Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71280 miejsce

Umarł król, który nigdy nie żył

Był Muzykiem przez wielkie M, Gwiazdą przez przez wielkie G oraz Idolem i Ikoną przez wielkie I. Miał być także moim mężem, ale nasza, a raczej moja miłość do niego nie przetrwała próby czasu i presji rówieśników.

 / Fot. Thriller25 czerwca dla wielu ludzi na całym świecie stanie się kolejną smutną rocznicą. Za kilka lat, o ironio, wybielimy jego postać, zapomnimy o procesach i oskarżeniach. Za 10-15 lat będzie już tylko enigmatyczną nieżyjącą ikoną muzyki. A był przecież człowiekiem z krwi i kości. Nikim lepszym, ani nikim gorszym. Kim jednak był naprawdę?

Upadek idola

Dzięki telewizji i innym mediom często mamy wrażenie, że kogoś bardzo dobrze znamy. Widzimy go i słyszymy jego głos niemalże codziennie. Wiemy o nim wszystko, włącznie z tym, jaką bieliznę nosi i czy woli jajka sadzone czy na miękko. Jak wielkie jest nasze zdziwienie, gdy okazuje się, że ta tak bliska nam osoba robi coś, czego nigdy byśmy się po niej nie spodziewali. Tak zszokowani musieli być fani Michaela Jacksona, gdy dostrzegli, że cera ich czarnoskórego idola nagle stała się o wiele jaśniejsza. Ze zdjęcia z okładki wydanej w 1982 r. płyty "Thriller" spogląda na nas czarnoskóry mężczyzna. Na okładce wydanej 5 lat później "Bad" jest już biały. Już w latach 80. zaczęły pojawiać się o sprzeczne informacje na temat jego jaśniejącej skóry. Większość uznała to za dziwną fanaberię, objaw - delikatnie mówiąc - choroby psychicznej. Mówiono nawet o dziwnym sarkofagach, do których się kładzie, aby się wybielić. Mimo tych spekulacji, "Bad" odniosła sukces na niesamowitą i niespotykaną dotąd skalę - osiem razy pokryła się platyną, aż pięć utworów z niej pochodzących znalazło się na pierwszym miejscu amerykańskiej listy Billboard, sprzedano jej 32 mln egzemplarzy.

Szok fanów był jednak niczym w porównaniu z oskarżeniem króla o wykorzystywanie seksualne dzieci. Piotruś Pan, który stworzył dzieciom raj na ziemi, jakim miała być Nibylandia, z dnia na dzień stał się zboczeńcem, od którego należało odgrodzić małoletnich. Wielu ludzi szybko uwierzyło w te oskarżenia, bo przecież facet, który się sam wybielił nie może być normalny.

Jak nie zostałam żoną króla

 / Fot. BadUrodziłam się między "Thrillerem" a "Bad". Michael był moim pierwszym idolem, jego charyzma oczarowywała nawet kilkuletnią dziewczynkę. Pamiętam moją pierwszą kasetę magnetofonową - "Thriller". Nie rozumiałam słów, ale bez tej kasety nie mogłam żyć przez wiele miesięcy. Wzdychałam do wizerunku króla popu na plakacie, który zawisł nad moim łóżkiem. Do ósmego roku życia byłam przekonana, że kiedyś wyjadę do Ameryki i zostanę jego żoną. Życie potoczyło się jednak inaczej. W szkole inne dzieci uświadomiły mi, że to obciach kochać się w takim świrze i moja miłość nie przetrwała presji społeczeństwa. Ukochane kasety schowałam głęboko do szuflady. Gdy pojawiły się podejrzenia o molestowanie dzieci, straciłam całą sympatię do jego osoby.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Co do bielactwa: obserwowałam przez 3 lata w Rzymie sprzedawcę butów na jednym z bazarów. Jego twarz przypominała brązowo - białą skóre lamparta, z powiekszajacymi sie obszarami białego. Nie nosił maski. Klienci ostentacyjnie omijali tę twarz wzrokiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ikona; Żył tak, jak mu pozwolono i na ile go wykorzystywano. Wielki muzyk, tragiczna postać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.06.2009 11:06

To IKONA , czy się komuś podoba czy nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.06.2009 10:34

Artysta, który chciał być wielki za wszelką cenę i to z jaką cenę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajnie się czytało Królowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy Michael Jackson nigdy nie żył naprawdę?
Na pewne było w nim wiele napięć, niosących cierpienie. Ale w pełni zrealizował swój talent. Czy to nie oznacza, że żył tak prawdziwie, jak może żyć człowiek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"świetny tekst z doskonałym zakończeniem, bardzo miło się go czytało"
- to mój komentarz do tekstu, więc nie rozumiem, na jakiej podstawie Izo wywnioskowałaś, że mnie on nie odpowiada. ale cóż. na pewno wiesz lepiej ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, pięknie to napisałaś :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja również przed Królową chylę czoła :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A o czym ta dyskusja? Oceniacie panie merotyryczność tekstu, czy próbujecie udowodnić sobie doskonałość warsztatów? Teksy jest fajny, ciepły, prosto z serca autorki. Mnie się podoba:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.