Facebook Google+ Twitter

Ukraina. Przystanek wolność

Pomarańczowa rewolucja zbliżyła Polaków i Ukraińców. Hitem sezonu 2004/2005 były pomarańczowe szaliki i kokardki; młodzi Polacy wyjeżdżali do Kijowa, aby wspomóc protestujących przeciwko wyborczym fałszerstwom. Organizowaliśmy wiece i koncerty popierające Ukraińców demonstrujących na kijowskim Majdanie.

Ukraina. Przystanek wolnośćPolski dziennikarz Wiesław Romanowski spędził na Ukrainie 14 lat, był tam także podczas pomarańczowej rewolucji. Rozmawiał nie tylko z politykami, ale także ze zwykłymi ludźmi. Z jego książki wyłania się obraz kraju i narodu, który wciąż poszukuje swojej drogi i miejsca w Europie. Kraju, w którym demokracja jest młoda i jeszcze niedojrzała, a sami Ukraińcy z trudem sobie radzą z obecną sytuacją.

Socjologowie twierdzą, że Ukraińcy nie są zdolni do buntu, że są społeczeństwem zastraszonym i przywykłym do rządów autorytarnych. Przekonują, że w tym kraju daleko jeszcze do cywilizowanego europejskiego stylu prowadzenia polityki. Ten obraz powoli się zmienia – Leonid Kuczma liczył się z małymi protestami po sfałszowaniu wyborów, ale nie docenił siły opozycji. Pomarańczowa rewolucja zaskoczyła starą władzę.

Autor twierdzi, że podział państwa na "dwie Ukrainy" – postępowy wschód i prorosyjski zachód, to mit, który nie ma oparcia w rzeczywistości. Jego zdaniem, Ukraina jest bardziej zróżnicowana, a kto chce poznać jej prawdziwe oblicze, powinien najpierw poznać burzliwe dzieje tego narodu i jego trudną drogę do suwerenności i demokracji.

Wiesław Romanowski przybliża czytelnikowi dość osobliwy sposób prowadzenia polityki przez naszych wschodnich sąsiadów. Okazuje się, że na Ukrainie sparafrazowano powiedzenie "Kto ma pieniądze, ten ma władzę". W warunkach ukraińskich brzmi to: "Kto ma władzę, ten ma pieniądze". Dziennikarz opisuje przeżarte przez korupcję procesy prywatyzacyjne, a właściwie rozgrabianie gospodarki przez polityczne elity podczas rządów prezydentów Krawczuka i Kuczmy. Twierdzi, że sam prezydent Juszczenko też nie jest bez winy, bo nadal toleruje korupcję na szczytach władzy i w swoim najbliższym otoczeniu. To, co bulwersuje nas, polskich czytelników – dla Ukraińców nie jest niczym niezwykłym.

W książce Romanowski porusza sprawę morderstwa opozycyjnego dziennikarza Georgija Gongadze, kulisy dojścia do władzy Kuczmy i Juszczenki, ale opisuje także codzienność zwykłych ludzi, ich problemy, walkę o życie w godnych warunkach. Sporo miejsca poświęca wizycie Jana Pawła II na Ukrainie. Nie brakuje anegdot, sytuacji pozornie zabawnych – lecz, gdy uświadomimy sobie, iż rzeczywiście się wydarzyły, ich absurdalność może zaniepokoić.

"Ukraina. Przystanek wolność" to pełny i barwny obraz życia i mentalności naszych wschodnich sąsiadów, od momentu uzyskania przez kraj niepodległości w 1991 r. aż do czasów obecnych.

Patronat nad książką objęły Wiadomości24.pl i radio Tok FM
Wiesław Romanowski
Ukraina, Przystanek wolność
Wydawnictwo Literackie

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jak tylko dowiedziałem się, że syn prezydenta rozbija sie luksusowymi autami oraz ma prawa licencyjne na produkty związane z pomarańczową rewolucją, tak całkowicie straciłem entuzjazm dla Ukrainy i jej przemian. Tak ją rozkradną jak i Polskę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie. Romanowski imponował mi swobodą z jaka pływał w tematach ukraińskich. Roman Kryk niby jest ale jakby go tam nie było. Fajnie, ze mamy patronat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.