Facebook Google+ Twitter

Ukraina: Janukowycz zgodził się na kompromis. Majdan protestuje.

Podczas rozmów z ministrami spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji, Janukowycz zgodził się na przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenckich, zmianę konstytucji i nowy rząd.

Co na to opozycja? Trzej ministrowie państw unijnych przekonują opozycyjnych liderów, aby przyjęli wynegocjowane ustępstwa, które otwierają drogę do porozumienia. Nie wiadomo jednak, czy opozycja na to pójdzie, gdyż od początku ma niejasne intencje. Dowiemy się, czy opozycji zależy na dobru narodu, czy jednak bardziej na własnych ambicjach? Co dla nich będzie ważniejsze – zakończenie narastającego konfliktu, czy jednak nadal uparcie będą realizować plan przejęcia całej władzy w kraju, według którego premierem miałby zostać Jaceniuk, prezydentem – Kliczko, a szefem parlamentu – Tiahnybok.

Tymczasem opozycyjni liderzy znaleźli się w pułapce między UE i Majdanem. Reprezentujący Brukselę ministrowie naciskają, aby opozycja poszła na kompromis, zaś Majdan to porozumienie odrzuca. Nie jest to nic nowego, gdyż Majdan niejednokrotnie wygwizdał Kliczka i Jaceniuka, którzy nieśmiało sugerowali rozejm z władzą. Potwierdza to, że opozycja nie ma autorytetu na Majdanie. Nie kontroluje go. Może się okazać, że dla osiągnięcia kompromisu, opozycja będzie musiała zrobić to, co zrobił już jeden z liderów, Arsenij Jaceniuk - potępić radykalne skrzydło Majdanu i odciąć się od tych, którzy wzięli broń do ręki. W Kijowie należałoby zrealizować scenariusz lwowski, w którym to utworzono oddziały samoobrony z mieszkańców i milicji w celu ochrony miasta przed radykalnymi demonstrantami.

Przedwczesną wydaje się być nadzieja na porozumienie, które zostało zawarte między dwoma stronami z pominięciem strony trzeciej - Majdanu. I mimo, że prezydent już oficjalnie ogłosił przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenckich i powrót do konstytucji z 2004 roku, nie koniecznie Majdan na to pójdzie.

Zwykli Ukraińcy we Lwowie, w Doniecku i na Krymie chcą pokoju. Nie interesują ich przetasowania na szczytach władzy, lecz pokój. Nie wierzą bowiem żadnemu politykowi ani po prawej, ani po lewej stronie. Ironią losu byłby wynik kolejnych wyborów prezydenckich, dających ponowne zwycięstwo Wiktorowi Janukowyczowi. A jest to prawdopodobne, bo bardziej liczebna wschodnia część kraju wciąż popiera Janukowycz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Znając Ukraińców to raczej kompromisów nie będzie . Jedyne wyjście to dać uciec Janukowyczowi , bo inaczej ten morderca zabije jeszcze wielu, aż sam zostanie zabity . Myślę że to co tam się dzieje to śliska sprawa , to mi przypomina wojnę gangów , tylko na Majdanie , każdego szkoda , mogę tylko współczuć niewinnym , ale cóż znaleźli się w ogniu , takie są prawa wojny domowej . ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.