Facebook Google+ Twitter

Ukunda, czyli raj na ziemi. Część II

Błękit wody, który tak urzekł mnie pierwszego dnia, to nie było wszystko. Pod tym błękitem mieszkały inne kolory. Żywe.

Plaża w Ukunda / Fot. Ela WiejaczkaRano wstałyśmy na wschód słońca. Niebo pomału różowiło się, potem złociło, by zaraz znowu rozbłękitnieć – już na cały dzień. Plażą szedł energicznym krokiem mężczyzna w niebiesko-czarnym stroju. Szukał krabów, a raczej otworów wskazujących, że tutaj właśnie, pod niewielką warstwą piasku, są. Szybkim ruchem ręki rozkopywał miejsce i wyciągał bezbronne już, wielkookie skorupiaki.

Spotkałyśmy też kapitana, który w pierwszej chwili chyba przestraszył się, że już jesteśmy, jakbyśmy przyszły kilka godzin wcześniej oczekiwać spokojnego opadania fal. Na plaży, ale już przy linii drzew, siedzieli na piachu rybacy naprawiający sieć. Widziałyśmy ich kilka godzin później wsiadających do łodzi i znikających w ogromie turkusowego Oceanu. Na plaży byłyśmy z powrotem punktualnie o dziesiątej, kapitan powiedział jednak „jeszcze 15 minut”. Za piętnaście minut bowiem morze miało być jeszcze odrobinę niżej, rafa koralowa zatem jeszcze bliżej powierzchni wody. W łódce z drzewa mangowego („bo lekkie i nie tonie nawet, kiedy jest pełne wody”) odbiliśmy od brzegu, z którego machali do nas dopiero co poznani ludzie.

Rafa koralowa / Fot. Ela WiejaczkaCóż to była za podróż! Wokół łodzi z dwoma amortyzującymi ruchy „wspieraczami” falował błękit odsłaniający jasny piach i różnobarwne koralowce. Linią horyzontu była biała plaża i dostojne palmy: czarne pnie uwieńczone zielonymi pióropuszami liści. Wokół znowu błękit. Nawet słońce wydawało się łaskawe – ciepłe, ale nie gorące.

W pewnej chwili kapitan powiedział: „zakładajcie maski, płyńcie tam, a potem wracajcie”. Nie wiedziałam, ile mamy czasu, Suleiman zdawał się mówić: „do woli”. Faktycznie – z wody, w której przemykały niestrachliwe ryby, w której żyły pomarańczowe, powolne i „tłuste” rozgwiazdy, żółte gąbki, w której także czaiły się olbrzymie, nawet trzydziestocentymetrowej średnicy, jeżowce przyspieszające bicie mojego serca – wyszłam dopiero, gdy skostniałam i nie mogłam więcej opierać się delikatnemu, a jednak nieustannemu prądowi morskiemu.

Siedziałyśmy w łódce, grzałyśmy się do słońcu, podczas gdy kapitan kierował nas w stronę rafy wystającej nad powierzchnię wody: zaledwie kilka centymetrów, jednakże już to wystarczyło, by poobserwować dokładnie organizmy, które wcześniej zniekształcała woda. Widziałam wielkie małże, czarne i brązowe wężowidła, porcelanki – jak ze sklepu tylko żywe – i rozgwiazdy: takie rozgwiazdy, dla których straciłam głowę! Ochrzciłam je mianem „najpiękniejsze zwierzęta świata” postanawiając, że kolejnego dnia wrócę tu znowu, z aparatem, tylko dla nich!

Wróciłyśmy. Suleiman zabrał nas na inny niż poprzedniego dnia fragment rafy. Szwendałyśmy się z Anią tu i ówdzie, podglądając rośliny i zwierzęta wystawione przez odpływ na nasz ciekawski wzrok, kiedy zawołał nas kapitan. Podeszłam wolno i… zdębiałam! Na małym skrawku rafy leżało kilkadziesiąt różnokolorowych rozgwiazd, „żebyśmy mogły pofotografować”. Nie wierzyłam własnym oczom: pomarańczowe, czerwone, niebieskie, granatowe, zielone – a wszystkie żywe i od spodu wysuwające małe nóżki, dzięki którym przemieszczają się po podłożu.

Długo stałam nad nimi – robiąc zdjęcia i dziwiąc się, że takie piękno tak niewielu ogląda. Długo stałam – aż do chwili, kiedy łódź zakołysała się i wolno ruszyła na brzeg.
Jeżowiec / Fot. Ela WiejaczkaRozgwiazdy w każdym kolorze / Fot. Ela Wiejaczka"Najpiękniejsze zwierzę świata" / Fot. Ela Wiejaczka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

W zupełności zgadzam sie z przedmówcą. kolorowe rozgwiazdy są the best!5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozazdrościć przeżyć... materiał, jak zawsze solidny.
Pozdrawiam i czekamy na kolejne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastyczna przygoda. A wspomnienia pewnie jeszcze piękniejsze.
Elu, ciekawie wszystko opisałaś.
Czytałam, czytałam... i końca Twojej opowieści widzieć nie chciałam.
... i też zamarzyłam, by piękno takie oglądać.
Rozgwiazdy, rzeczywiście piękne są.
Przesyłam *5.))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 15:05

Ładne :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.