Facebook Google+ Twitter

Ukraina. Jeszcze dwóch cywilów zabitych, referendum przeprowadzone

"To gorzej niż zbrodnia, to błąd." - powiedział podobno Talleyrand po rozstrzelaniu na rozkaz Napoleona księcia z rodu Burbonów. Cała operacja ukraińskich wojsk w okręgu donieckim i ługańskim zasługuje na taką ocenę.

AK-47 - ostatni argument? / Fot. nieznanyNiedziela 11 maja była dniem referendum w sprawie samodzielności państwowej okręgu donieckiego i ługańskiego Republiki Ukraińskiej. Z formalnego punktu widzenia doszło tam do zbrojnego buntu i nielegalnego podważania całości terytorialnej państwa. Władze centralne miały prawo wysłać tam takie siły policyjne i wojskowe jakie okażą się potrzebne i zerwać głosowanie w taki sposób jaki okaże się konieczny. Zamiast tego wysłano w tym celu do mało komu znanego miasteczka, typowej prowincjonalnej dziury tylko jeden pododdział, który zadania nie wykonał, a za to wbił gwóźdź do trumny resztek szacunku dla sił zbrojnych własnego państwa.

Do Krasnoarmiejska w okręgu donieckim przybyło w opancerzonych furgonetkach do przewozu pieniędzy PrivatBanku (własność oligarchy Ihora Kołomojskiego) kilkudziesięciu ochroniarzy oraz żołnierzy batalionu obrony terytorialnej (formalnie: milicji) „Dniepr”. Z karabinkami AK-47 w rękach najpierw przepędzili z blokad drogowych rosyjskie pospolite ruszenie, nie uzbrojone w tym miejscu w broń palną, a potem zajęli budynek rady miejskiej, gdzie odbywało się głosowanie. Ta popołudniowa (!) akcja wywołała oburzenie i (umiarkowanie) agresywną postawę tłumu, któremu przerwano procedurę odłączania się od znienawidzonych „faszystów”, „jankeskich marionetek”, „katów”, „łobuzów i łachmytów” z Kijowa, jak ich głośno wyzywano na placu przed budynkiem. Oto zaś tragiczny wynik końcowy czołowego starcia gołych rąk z bronią automatyczną:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Marysiu, w pełni rozumiem i doceniam Twoje dobre intencje, ale niestety, one są obce rusofobom i putinofobom. Oni się po prostu zawzięli, chorują na Moskala, odrzucają wszelkie argumenty sprzeczne z ich historyczno-polityczną mitologią. Właściwie powinienem starać się ich zrozumieć, a nawet im współczuć, bo za młodu byłem jednym z nich. Tylko, że po 49 ofiarach cywilnych na wschodniej Ukrainie w samej tylko operacji siłowej idiotów liczących na wsparcie Zachodu niczym Beck i spółka, a zwłaszcza po rzezi odeskiej, wołającej o pomstę, po prostu nie potrafię się do tego zmusić. Niektórzy z nich doznali wstrząsu na ten widok i w końcu się opamiętali, pozostali brną dalej w ślepą uliczkę. Ci ostatni w moich oczach mają krew na rękach. Jeśli zarzucają komuś moskiewską propagandę to niech się zastanowią czy nie służą propagandzie banderowskiej, a także nad tym, kto przewyższył okrucieństwem wszystkich pozostałych oprawców narodu polskiego po katastrofie wrześniowej 1939.

Po roku 1989 mamy wolność słowa, a przynajmniej wolność indywidualnego poszukiwania i analizowania faktów, a od kilkunastu lat również internet. Przez ten czas można było czytać i myśleć bez ograniczeń. Jeśli ktoś tego nie robił, jeśli nie nauczył się niczego prócz dukania zdań zupełnie pozbawionych logiki i precyzji wywodu, powtarzania haseł propagandowych oraz używania porównań i oszczerstw nie do przyjęcia między ludźmi kulturalnymi, to niech stawia jedynki innym, ale pretensje ma wyłącznie do siebie. Dodawanie przeze mnie linków w kilku językach do każdego zdania w niczym takim ludziom nie pomoże. Zaś artykuły i noty prasowe, za które dostaję same piątki i jedynki sprawiają mi największe zadowolenie. Natomiast fakt, że moje ponure przewidywania się sprawdzają, napawa mnie smutkiem.

Dlatego też bardzo proszę mych przyjaciół na tym serwisie o zaprzestanie robienia mi uwag na ten temat. Pod względem warsztatowym moje artykuły są na W24 jednymi z najmocniejszych, co wynika z tego, że czasu po 1989 nie zmarnowałem na szukanie sobie wiary wyłączającej samodzielne myślenie. Cogito ergo sum - jak wykazał Kartezjusz. Bez fałszywej skromności, ale i wbijania się w pychę, bo nie uważam się za wyrocznię. Jak każdy śmiertelnik mogę się mylić i dlatego chętnie prowadzę wymianę zdań z ludźmi mającymi inne poglądy, ale umiejącymi myśleć samodzielnie i argumentować precyzyjnie. Dyskusja z pozostałymi cokolwiek mija się z celem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Materiał dostarcza bardzo, wiele informacji, ale bez ich źródła (linki) ma rangę opinii. Błagam więc Grzesiu: źródłuj.

Dla mnie i dla ciebie są to oczywistości. Czytelnicy, którym Rosja jawi się niczym 18 w. moloch powiedzą, że uprawiasz porp0agandę moskiewską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sytuacja na Ukrainie jest kontynuacją rosyjskiej zagrywki na Krymie. Putin dając nadzieję sympatykom wielkiej Rosji na odłączanie poszczególnych terytoriów od Ukrainy jest głównym winnym niepotrzebnych ofiar. Ofiar, których będzie przecież więcej.
Zamiast normalizacji kraju i budowania go od podstaw, cały czas podsyca się działania destabilizacyjne.
Obecne władze Ukrainy nie mają łatwego zadania. Mają obowiązek zachować integralność kraju a jednocześnie być elastycznymi na problemy o podłożu etnicznym.
Klucz do rozwiązania tego problemu posiada Rosja. Jak widać nie spieszy się ona, by pomóc, jak to szumnie jeszcze niedawno określali sami rosyjski dygnitarze, swojemu bratniemu narodowi.
Putin na Krymie zrobił wielką kupę, której smród szerzy się teraz na pół Ukrainy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie ładne zdjęcie popularnego dziś Automatu Kałasznikova :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.