Facebook Google+ Twitter

Ulotka zamiast pieniędzy

„Chcesz pomóc? Nie dawaj pieniędzy – daj ulotkę!”. Najbardziej potrzebującym: dzieciom na ulicach, bezdomnym, uzależnionym, samotnym matkom. Z adresami miejsc, gdzie mogą otrzymać pomoc.

Zjawisko bezdomności jest szczególnie poważnym problemem w dużych miastach. Jednak tu właśnie znajduje się najwięcej instytucji oferujących pomoc: schronisk, domów dla bezdomnych, noclegowni, domów pomocy społecznej, placówek dla ofiar przemocy oraz stałego pobytu dla dzieci i młodzieży pozbawionych opieki. Sęk w tym, żeby potrzebujący wiedzieli, gdzie mają się udać, gdzie mogą prosić o dach nad głową, łóżko, jedzenie, ubranie, lekarstwa.

Logo widniejące na ulotkach: talerz, widelec i łyżka. / Fot. Asia MentelBiałe ulotki z rysunkiem talerza, widelca i łyżki oraz napisem „Tam szukaj pomocy” można znaleźć w gmachach głównych krakowskich uczelni, kościołach w obrębie rynku, punktach informacji miejskiej oraz kinie ARS. Stamtąd można je zabrać i rozdawać bezdomnym. Na czterech stronach broszury znajdują się adresy kuchni, punktów wydających suchy prowiant i odzież, łaźni, schronisk dla kobiet i mężczyzn oraz osób uzależnionych. Ulotki wydrukowane zostały w ramach projektu „Zamiast grosika”, realizowanego przez studentki Papieskiej Akademii Teologicznej. Ideą akcji jest umożliwienie potrzebującym dotarcia do miejsc, gdzie mogą oni uzyskać właściwą pomoc, dostać posiłek, ubranie oraz przenocować.

Na al. Słowackiego 20 znajduje się Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, w którym można uzyskać wsparcie, porady oraz skonsultować się ze specjalistą (psychologiem, pedagogiem, prawnikiem). Placówka zapewnia pomoc dzieciom całkowicie lub częściowo pozbawionym opieki rodziców, prowadzi ośrodki adopcyjno-opiekuńcze i opiekuńczo-wychowawcze oraz wydaje ciepłe posiłki. Z kolei Ośrodek Pomocy Społecznej udziela schronienia, wydaje posiłki i odzież (w tym także bieliznę i obuwie) osobom tego pozbawionym, kieruje do noclegowni, domów dla bezdomnych i innych miejsc, gdzie potrzebujący mogą znaleźć schronienie. Osoby dotknięte przemocą znajdą wparcie w Ośrodku na os. Krakowiaków lub w Hostelu przy Ośrodku Interwencji Kryzysowej na ul. Radziwiłłowskiej. Przez całą dobę pod numerem 0 800 11 01 03 działa bezpłatna infolinia dla bezdomnych. Na ulotce znajduje się także adres przychodni lekarskiej oraz Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie, które przyjmują bezdomnych i oferują im bezpłatną pomoc. Dodatkowo na ulicy Felicjanek 15/1 (przecznica od ul. Smoleńsk) działają streetworkerzy, którzy udzielają rad, wysłuchują, mają czas, organizują wsparcie. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 012 429 30 41.

Projekt przykłada szczególną wagę do problemu wręczania pieniędzy dzieciom. Chodzi o to, żeby nie dawać ich najmłodszym, którzy przeważnie oddają je dorosłym, kupującym nie do końca to, co jest dzieciakom najbardziej potrzebne: jedzenie, ubranie, buty. Marta Genelska-Dziepak, rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie twierdzi, że akcja ma na celu nie tylko uświadamianie bezdomnym, gdzie mogą znaleźć schronienie i otrzymać ciepły posiłek, ale przede wszystkim uzmysłowienie społeczeństwu, że lepiej jest pomagać tym osobom w inny sposób niż dawanie pieniędzy. - My sami nakłaniamy i mówimy, żeby nie wspierać żebrzących, bo to jest absolutnie bezcelowe. Jeśli chodzi o Kraków to system pomocy: jadłodajnie, noclegownie czy sama pomoc społeczna jako taka, jest naprawdę dobrze zorganizowany. Można otrzymać ciepły posiłek, odzież i schronienie. I dodaje: - Oczywiście: nie dawajmy, lepiej poinformować. Jakkolwiek wydaje mi się, że zwłaszcza te osoby, które żebrzą, znakomicie wiedzą, gdzie można uzyskać pomoc. Jeżeli będziemy mówić o tym do przechodniów, do mieszkańców Krakowa, do turystów, to oczywiście, że to ma cel. Jeśli to jest rzetelna informacja, a myślę, że jest, to na tym na pewno nie można stracić, a zyskać.

I faktycznie: na stronie internetowej oraz w samej placówce krakowskiego MOPS-u znajduje się wykaz noclegowni, mieszkań chronionych, ośrodków wsparcia, placówek opiekuńczo-wychowawczych, a nawet warsztatów terapii zajęciowej. Z dokładnym opisem, adresem i telefonem.

Tak natomiast wygladają ulotki, które można znaleźć w kościołach, gmachach uczelni, kinie i punktach informacji turystycznej:

Wzór broszury - strony 1 i 4. / Fot. Asia MentelWzór broszury - strony 2 i 3. / Fot. Asia Mentel

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

A ja daję zawsze rumuńskim uchodźcom, którzy chodzą po mieście i jakoś mam pewność, że na nic innego nie wydadzą. Szkoda mi ich zawsze bardzo, bo wiem, że są tu nielegalnie i bardzo ciężko im związać koniec z końcem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.08.2008 02:47

Nigdy nie daję jałmużny i nigdy nie będę dawał. A z ulotkami to super pomysł, naprawdę jestem pod wrażeniem

Komentarz został ukrytyrozwiń

"pozbył" zamiast "pobył"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry pomysł. Jakoś nie ufam żebrakom. Kiedyś znajoma zabrała takiego proszącego o pieniądze do sklepu i kupiła mu pieczywo i coś do tego. Gość był bardzo niezadowolony i pobył się niechcianego towaru...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Święte słowa, Koleżanko Asiu, nigdy nie daję jałmużny żebrakom. Wysyłam natomiast smsy na rzecz Fundacji Nie jesteś sam (TVN) i A Kogo? (Ewy Błaszczyk).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.