Facebook Google+ Twitter

Ukraiński Wołyń: Zabuża nieprzyjazne Polakom

Po 70 latach od Rzeźni Wołyńskiej, w której zabito 250 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci, Ukraińcy nadal nie tolerują Polaków. Co gorsza nie chodzi o zwykłego Szewczuka, czy Waszczuka, ale o władze lokalne. Polak jest obcy. Polak jest zły.

 / Fot. Roman LytvyniukWołyń leży tuż przy granicy z Polską, na zachodniej Ukrainie. Obejmuje obszar przedwojennego województwa wołyńskiego. Są to obecnie dwa obwody: wołyński ze stolicą w Łucku i rówieński ze stolicą w Równem, a także część obwodu tarnopolskiego (główne miasto to Krzemieniec). Region geopolityczny jest szerszy niż geograficzny podział kraju. Oprócz Wołynia właściwego obwód administracyjny obejmuje również południowy skraj Polesia. Natomiast na wschodzie okrojono historyczny Wołyń i część terenów włączono do obwodów żytomierskiego i chmielnickiego.

Najatrakcyjniejszy dla turystów, szczególnie tych lubiących spokój i ciszę, jest rejon Zabuża położony pomiędzy Dorohuskiem (przejście graniczne) a gminą Zabuże. W pasie tym znajduje się wiele małych jezior, często ukrytych w gęstych, dębowych, prawdziwkowych lasach. Idealne miejsce do wypadów weekendowych dla mieszkańców Lubelszczyzny, Podlasia, ale nie tylko. To doskonałe miejsce na odpoczynek od cywilizacji dla mieszkańców Warszawy. Po 3 godzinach jazdy, coraz lepszą drogą Warszawa-Lublin-Chełm, mogą znaleźć się oni w innym świecie: spokojnym, sielskim i co ważne nie skażonym jeszcze euro-cywilizacją. Mogą dotrzeć do wsi: Miłowań, Równe, Borowe, Podlesie i Zabuża, gdzie drogi nadal są piaskowe lub z "kocich grzbietów", a domki wyglądają tak samo jak przed wojną: drewniane, z wielkimi piecami ukraińskimi i w kolorach biało-niebieskich.

Niestety nastawienie wobec Polaków, również turystów, nie jest takie samo jak spokojny i przyjazny krajobraz. Każdy przybywający, nawet na wypoczynek, uważany jest za obcego - za Polaka. Ukraińcy tak samo jak my, są patriotami i cenią swoją narodowość. Słowo "Ukrainiec" jest przez nich wymawiane z czcią. Jednak określenie innego człowieka mianem "Polak" jest już obraźliwe. Niezależnie od tego, czy jest on potomkiem polskich osadników - żołnierzy Piłsudskiego, czy turystą. Najciekawsze jest to, że mieszkańcy Zabuża częściej słuchają polskiego radia i oglądają TVP Lublin, niż swoje narodowe stacje. Korzystają z polskich sieci telefonicznych, ponieważ realnie miejscowości nadbużańskie leżą w odległości od 1 do 3 kilometrów od granicy Polski.

Otrzymuję informacje o sytuacjach, do których dochodzi na terenie Wołynia. Podam przykład Pana Maurycego Seweryna. Zawsze zaczyna się, tak jak w tym przypadku od niszczenia płotu, a później dochodzi do znacznie gorszych sytuacji. Może być wynikiem bezczynności, a może katalizowaniem konfliktu pod kątem narodowościowym. Polak ten kupił na terenie wsi niewielką chatkę – prostą, ale z duszą. A gdy po weekendzie wyjechał, dowiedział się od osoby, którą zatrudnia do ogrzewania domku, że zniszczyli mu ogrodzenie. I to nie w celu włamania czy kradzieży. Obcych, a tym bardziej Polaków, nie chcą we wsi i próbują zastraszyć.

Co gorsza wrogość wobec Polaków wspierana jest przez władze samorządowe największej w rejonie wsi Zabuża. Dlaczego nawet reprezentacja administracyjna ma taki stosunek do Polaków? Po części wynika to z izolacji i oddalenia od ośrodków miejskich - bardziej pozytywnie nastawionych ze względu na przygraniczną wymianę handlową (tam Polak to jak w Szczecinie Niemiec - dobry Klient). Po części natomiast jest wynikiem obawy przed wyborcami, którzy Polaków nie lubią. Ważny jest też czynnik bierności politycznej. Izolacjonizm władz gminy Zabuże przejawia się również w bierności. Pomimo upływu ponad 20 lat od powstania samorządu lokalnego miejscowym wójtom, nie udało się nawiązać partnerskich relacji z polskimi gminami. Jest to tym bardziej dziwne, że po przeciwległej stronie Bugu, leży Wola Uhruska. Jej wójt jest otwarty na współpracę i komunikację z mieszkańcami i partnerami zewnętrznymi. Wyrazem tego było m.in. przyznanie w 2014r. urzędowi w Woli Uhruskiej nagrody w plebiscycie "Urząd Przyjazny Mediom i Społeczeństwu". Organizatorem jest WGD PR. Patronem medialnym pierwszej edycji tej inicjatywy non profit był nasz portal Wiadomości24.pl Redaktor naczelny gazety wręczył wówczas nagrodę najlepszym samorządowcom na Mazowszu. Sumując, ciężko jest mieć dobry stosunek do kogoś, kogo nie chcemy poznać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Panie Grzegorzu W. czekam na Pana komentarz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.