Facebook Google+ Twitter

Ukraina. Janukowycz nie taki straszny? Opozycja słabnie

Nie taki Janukowycz straszny, jak opozycja go maluje. Po raz kolejny straszenie ze strony ukraińskiej opozycji nie przyniosło oczekiwanych korzyści politycznych, a jedynie rozgłos medialny, który jej zaszkodzi i osłabi.

 / Fot. EPA/YURI KOCHETKOVOd kilku dni ukraińska opozycja promuje w mediach kolejny temat, który miał dać jej rozgłos, a Ukraińców zachęcić do masowego wyjścia na ulice. O ile pierwszy cel został osiągnięty, drugi niekoniecznie. Z każdym dniem tłum na Majdanie topnieje. Aby zatrzymać Ukraińców na ulicach, opozycja postanowiła nie po raz pierwszy posłużyć manipulacją. Tym razem zdradliwy prezydent miał oddać duszę diabłu, a Ukrainę Putinowi. Dobrze poinformowane źródła opozycyjne trąbiły wszem i wobec, że Janukowycz jedzie do Moskwy, aby podpisać umowę integracyjną z Unią Celną, mimo że dobrze wiedzieli, że to nie nastąpi. Podobnie rzecz miała się ze stanem wyjątkowym, który miał wprowadzić prezydent. Ukraińcom z kolei opozycja obiecała dymisję demokratycznie wybranego prezydenta. Jednak z braku poparcia dla tej idei ze strony Zachodu, sprawa ucichła. Tymczasem Janukowycz nie tylko nie ustąpił, ale umocnił swoją pozycję, gdyż wrócił do Kijowa z pakietem umów gospodarczych, a co najważniejsze, z nową ceną na gaz.

Zgodnie z umową gazową podpisaną przez Tymoszenko po wojnach politycznych, które prowadził z Rosją Juszczenko, Ukraina płaciła najwyższą cenę w Europie - 400-500 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Janukowycz wynegocjował obniżkę o 50 proc., co oznacza, że tylko w ciągu jednego roku Ukraina zaoszczędzi 4-5 mld dolarów. W ten sposób kolejna przestroga, albo raczej manipulacja ukraińskiej opozycji, nie spełniła się. Oznacza to, że pozycja ukraińskiej opozycji będzie słabnąć, a Majdan pustoszeć. Kijów będzie kontynuować balansowanie między UE i Rosją, jak to czynił dotychczas, bez pospiesznej integracji z którąkolwiek ze stron.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

I jest na razie sprawa zakopana pod dywan . Cicho sza nastał czas zimowy , pożyjemy zobaczymy co dalej na Ukrainie zaistnieje. ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co miałem Bartku doczytać, nie podniecam się polityką. Jedynym miejscem gdzie o niej rozmawiam jest ten portal. Nie jest m znana ta wypowiedź. To ty, ponownie udowadniasz, że wydaje ci się, że piszesz to samo co myślisz. Tu jest problem z komunikacją.
Nie wiem, czy zauważyłeś, że napisałem o wszystkich pielgrzymujących.
Co do ulubionej partii, to problem jest taki, że muszę głosować na PO aby PiS nie doszło do władzy. Nie cierpię żadnej opcji. Toleruję mniejsze zło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, znów wychodzi na to, że nie rozumiesz tekstu pisanego. Przykre. Spróbuj przeczytać jeszcze raz.
Wskazówka: chodzi o tekst Radka (z twojej ulubionej partii) "Oczekuję od polityków PiS deklaracji ile polskich miliardów chcą wpompować w skorumpowaną gospodarkę Ukrainy, aby przekupić prezydenta Janukowycza"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapytaj tych co tak pisali. Jeżeli sam nie potrafisz wydedukować.
Tak przy okazji, kto przekupił Janukowycza? Dostał jakieś granty, daczę ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Czyli pielgrzymujący na Ukrainę wyszli na idiotów."

To w takim razie na kogo wyszli ci, co pisali o przekupywaniu Janukowycza?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli pielgrzymujący na Ukrainę wyszli na idiotów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całkowicie zgadzam się z tą oceną.

Natomiast całość sprawy widzę w pewnym porównaniu historycznym. Przypomina mi to sytuację Cesarstwa Bizantyjskiego walczącego z państwem Franków o wpływy w Italii. Z tym, że nie widzę dziś następców Franków we Francji. Moim skromnym zdaniem długoterminowo większość Ukrainy oraz hegemonia w Europie będzie należeć do (tu wstawić odpowiednią nazwę własną).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.