Facebook Google+ Twitter

Ukraina - kraj pełen sprzeczności

Ukraina to niezwykły i bardzo zróżnicowany kraj. Z jednej strony pełen jest bogactwa architektury i otwartych ludzi, z drugiej zaniedbany, brudny i niezorganizowany.

Tegoroczny wyjazd na Krym był zdecydowanie najciekawszym wyjazdem wakacyjnym od dawna. Ponieważ nocowaliśmy pod namiotem bez wcześniejszego zaplanowania miejsca, przemieszczaliśmy się codziennie komunikacją publiczną (lub załatwionymi busami). Oprócz możliwości zwiedzenia kraju o zupełnie innej niż zachodnia kulturze wyjazd ten był także ciekawym doświadczeniem socjologicznym. Możliwość rozmowy z ludźmi i obejrzenia tak wielu różnych miejsc sprawiła, że obraz Ukrainy, jaki pozostaje w mojej pamięci, na pewno nie będzie jednolity. Wyjeżdżając nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Teraz wiemy, że na Ukrainie można spodziewać się wszystkiego.

Cerkiew w Kijowie - bogactwo i przepych stolicy Ukrainy. / Fot. Anna OmiecińskaPotencjał turystyczny Ukrainy jest ogromny. Przez dwa tygodnie intensywnego zwiedzania udało nam się zobaczyć zaledwie ułamek tego, co wydawało się najważniejsze na wybrzeżu. Niezwykła architektura, ciekawe formy skalne, liczne ruiny twierdz sprawiają, że można tutaj spędzić wiele czasu nie nudząc się. Co więcej ceny są dla zachodniego turysty naprawdę niskie (najtańsze wejście, do skansenu czołgów kosztowało... 20 groszy, najdroższe zaś chyba 8zł - bilety ulgowe), dlatego nie trzeba zastanawiać się, co wybrać, a z czego rezygnować. W związku z tym, że celem naszego wyjazdu było zrealizowanie jak najbardziej zróżnicowanego programu, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, mieliśmy okazję zobaczyć ruiny twierdz w Akermanie, Bałakławie, Sudaku, pałace w Ałuszcie, Liwadii i Bakczysaraju, pozostałości miast starożytnego w Chersonezie Taurydzkim i skalnego w Bakczysaraju, liczne muzea w Kijowie i kościoły we Lwowie. Oprócz tego pochodziliśmy po górach i popływaliśmy statkami, kąpaliśmy się w morzu. Tak naprawdę można tutaj przyjechać, aby spędzić dwa tygodnie opalając się na plaży, zorganizować wędrówkę górskimi szlakami czy odbyć typową wycieczkę pełną zwiedzania.

Pałac Woroncowa w Ałuszcie - piękne ogrody z widokiem na morze. / Fot. Anna OmiecińskaZłe wrażenie robiły na nas porozrzucane wszędzie śmieci. Nieważne, czy był to nigdy nie odwiedzany las, czy deptak biegnący wzdłuż plaży w Odessie, wszędzie można było potknąć się o porozwalane butelki, papiery czy inne odpadki. Podobnie negatywnie niestety trzeba ocenić większość ukraińskich sanitariatów. Toalety publiczne są brudne, nie remontowane od kilkunastu (albo może i kilkudziesięciu lat) skutecznie odstraszały od załatwiania swoich potrzeb. Turystom przybywającym na Ukrainę problem mogą sprawić również pewne elementy niezorganizowania Ukraińców, jak brak rozkładów jazdy autobusów czy oznakowania przystanków, a także przejść dla pieszych we Lwowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Jeśli chodzi o Ukrainę - byłem tylko we Lwowie. Ale z tego artu sporo się dowiedziałem o tym fascynujacym kraju, z bardzo skomplikowaną historia i nie mniej łatwiejszym dniem dzisiejszym. ****

Komentarz został ukrytyrozwiń

Khem khem przepraszam ja nic nie wspomniałem o papierze toaletowym. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co wszyscy się tak tego papieru toaletowego uczepili, o którym jest jedno zdanie (nawet nie całe)? Chyba powinnam wykasować ten nawias, to nagle zmieni się wydźwięk całego tekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ukraina to dla mnie taka mała Polska, jest tam dużo polskiego pierwiastka. Powinniśmy dbać by polskość, szczególnie w takim Lwowie nadal była obecna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielka mi rzecz wydzielanie papieru toaletowego ;). W Rumunii gdzie niedawno byłem (która jak wiadomo należy do słynnej unii europejskiej) papier również jest wydzielany w niewielkich ilościach. Dodać również muszę, że toalety ogólnie nawet w Bukareszcie znajdują się w katastrofalnym stanie ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 21.09.2009 22:41

Ja z wyjazdu na Ukrainę najlepiej zapamiętałam właśnie ludzi. Może po prostu szczęśliwie trafiłam, ale naprawdę nigdzie indziej nie spotkałam się z taką życzliwością i chęcią pomocy - i w dodatku nikt niczego ode mnie nie chciał, wręcz przeciwnie!
A jeśli uważasz, że Ukraina nie nadąża za Zachodem, bo wydzielają tam papier toaletowy to polecam Azerbejdżan, tam o tym wynalazku niewielu chyba słyszało, a w toaletach zamiast niego używa się konewek :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale czy ja napisałam, że nie widziałam nic dobrego. Wręcz przeciwnie-wspaniali ludzie, wiele rzeczy do zwiedzania, nie było problemów z załatwieniem niczego. A to, że niestety jest brudno, to widać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak zawsze jest jak jest się pierwszy raz po tamtej stronie. Przy następnym wyjazdach widzi się więcej dobrego jak wydzielanie papieru toaletowego (co w Polsce można spotkać np. w Gdańsku).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.