Pozycja materiału w rankingach:
W Bieszczadach przed II wojną światową mieszkało ok. 14 tys. Żydów. Największe ich skupiska były w Lesku, Ustrzykach Dolnych i Lutowiskach. Po hitlerowskiej eksterminacji ocaleli nieliczni.

Gdy umierał czuwali przy nim by nie odchodził w samotności. W ostatnich chwilach chciał odmówić modlitwę: „Słuchaj Izraelu, Pan, Bóg nasz, jest Bogiem jedynym”. Nie był w stanie. Modlitwę odmówił za niego najstarszy syn. Gdy odszedł, bliscy zapalili świece, zatrzymali zegary, zasłonili lustra. Ciało przenieśli do domu pogrzebowego. Tam go umyli i ubrali w białą koszulę z lnianego płótna. Później odbyły się mary. Pochowali go następnego dnia, zgodnie z obrządkiem powstałym w Palestynie, gdzie gorący klimat sprzyjał szybkiemu rozkładowi martwego ciała. Spoczął w części dla mężczyzn bo żydowski cmentarz, dla nich bet dam - wieczny dom, a dla Polaków kirkut był podzielony na trzy części. W jednej chowano kobiety, w drugiej mężczyzn a w trzeciej dzieci. Ciało obłożono deskami, nie używając gwoździ. Do mogiły włożyli mu kłódkę – symbol zamkniętego życia. Potem nastąpiła żałoba. Przez siedem dni, najstarszy syn wedle tradycji powstrzymywał się od pracy, czytania ksiąg religijnych, mycia, noszenia skórzanego obuwia i współżycia z kobietą. Żałoba trwała przez kolejne 30 dni. Wtedy bliscy zmarłego nie nosili nowej odzieży, nie obcinali włosów, i nie brali udziału w uroczystościach. W rocznicę jego śmierci postawili macewę.
PN – litery rozpoczynające inskrypcję, będące skrótem słów „tu spoczywa”.
Lew – symbol pokolenia rodu Dawida, może też oznaczać imię: Lejb, Arie, Yehuda,
Na macewie umieścili lwa (bo Lejb był potężny jak lew), Pelikana (bo Lejb był dobrym ojcem), i węża eskulape.





Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 110 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 17.08.2008 23:10
+) Interesująca, pięknie opisana tradycja związana z grzebaniem zmarłych.
BARBARA Romer Kukulska 14.08.2008 08:57
kiedyś lubiłam zwiedzać cmentarze, ale nie odważyłam sie wejść na Kirkut. Chyba tylko raz. Nic nie rozumiejąc zrezygnowałam. Dużo straciłam.
Marta Wieszczycka 13.08.2008 23:17
Znakomity tekst. Ciekawe jest to tłumaczenie znaków. Hmm, swoją drogą to miłe, że Żydzi wierzą, że o groby dba sam Bóg. Dlatego ich groby się spokojnie przechylają. Nie przyjdzie żaden rabin i nie wyrzuci zmarłych, bo grób nieopłacony i już go można sprzedać komuś innemu...
A cała historia smutna.
Wystawa kaktusów w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi [Zdjęcia]
(odsłon: +409)