Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33527 miejsce

Ukraina. Jak długo będą trwały dyktatorskie rządy Janukowycza?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-04-22 21:59

Trwa trzeci rok sprawowania władzy na Ukrainie przez Wiktora Janukowycza. Kraj pod jego panowaniem przeżywa bardzo trudne czasy. Choć nastroje antyrządowe rosną, to zrywów i masowych protestów raczej nie będzie.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Yanukovych.jpg / Fot. Unknown, GNU 1.2 / WikipediaBrak woli i gotowości do demonstracji wśród Ukraińców jest zrozumiały. Zawiedzione nadzieje Pomarańczowej Rewolucji, wciąż bezskuteczne poszukiwanie narodowego lidera, któremu można zaufać - to najbardziej oczywiste przyczyny. Nie ma też programów, które stanowiłyby alternatywę wobec obecnej polityki władz, a elitę intelektualną sparaliżował strach przed rządami „donieckiej oligarchii”, której najbardziej prominentni członkowie swoją karierę polityczną (a więc i finansową, bo na Ukrainie biznes i polityka są nieodłączne) budowali w atmosferze kryminalnych lat 90., kiedy na ulicach Doniecka (i innych miast) codziennie padały ofiary porachunków lokalnej mafii.

Czytaj też: Ukraina. Proces gwałcenia demokracji potrwa przynajmniej do jesieni

Tymczasem w kraju nad Dnieprem wszyscy gracze polityczni szykują się do jesiennych wyborów parlamentarnych. Największe partie opozycyjne tradycyjnie nie potrafią dogadać się w sprawie podziału miejsc na listach do Rady Najwyższej. W łonie nurtu opozycyjnego narasta też walka o prawo do wysunięcia w imieniu tzw. zjednoczonej opozycji swojego kandydata na fotel prezydenta kraju po kolejnych wyborach w 2015 r.
 / Fot. W24
W gorączce przygotowań do mających się odbyć w październiku br. wyborów największa opozycyjna partia Ukrainy ("BJut") zdaje się, że zapomniała o przyczynach uwięzienia jej największych przywódców - Julii Tymoszenko i Juria Łucenki oraz innych polityków. Wtrącając do więzienia „Piękną Julię”, Janukowycz złamał pewną niepisaną zasadę, która do tej pory obowiązywała w polityce ukraińskiej. Polegała ona na unikaniu represji przeciwko oponentom, którzy stracili władzę, kończących się długoletnimi wyrokami.

Zasady tej przestrzegał Wiktor Juszczenko, znienawidzony potem przez część swoich zwolenników, którzy nie zrozumieli, dlaczego po zdobyciu władzy w 2004 r. nie rozliczył obalonego "dzięki Pomarańczowej Rewolucji" reżimu na czele z Leonidem Kuczmą. Zawód tych ludzi można zrozumieć, biorąc pod uwagę fakt, że hasła politycznej lustracji wymierzonej w przywódców ówczesnego aparatu władzy stanowiły centralne postulaty „antykuczmowskiej” opozycji na początku lat dwutysięcznych (akcja „Ukraina bez Kuczmy”).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jakub Wolski
  • Jakub Wolski
  • 23.04.2012 09:17

Antynarodowa banda oligarchów rządzi i w Polsce i na Ukrainie. Oligarchia służąca Moskwie ,a Moskwa te oligarchie wspiera i koło się zamyka. Wspierają się wzajemnie ,mordują ostro przeciwników politycznych,a w wyborach dochodzi do fałszerstw ,by utrzymać za wszelką cenę władzę. Oligarchia jest antydemokratyczna, i to jest grożne dla obu narodów!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Antoni Tymiński
  • Antoni Tymiński
  • 22.04.2012 22:42

To samo dzieje się w Polsce. My i Ukraińcy musimy wyjść na ulicę i oligarchię zmusić do kapitulacji. Dać w mordę komu trzeba, bo inaczej władzy nie oddadzą. Nawet wybory przekręcą!

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 22.04.2012 22:37

ciekawe kiedy w Polsce będą karac skorumpowanych POlityków ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ad Rem
  • Ad Rem
  • 22.04.2012 22:17

Zniszczyliście Pomarańczową Rewolucję to " pijcie to piwo " . I JUSZCZENKO I Tymoszenko się nie spisali. Zresztą , taki był wybór ludzi. Do demokracji trzeba dojrzeć. U nas po komunie niektórzy płaczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.