Facebook Google+ Twitter

Umberto Eco snuje opowieść "O bibliotece"

W jaki sposób pewien człowiek przez 25 lat kradł najpiękniejsze inkunabuły? Jaka jest biblioteka idealna? I jakie są dwie ulubione biblioteki Umberta Eco? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w jego eseju "O bibliotece".

okładka / Fot. wydawnictwo Świat KsiążkiNa studiach uwielbiałam chodzić do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Wszystko jest łatwo dostępne, gdyż można swobodnie poruszać się po całym gmachu (oprócz magazynu) oraz ułożone według klucza, dzięki czemu można szybko znaleźć interesujące nas książki. Poza tym BUW dysponuje bogatym księgozbiorem, z którym nie może konkurować żadna biblioteka miejska. Dlatego tak ubolewam, że już nie mogę w niej wypożyczać. Poza tym lubiłam tak spędzać czas, spacerować między półkami i wybierać interesujące mnie tytuły. Zamiłowanie to może zrozumieć jedynie mol książkowy. Dlaczego o tym wspominam? Bowiem biblioteka jest głównym tematem tego eseju Umberta Eco.

Na początku swoich rozważań autor powołuje się na fragment opowiadania "Biblioteka Babel" pochodzącego ze zbioru "Fikcje" Borgesa. Jak ona wygląda biblioteka według tego argentyńskiego pisarza? Wszechświat (który inni nazywają Biblioteką) składa się z nieokreślonej i być może nieskończonej, liczby sześciobocznych galerii, z obszernymi studniami wentylacyjnymi w środku, ogrodzonymi bardzo niskimi balustradami. Z każdej galerii widać piętra niższe i wyższe: nieskończenie.

W swoim eseju Eco zastanawia się, jaka jest funkcja biblioteki. W czasach starożytnych było to miejsce gromadzenia zwojów albo woluminów, aby się nie zawieruszyły. W okresie benedyktyńskim natomiast pełniła funkcję tranzytową, czyli książka została tam przepisywana i oryginał lub kopia wracały na swoje miejsce. Co ciekawe, niektóre biblioteki miały za zadanie uniemożliwić czytanie poprzez ukrycie książek w celu ich ochrony.

Autor na przykładzie złej biblioteki chce pokazać jak powinna wyglądać idealna. Jego zdaniem dobra biblioteka w znaczeniu złej biblioteki (a więc dobry przykład negatywnego wzorca, jaki staram się zbudować) musi być przede wszystkim ogromnym koszmarem, musi być totalną zmorą. I tak mamy dość zabawne podpunkty - m.in. F. Biblioteka powinna zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, bo od tego można dostać zeza. K. Należy zniechęcać do wypożyczania. R. Jeśli się uda - żadnych ubikacji. Choć autor ironizuje, jest w tym wiele prawdy. Jaka więc powinna być idealna biblioteka? Tego nie zdradzę, ale w pełni się zgadzam z przemyśleniami Eco.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Panie Pawle, to prawda. Dzieła Eco cieszą się niesłabnącą popularnością. Zapomniałam wspomnieć w recenzji, że tekst ten powstał w 1981 roku i został odczytany z okazji 25-lecia Biblioteki Miejskiej w Mediolanie.

Panie Arturze dziękuję. Jest to nietypowa recenzja, gdyż książka nietypowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe i dość nietypowe przedstawienie propozycji książkowej Umberto Eco. Obecnie szereg bibliotek, prócz oczywiście wypożyczania książek, prowadzi szeroko pojętą działalność kulturalną - i dobrze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Literacki evergreen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.