Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

103473 miejsce

Ukraińcy na czas Euro 2012 uciekają z kraju

Kibice szykują stroje i gadżety, handlowcy zapełniają magazyny, a osoby mniej zainteresowane piłką nożną głowią się nad tym, w jaki sposób przeczekać wzmożony napływ "pielgrzymów futbolowych".

Ukraińcy na czas Euro 2012 uciekają z kraju / Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKOWiele osób w Polsce, a zwłaszcza mieszkańcy miast gospodarzy rozgrywek, robi zapasy żywności i ma zamiar zamknąć się w domu, aby uniknąć zamieszania związanego z Euro. Chodzi o nieunikniony wzrost cen i tłok na ulicach. Ukraińcy wymyślili również, w jaki sposób zapewnić sobie spokój w czerwcu. W przededniu otwarcia mistrzostw masowo ruszyli do biur turystycznych. Operatorzy turystyczni zacierają ręce, gdyż zainteresowanie wyjazdami w samym Kijowie wzrosło o 30 proc. We Lwowie, Doniecku i Charkowie również interes turystyczny się ożywił, chociaż nieco mniej. Aż 15 proc. więcej Ukraińców już pakuje walizki.

"Ucieczka" z kraju jest podyktowana względami praktycznymi. Nie wszyscy są bowiem fanami futbolu. A ponieważ na Ukrainie dni rozgrywek są dniami wolnymi od pracy, jest to znakomity sposób na wydłużenie sobie urlopu.

Chcąc skorzystać z wypoczynku, Ukraińcy najczęściej udają się do Grecji, Hiszpanii i Bułgarii. Z uwagi na wzrost cen w Turcji, kierunek ten traci na atrakcyjności. Zyskują natomiast Zjednoczone Emiraty Arabskie, Izrael, Gruzja i Tajlandia. Rodzimy Krym wciąż pozostaje dla większości mieszkańców kraju zbyt drogim i za mało komfortowym miejscem odpoczynku.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

mają rację
  • mają rację
  • 03.06.2012 07:38

Uciekają przed francowatą kulturą zachodniego ludu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.