Facebook Google+ Twitter

Ukraina: Majdan grozi zbrojnym powstaniem. Kliczko wygwizdany

Przedwczesna była radość z osiągniętego porozumienia w Kijowie. Cały wysiłek ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji może pójść na marne, gdyż Majdan odrzuca porozumienie i stawia ultimatum.

 / Fot. EPA/MAXIM SHIPENKOVPolska już spoczęła na laurach, ciesząc się skutecznością dyplomacji Sikorskiego, a tym czasem Majdan uznał opozycję i Zachód za zdrajców. Gdy wieczorem Witalij Kliczko przedstawiał na Majdanie szczegóły porozumienia, został zagłuszony i po raz kolejny wygwizdany. Jeden z liderów Prawego Sektora wyszedł na scenę i przerwał wystąpienie Kliczki. Publicznie wygłosił ultimatum, że jeżeli do godz. 10 sobotniego poranka Janukowycz nie poda się do dymisji, Majdan znowu chwyci za broń. Lider Prawego Sektora, Dmytro Jarosz, po raz kolejny potwierdził, że jego organizacja, która od początku demonstracji była zbrojnym ramieniem Majdanu, odrzuca porozumienie między władzą i opozycją - podaje gazeta Ukraińska Prawda. Zapowiedział, że Prawy Sektor nie złoży broni. Były prezydent Ukrainy, Leonid Krawczuk, skomentował taki scenariusz następująco: Jeżeli jutro ludzie wkroczą na ścieżkę wojenną, to należy zapomnieć o takich słowach, jak prawa i demokracja.



Dzisiaj opozycja i władza podpisały porozumie, na mocy którego do końca roku zostaną przeprowadzone przedterminowe wybory prezydenckie. Zobowiązano także protestujących, aby w ciągu 24 godzin złożyli broń w depozycie ministerstwa spraw wewnętrznych. Władza i opozycja zobowiązały się do niestosowania przemocy. W sytuacji, gdy Prawy Sektor dotrzyma słowa i chwyci za broń, porozumienie przestanie obowiązywać.

W ramach porozumienia strony zgodziły się na przeprowadzenia śledztwa w sprawie zajść na Majdanie przez wspólną komisję z udziałem przedstawicieli władzy, opozycji i Rady Europy. Parlament ma 48 godzin na przyjęcie ustawy, która przywróci znowelizowaną w 2004 roku konstytucję, którą w 2010 roku unieważnił Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie bowiem doszli do wniosku, że została ona uchwalona z naruszeniem trybu konstytucyjnego. Przypomnijmy, że konstytucja w 2004 roku została przyjęta podczas pomarańczowej rewolucji „na kolanie” w wyniku kompromisu politycznego między ówczesną opozycją na czele z Juszczenką, i władzą – prezydentem Leonidem Kuczmą i Wiktorem Janukowyczem jako kontrkandydatem Juszczenki na fotel prezydenta.

Jest porozumienie, którego realizacja będzie zależała wyłącznie od dobrej woli trzech stron konfliktu – prezydenta, opozycji i Majdanu. O ile politycy są zgodni, że należy powstrzymać przemoc, Majdan znów chce chwycić za broń. I co wtedy zrobi Europa? Czy nadal będzie potępiać wyłącznie Janukowycza...


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wygwizdany? To początek wyboistej drogi świeżego polityka. Cdn.

Mój komentarz 20.02.2014 15:18 do tekstu

link

....I dalej, z tekstu pana Paszaka: "Nacjonaliści, izolowani do tej pory przez liderów opozycji, domagają się, żeby uznać ich za stronę w negocjacjach." Dlatego w najbliższej przyszłości "majdan" weźmie się za łby między sobą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij