Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

77331 miejsce

Ukraina w pułapce oligarchów

Po Majdanie wydawać by się mogło, że Ukraina stała się nowym państwem, kierującym się europejskimi wartościami. Nic bardziej mylnego. Władza wprawdzie zmieniła się, ale stary system pozostał; korupcję zastąpiła mega korupcja.

 / Fot. Fot. Google/screenZ uwagi na toczącą się, niewypowiedzianą wojnę na wschodzie Ukrainie, Zachód skupia się wyłącznie na tym odcinku spraw ukraińskich. Polityka wewnętrzna znalazła się niejako poza obszarem zainteresowania europejskich polityków. A tym czasem w kraju dzieje się coraz gorzej, i to pod każdym względem; i nie da się tego usprawiedliwić wojną z Rosją.

Ukraińscy politycy, wbrew głośnym deklaracjom i zapowiedziom, nie przeprowadzili żadnych reform. Nie zostały one nawet przygotowane na papierze. Jedyne zmiany, wymuszone przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, to kolejne podwyżki na energię elektryczną, gaz ziemny i usługi komunalne; to zamrożenie niskich emerytur i pensji. Pod względem zarobków Ukraina spadła poniżej Ghany, ponieważ płaca minimalna wynosi około 35 dolarów.

Kijów na bieżąco konsumuje wszystkie zachodnie środki pomocowe, wydając je na rosyjski gaz, węgiel czy ropę. Ma też sporo wydatków na uzbrojenie i wysoki żołd. Po ogłoszeniu ostatniej fali mobilizacyjnej, wielu Ukraińców masowo zaczęli wyjeżdżać do Rosji, aby uniknąć poboru. Stąd rząd zaoferował wysokie pensje dla żołnierzy, aby powstrzymać falę migracji. To wszystko sprawia, że o jakichkolwiek inwestycjach lub reformach faktycznie nie ma mowy. W związku z toczącymi się działaniami wojennymi kapitał zachodni omija Ukrainę wielkim łukiem. Również Rosja wyprowadza swoje środki, ograniczając obecność gospodarczą i inwestycyjna do minimum.

Ukraińcy od dwudziestu lat czekają na reformy i zmiany, które wciąż nie nadchodzą. Władza skupia się wyłącznie na swoich prywatnych interesach oraz otoczenia, które bywa różnie nazywane – familia, klan, grupa. Nowy rząd to nowa familia, o którą trzeba zadbać poprzez przetargi państwowe, arbitralnie udzielane licencje czy wręcz pisanie prawa na zamówienie. Troska o interesy oligarchów również przyświeca obecnej władzy. Z tego właśnie powodu Ukraina do tej pory nie wprowadziła embarga wobec Rosji, mimo że oficjalnie uznała ją za państwo agresor. UE i USA mają Kijowowi to za złe, bo ukraińscy oligarchowie zręcznie zajęli miejsca dotychczasowej konkurencji, którą niegdyś stanowili zachodni przedsiębiorcy.

W przeciwieństwie do Janukowycza, który był uważny za „ojca chrzestnego” tzw. familii i trzymał władzę twardą ręką, Poroszenko jest jednym z oligarchów – jednym, ale nie najważniejszym. Dlatego nie może skutecznie wpływać na toczącą się w tej chwili wojnę między dwoma obozami oligarchów prozachodnich i prorosyjskich. Nie chodzi o przyszłość kraju czy sentymenty patriotyczne, co mogłoby niejako usprawiedliwiać tę grę, lecz o prywatne interesy poszczególnych multimiliarderów. Rosyjski kierunek jest dla wielu z nich ziemią obiecaną, z której nie chcą rezygnować.

Ukraina znalazła się w ślepym zaułku. W latach poprzednich, gdy Zachód wymuszał, aby wdrażała i stosowała europejskie standardy, Kijów zręcznie unikał wykonywania przyjętych zobowiązań ucieczką w stronę Rosji. Obecnie nie ma takiej możliwości i to jest idealny moment, aby Zachód wymusił zmiany, których oczekują sami Ukraińscy. Władza i oligarchowie z powodów oczywistych do tych zmian się nie śpieszą, bo oznaczałoby to grę według określonych zasad.

Największym problemem Ukrainy nie jest tocząca się wojna, która wcześniej czy później się zakończy, lecz permanentna obecność oligarchów. To oni przez ostatnich dwadzieścia lat skutecznie torpedowali wszelkie reformy. W celu utrzymania status quo Ukrainy niejednokrotnie sponsorowali różne rewolucje i ruchy społeczno-paramilitarne. Od roku każdy liczący się oligarcha na Ukrainie ma swoją prywatną armię w sensie dosłownym. Oficjalnie - w celu obrony Ukrainy, faktycznie – w celu ochrony własnych interesów gospodarczych.

Oligarchowie mają ogromny wpływ na władzę wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Z tego względu Ukraina jest jedynym państwem w Europie z takim systemem władzy, co ze smutkiem przyznają ukraińscy eksperci. Właśnie z tego powodu standardy europejskie nie przystają do rzeczywistości ukraińskiej i nie będą pasować, dopóki polityką, gospodarką i mediami będą rządzić oligarchowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

To prawda: im później zakończy się wojna, tym więcej będzie strat. Liczba ofiar już teraz przekroczyła 5 tys. osób, nie mówiąc o kilku milionach Ukraińców, którzy uciekli do Rosji zarówno z Ukrainy wschodniej, jak i zachodniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, gdyby możni tego świata myśleli jak Ty, nie byłoby wojen. W tym chyba tkwi cała tajemnica...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojna się zakończy, to pewne ale im później tym więcej strat, zniszczeń i trupów. Dlatego wcale to nie jest bez znaczenia kiedy się skończy. Im prędzej tym lepiej.
Artykuł bardzo dobry, jak każdy tego autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyjaśnienie jest nieco prostsze: jeszcze przed Majdanem Rosja znacząco ograniczyła import ukraińskich słodyczy. Można jedynie zastanowić się, dlaczego ten zakaz objął akurat fabryki Poroszenki. Ponadto po Majdanie ukraińskie słodycze są bojkotowane przez Rosjan, tak jak na Ukrainie rosyjskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W nawiązaniu do wpisy pani Marty Jenner, która linkuje niniejszy artykuł jako przykład dezinteresman redakcji dla tematyki politycznej, rozpocznę (mam nadzieję) dyskusję doniesieniem, że od chwili, kiedy oligarcha - król czekolady Ukrainy, został jej prezydentem - rośnie polski eksport słodyczy do Rosji. Ot, ciekawostka, ale warto zastanowić się, czy ukraińscy oligarchowie sa skłonni naruszyć swoje kapitały w służbie rozpadającego się kraju, czy może Ukraina chce liczyc wyłącznie na pomoc zewnętrzną.

Dane liczbowe i tabela
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17490867,Embargo__A_eksport_slodyczy_i_sokow_do_Rosji_rosnie.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.