Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17743 miejsce

Uliczne muzykowanie? Sztuka czy hałas?

Trudno ich nie zauważyć, a raczej nie usłyszeć. Latem są nieodłącznym elementem miast, niektórzy muzycy wzorem średniowiecznych trubadurów wychodzą na ulicę, by prezentować swoje talenty.

Gdańsk - starówka - przyjemnie jest posłuchać miłego muzykowania. / Fot. Tomasz LegutkoUlicznych artystów spotkać można w każdym większym mieście na świecie, wszędzie tam gdzie przewijają się tłumy spacerowiczów. Sztuką jest ich pasją, choć niejeden przyznaje, że uliczne muzykowanie to również alternatywna forma zarobkowania. Uliczni muzycy zazwyczaj przyciągają wielu słuchaczy.

 / Fot. Tomasz LegutkoLudzie stoją i słuchają, zawsze bardzo miła atmosfera. Repertuar dobierany jest starannie, tak aby trafić w gusta publiczności. Grana jest muzyka klasyczna Vivaldiego, Straussa, Bacha i też ta zwykła rozrywkowa. Dla jednych uliczni muzycy stanowią o kolorycie i atrakcyjności miasta, inni twierdzą, że hałasują i w nachalny sposób zbierają pieniądze. - Jest bardzo fajnie, gdy jest muzyka na ulicy - mówią mieszkańcy Gdańska. Chodnikowi artyści nadają rytm wakacyjnej ulicy i sprawiają, że nie jest szara i nudna. Być może budzą kontrowersje, ale przecież muzyka wciąż jeszcze łagodzi obyczaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.07.2009 13:49

Będąc w tamtym roku na Jarmarku Dominikańskim, spotkałem w bramie przy Długim Targu grających na instrumentach grupę młodych ludzi. Kapelusz na pieniądze leżał na ziemi a obok niego kartka z napisem: Jesteśmy zdrowi, nic nam nie dolega - zbieramy na piwo. Wyobraźcie sobie, że właśnie im najwięcej do kapelusza wpadało kasy. Sam też dałem :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.