Facebook Google+ Twitter

"Umarli mają głos" - prawdziwe historie

"Umarli mają głos" Marka Krajewskiego i Jerzego Kaweckiego to zbiór opowiadań opartych na prawdziwych sprawach kryminalnych.

okładka / Fot. wydawnictwo ZnakPodobno życie pisze najlepsze scenariusze. Niestety czasem są one przerażające, gdy dotyczą morderstw. Prawdziwe historie wcale nie muszą być banalne i przewidywalne. Przekonał się o tym Marek Krajewski, który odbył wiele interesujących rozmów z człowiekiem, który rozumie mowę umarłych - doktorem Jerzym Kaweckim. I tak powstała ich wspólna książka.

"Umarli mają głos" to 12 opowiadań opartych na prawdziwych sprawach kryminalnych, które zostały wyjaśnione dzięki pomocy Jerzego Kaweckiego, medyka sądowego z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Historie te opisał Marek Krajewski, autor kryminałów o Eberhardzie Mocku i Edwardzie Popielskim.

Jak wyglądała praca nad tą książką? Jerzy Kawecki przynosił akta i przerażające zdjęcia. Opowiadał o zbrodniach i swojej pracy. O cięciach sekcyjnych, wyjmowaniu mózgu, szukaniu pocisków w czaszkach i wśród gnilnego płynu zalegającego w jamie ciała, zwanego przez medyków barszczem. Krajewski wszystko nagrywał i zadawał pytania, było ich wiele, gdyż jest laikiem. Na koniec wybrał 12 historii, które jego zdaniem były najciekawsze.

Sprawy są różne - dotyczą seksualnych dewiacji, rytualnych mordów, zbrodni w afekcie lub szczegółowo zaplanowanego morderstwa. Bohaterami są m.in. nekrofil zaspokajający swoje potrzeby na cmentarzu ("Cmentarna bestia"), były cinkciarz, któremu zamarzył się drogi samochód z Niemiec ("Poszukiwacz skarbów"), zazdrosna kochanka, która postanowiła pozbyć się rywalki stojącej na drodze jej szczęścia ("Królowa siłowni").

Jak podkreśla Krajewski, w opisywanych historiach prawdą są tragiczne wydarzenia i szczegółowo opisane obrażenia, sposób postępowania doktora Kaweckiego, jego hipotezy i ekspertyzy, do których dochodził przy stole sekcyjnym.

Pisarz zmienił jedynie okoliczności tych zbrodni - nazwiska, imiona i daty popełnienia zbrodni. Czasem musiał stworzyć fikcyjne wątki, szczególnie przy głośnych sprawach. Wszystko po to, aby nie naruszyć dóbr osobistych osób związanych z daną sprawą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.