Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8905 miejsce

Ukraiński błąd czyli o faszystach z atomowymi ambicjami

Długo zastanawiałem się czy w ogóle o tym pisać. Ktoś musi to jednak powiedzieć: europejska dyplomacja, a polska w szczególności, popełniła na Ukrainie wielki błąd, za który przyjdzie nam dopiero zapłacić. Cena może być bardzo wysoka.

Flaga ukraińskiego Prawego Sektora niewiele różni się od flagi Ukraińskiej Armii Powstańczej walczącej u boku Niemiec w trakcie II Wojny Światowej. / Fot. Mstyslav ChernovWyobraźmy sobie taką oto sytuację: Janukowycza nie ma i nigdy nie było. Ukrainą od kilku lat rządzą proeuropejski prezydent i równie proeuropejski gabinet, których poczynania - szczególnie w sferze integracji z Unią Europejską - nie podobają się jednak tej części ukraińskiego społeczeństwa, której bliżej jest do Rosji, która nadal odczuwa silne sentymenty do czasów świetności byłego ZSRR. Wybucha rewolucja - taki prorosyjski Majdan. Władza prezydenta i rządu topnieje, ludzie domagają się ich ustąpienia i rozpisania nowych wyborów. Wobec pogłębiającego się kryzysu, na Ukrainę przybywają ministrowie spraw zagranicznych Rosji, Chin i powiedzmy... Kazachstanu. Ze stronami konfliktu starają się wypracować porozumienie. Radykalni opozycjoniści, niezadowoleni ze wstępnych ustaleń, nie godzą się jednak na kompromis. W odpowiedzi słyszą z ust szefa kazachskiej dyplomacji: "podpiszcie, albo wszyscy będzieci martwi". Porozumienie dochodzi do skutku. Ukraiński prezydent, choć formalnie nadal sprawujący swój urząd, ugina się pod dalszymi naciskami i groźbami ze stronny sił prorosyjskich i ucieka do zaprzyjaźnionej Polski. Na Ukrainie władzę przejmują twardogłowi postkomuniści...

Brzmi znajomo? Otóż taki przebieg miała "rewolucja" ukraińska właśnie, tyle, że - jak wiemy - poszła w odwrotnym kierunku. Proszę sobie teraz także wyobrazić, jak zareagowalibyśmy tu, nad Wisłą, na takie wydarzenia tuż za naszą granicą. Jak zareagowalibyśmy na wymuszone przez dyplomatów trzech obcych państw porozumienie, którego tak naprawdę nikt nie chciał - ani ukraińska opozycja, ani tym bardziej władze?

Dziś Ukrainą nie rządzą jednak prorosyjscy postkomuniści, ale faszyści - czy proeuropejscy, to się jeszcze okaże. Na razie wiadomo tyle, że nowe władze w Kijowie nie pałają zbytnią miłością np. do Polski, której południowo-wschodnie regiony chcieliby zobaczyć w granicach "Wielkiej Ukrainy". Co więcej, ci faszyści właśnie, gloryfikujący na każdym kroku siepaczy z owianej złą sławą Ukraińskiej Armii Powstańczej, rozpoczęli starania o przywrócenie Ukrainie statusu mocarstwa atomowego. Zamierzenie to bardzo ambitne i choć mało dziś prawdopodobne, to jednak pokazuje, czym kierują się w swojej działalności nowe ukraińskie władze. Wiedza ta powinna stanowić światło ostrzegawcze dla Zachodu, a w szczególności dla Polski, która powinna dziś bardziej niż kiedykolwiek obawiać się ukraińskiego nacjonalizmu. Nigdy bowiem skrajni nacjonaliści Ukrainą nie rządzili. Do dziś. I to paradoksalnie polska dyplomacja, wsparta przez niezdecydowane działania Unii, doprowadziła do takiego stanu rzeczy. To my, Polacy, niejako bezmyślnie, wynieśliśmy na szczyty władzy ludzi, którzy nami gardzą, którzy zrobiliby wszystko, by dokonać rewizji naszych wschodnich granic, których bojówki - gdy nie walczą o władzę - bezczeszczą polskie groby na lwowskich cmentarzach, depczą Orła Białego i palą polskie flagi. A wszystko to pod znakiem swastyki, a niekiedy nawet w oryginalnych mundurach hitlerowskiej 14. Dywizji Grenadierów SS "Galizien".

