięcia Ukrainę w strefę wpływów Unii Europejskiej nie przyniosła oczekiwanych przez Zachód rezultatów. Również fiasko poniosła polityka wschodnia Polski, uprawiana przez ostatnie lata z takim namaszczeniem i ignorancją, stosując wobec Ukrainy własne miarki.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Panie Romanie, opozycja jest z góry nie przegranej pozycji. Jaceniuk też twierdzi, że członkostwo w Unii Celnej nie jest zgodnie z konstytucją - co jest prawdą, ale przemilcza, że również członkostwo w Unii Europejskiej podpada pod ten sam przepis konstytucyjny i również nie jest z nią zgodne. Dlatego też, aby można w każdej chwili ten przepis zmienić, parlament (Janukowycz) przyjął ustawę o referendach, aby to naród mógł decydować. W przypadku rozpisania referendum najprawdopodobniej wynik byłby taki, jaka byłaby kampania informacyjna. To prawda, Ukraina zachodnia chciałaby do Unii, ale decydujący głos leży po stronie milionowych miast na wschodzie kraju. A tu żyje się dostatniej, niż we Lwowie czy Tarnopolu, i nie ma pędu na Zachód, co najwyżej na wycieczkę :). A co do odwołanej wizyty - oficjalnie, nie zostały dograne szczegóły dokumentów, które miały być podpisane, nieoficjalnie - Putin się obraził na Janukowycza, który w przeddzień wizyty na spotkaniu z korpusem dyplomatycznym potwierdził integrację gospodarczą z UE, mimo że 5 grudnia podobną obietnicę złożył Putinowi w sprawie Unii Celnej. Z jednej strony dobrze, bo może w końcu zostanie podjęta konkretna decyzja - albo integracje ze Wschodem, albo z Zachodem. Z dwoma naraz się nie da.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Romanie. Kijów od 1991 roku - po odzyskaniu niepodległości - broni swoich interesów. W największym interesie gospodarczym Ukrainy jest współpraca z Rosją. Wielkość wymiany gospodarczej Ukrainy z jedną Rosją wynosi mniej więcej tyle, co wymiana gospodarcza z 24 państwami UE. Poza tym to nie Moskwa blokuje integrację Ukrainy z UE, a ukraińscy politycy. Jeśli chodzi o listopad 2013 jest to kolejna spekulacja. W poprzednich latach zapowiadano, że umowa o stowarzyszeniu Ukrainy z UE zostanie podpisana na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Warszawie we wrześniu 2011 roku. Warunki, która stawia UE, są warunkami zaporowymi. UE żąda m.in. uwolnienia Julii Tymoszenko. Nie nastąpi to przed wyborami prezydenckimi, które na Ukrainie odbędą się w 2015 roku. Również UE żąda od Ukrainy reform. Czy do listopada 2013 roku uda się takowe przeprowadzić? Ponadto UE żąda zmiany prawa wyborczego, które również nie nastąpi przed wyborami prezydenckimi. A tak na marginesie, Ukraina wcale nie chce do UE, tylko rozgrywa integracje po to, aby jak najwięcej uzyskać na kierunku wschodnim. Czyni to od lat dziewięćdziesiątych. Gdyby było inaczej, umowa o stowarzyszenie zostałaby podpisana tuż po pomarańczowej rewolucji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ukraina jest i była pod silnym wpływem Rosyjskim . Jedynie cześć zachodnia była bliska U.E. Ale kto rządzi teraz Ukraina, .? Wola, twarde rządy, niż Unijna, swobodę , i coraz większy kryzys na który by mieli płacić , jak Polska choć nic temu nie winna . ? A Unia wykorzysta to co chce z Polski , i puści ja, na koniec z torbami po całym świecie , co już sie, dzieje coraz więcej Polaków na emigracji ! , bo w Polsce niema chleba , choć jest ale tylko dla klasy średniej , a biednemu zawsze pod wiatr .! Za to pochwalam Ukrainę , dobrze czyni , tylko z Rosja, wie co ja, czeka itd. Ale jak to Pawlak powiedział lepszy swój wróg niż obcy.? Właśnie gdy ich wygnano z ziem wschodnich które były Polskie , a teraz robi sie, młyn coraz większy , i co z ta, nasza, ukochana, ojczyzna, będzie dalej.? Zamartwiam sie, tym najbardziej.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.