Facebook Google+ Twitter

Umorzenie w sprawie odkręconych śrub w samochodzie szefa CBA

Dziennikarze z tvp.info dowiedzieli się, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, powzięta zostanie decyzja o umorzeniu śledztwa w sprawie zamachu na Pawła Wojtunika, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Koło, śruby, ruch. http://p3.sfora.pl/9071a5691e13f216bef43b95c4203416.jpg licencja: CC3.0 / Fot. sfora.plŚledztwo w sprawie odkręcenia śrub w kole samochodu Pawła Wojtunika, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zostanie umorzone. Decyzja zostanie powzięta przed końcem bieżącego tygodnia, o czym dowiedzieli się dziennikarze tvp.info. W uzasadnieniu za główny powód zakończenia czynności śledczych podano brak ustalenia sprawcy. Nie pomogło wytypowanie osób mogących mieć związek z przestępstwem, ani analizy tysięcy logowań do sieci telefonii komórkowej. W tym ostatnim przypadku utrudnieniem było sąsiedztwo hipermarketu.

W dniu 27 lipca 2013 roku, były szef Centralnego Biura Śledczego, a obecny CBA, stwierdził nietypowe oznaki awarii układu jezdnego w swoim samochodzie. Mechanik, który dokonał podówczas przeglądu pojazdu, doszukał się poluzowanych śrub przedniego koła. Było to źródło dziwnych dźwięków, które zaniepokoiły Pawła Wojtunika podczas jazdy.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie "narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia Pawła Wojtunika, poprzez poluzowanie śrub w kole samochodu marki renault." Biegli wykluczyli działalność siły wyższej czy usterki podobnej do zmęczenia materiału: "Wersja o przypadkowym poluzowaniu śrub w kole samochodu szefa CBA jest najmniej prawdopodobna. Biegły stwierdził, że nie mogło dojść do tego samoistnie" - donosił w październiku ubiegłego roku portal tvp.info. Opinie specjalistów nie zostały podważone, a więc podejrzenie o zamachu na Pawła Wojtunika również nie jest hipotezą opartą na irracjonalnej przesłance. Zwraca uwagę modus operandi sprawcy, który chciał w dość prosty sposób wyzyskać element prawdopodobieństwa na zaistnienie wypadku drogowego. Nie musiał to być czyn w rodzaju niebezpiecznych młodzieżowych żartów. Można domniemać, że było to przestępstwo planowane. Wojtunik, uznany za pokrzywdzonego w sprawie powiedział: "Z racji służby w CBŚ pewnie mogą być osoby, które nie przepadają za mną, ale ciężko mi taką listę wskazywać albo publicznie o tym mówić." Pracował jako policjant "pod przykrywką." Działał wewnątrz grup przestępczych, których aktywność klasyfikowana była jako najbardziej niebezpieczne. Tak więc, bardziej prawdopodobne jest, że sprawca zaprezentował swoim działaniem motyw zemsty. Zapewne był to mniej złożony sposób rozrachunku z policjantem. Jednakowoż wybór metody działania jest dość niepospolity i skłania do rozpatrywania przez swoją celowość, jako mniej przynależny do kategorii zawodowych "cyngli". Znamienne, że pojazdy policjantów i miejsce ich parkowania to podstawowy elementarz w przestępczym fachu.

Jednym z tropów była podobna sprawa, która miała miejsce w Olsztynie. Miesiąc przed zdarzeniem w którym pokrzywdzonym został Wojtunik, odkręcono śruby w samochodzie jego znajomego.


źródło: tvp.info

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.