Popełniliśmy błąd, my - Polacy, Niemcy, Francuzi, Europejczycy. I oczywiście trudno znaleźć usprawiedliwienie dla rosyjskich działań na Ukrainie, ale jeszcze trudniej szukać usprawiedliwienia naszej głupoty, która może na nas sprowadzić zniszczenie. I już tylko chichotem historii będzie fakt, że to nie Rosja zada nam kiedyś ostateczny, śmiertelny, atomowy cios, ale "zaprzyjaźniona" Ukraina, której wolność i nowy faszystowski reżim tak bardzo dziś wspieramy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Ludzie myślą. Dzięki za tę opinię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odsetek chwalców rizunów z UPA w społeczeństwie ukraińskim należy oceniać na ok. 1/4. Co najwyżej. Niestety, ale historia dowodzi, że taka mniejszość potrafi opanować ogromny kraj i narzucić mu swój reżim na pokolenia. Bolszewicy dostali tyle głosów podczas wyborów do Konstytuanty zimą 1917/-18. Następnie rozpędzili wybrane w wolnych wyborach wszechrosyjskie zgromadzenie ustawodawcze i podbili narody Rosji mimo nadludzkiego bohaterstwa swoich przeciwników.

Jedyna nadzieja dla Polski na uniknięcie tragicznego finału zacietrzewienia w powstałej sytuacji to zajęcie całej Ukrainy przez armię rosyjską, przygotowaną do walki znacznie lepiej niż Biała Armia, a największe niebezpieczeństwo - zajęcie przez nią tylko części byłej Ukraińskiej SRR położonej na wschód od Dniepru i zbudowanie tam umocnień granicznych. Niestety, ale coraz więcej wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo tego drugiego i to już w kwietniu, bo czekanie na okrzepnięcie i dobre wyszkolenie równoległych sił zbrojnych skrajnych nacjonalistów byłoby głupotą ze strony Putina.

Dziękuję Szanownemu Autorowi za ten felieton, a także Wydawcom za umieszczenie go na migaczu. Znać, że w piersiach biją jeszcze polskie serca, a nie zimne pompy Atlantydów. Niestety, ale grupę ludzi zapatrzonych w urojone byty polityczne i opartą na myśleniu życzeniowym swego rodzaju wiarę ukrainną nie skłoni to do niczego prócz zarzucania szerzenia nienawiści. Jednak prawda jest zupełnie inna. W sercach narodu polskiego nie mieści się nienawiść do narodu ukraińskiego, a tylko śmiertelna obawa przed tymi, którzy ten naród wraz z innymi narodami wschodniej Małopolski, Wołynia i Halicza bezlitośnie mordowali dla własnych, potwornych celów i znowu go mordują (Kijów, Symferopol). W sercach tych, których z tą nieszczęsną ziemią łączą związki krwi i pamięci rodziny (a mam zaszczyt zaliczać się do nich) mieści się również współczucie dla nieszczęśliwego ludu zachodniej Ukrainy, otumanionego i deptanego butami przez tych, którzy podają sią za jego obrońców, a tak naprawdę prowadzą go raz po raz na zatracenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze tego typu kwestie powinno się regulować zgodnie z zasadą wzajemności w stosunkach międzynarodowych i tylko tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marcinie, a co z Polakami mieszkającymi na Ukrainie? Znaleźli się w granicach tego państwa mimo swojej woli. Co z nimi? Też ich "olać"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście. Zostawić ich w spokoju. Niech sobie wygadują i wygrażają pomiędzy sobą nic nam do tego. My mamo ciepło w Unii i jesteśmy tutaj. Nie mieszać się po prostu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałem na myśli sprawy związane z ukraińskim nacjonalizmem. Buduje Pan w komentarzach formę napięcia i niepokoju, by nie powiedzieć strachu. Skoro tak, to wypadałoby mieć również jakieś własne pomysły na deeskalację takich napięć. Więc...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Że to jest temat zastępczy to oczywiście się zgodzę. Zresztą nie pierwszy i nie ostatni.

Rozwiązanie problemów? A kim ja jestem, żeby sprzątać po złych decyzjach premiera? Wg mnie nie mieszanie się, wycofanie się do struktur UE i oglądanie się na decyzje Brukseli było najlepszym wyjściem. I uszczelnienie wschodniej granicy jako granicy Unii Europejskiej. Tak zrobiłoiby każde myślące państwo zachodu. Ale oczywiście nie my.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tutaj Pan Łukasz również ma rację. Za zasłoną dymną uprawiana jest twarda polityka Tuska wobec własnego społeczeństwa.

Panie Marcinie,, co do pańskich twierdzeń. Proszę o jakąś propozycję rozwiązania narastających problemów, gdyż samo straszenie nacjonalistami z Ukrainy wydaje się być mało konstruktywne, natomiast samo podsycanie nienawiści - destruktywne

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2014 13:42

"A prezydent jedzie na Ukrainę i dostaje jajkiem."

Ani razu - przez ostatnie 4 miesiące medialnej farsy - nie przypomniano tego incydentu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.