Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

162733 miejsce

Ukraina po Bordeaux

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-09-27 13:47

Ukraiński dziennik „Segodnia" zastanawia się, w których miastach Ukrainy i Polski mogą odbyć się mecze Euro 2012.

Podczas zakończonego wczoraj posiedzenia w Bordeaux, UEFA zarezerwowała sobie prawo wyboru miejsc przeprowadzenia spotkań.

Dziennik cytuje oświadczenie komitetu wykonawczego UEFA: „Organizacja zadecyduje, na których stadionach - i odpowiednio w których miastach - odbędą się mecze. Minimum będzie sześć takich miejsc, maksimum osiem".

„Segodnia" podkreśla, że te liczby nie muszą być podzielone po równo między Polskę a Ukrainę. Jak podkreśla dziennik, "kto lepiej się przygotuje, ten przyjmie Euro" Powołując się na wczorajszą decyzję UEFA gazeta zwraca jednocześnie uwagę, że na pewno pozostaną dwa miasta: Warszawa i Kijów.

Jak podkreślają komentatorzy, w najgorszym wypadku, mecze na Ukrainie odbędą się tylko w stolicy. Zastrzegają jednak, że jest to mało prawdopodobne, ponieważ oddano niedawno do użytku stadion w Dniepropietrowsku, a obiekt w Doniecku zostanie otwarty wiosną. Najgorsza sytuacja jest we Lwowie choć - jak zauważa „Segodnia"- to miasto jest „mostem" między Polską a Ukrainą.

Członek komitetu wykonawczego UEFA Wiaczesław Kołoskow w rozmowie z dziennikiem podkreślił, że stadiony to jednak nie wszystko - problemem Polski i Ukrainy jest infrastruktura: drogi, hotele i lotniska.

Szef Federacji Futbolu Ukrainy podkreśla, że UEFA ma wiele zastrzeżeń do stanu przygotowań do Euro 2012. Słowa Hryhorija Surkisa, po posiedzeniu komitetu wykonawczego tej organizacji w Bordeaux, cytuje gazeta „Sowieckij Sport".

Hryhorij Surkis podkreślił, że oczekiwanie na werdykt po złożeniu raportów przez niego i szefa PZPN Michała Listkiewicza był o wiele cięższe niż chwile przed ogłoszeniem wyniku w Cardiff, gdzie Polsce i Ukrainie przyznano Euro 2012.

Zaznaczył, że euforia powinna zostać zastąpiona pragmatyzmem i profesjonalizmem. „Trzeba dokładnie przeczytać informację prasową UEFA i wtedy widać, jak dużo jest zastrzeń do dwóch krajów" - podkreślił Hryhorij Surkis.

Zwrócił uwagę, że w żaden sposób nie podzielono spotkań między Polskę a Ukrainę. Odbędą się one tam, gdzie będą lepsze stadiony. „Jak jakieś miasta i areny nie będą gotowe, po prostu odpadną" - cytuje słowa szefa Federacji Futbolu Ukrainy gazeta „Sowieckij Sport".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.