Przyjacielskie stosunki na pewno cieszą, a Niemcy zapewniają, że to tylko usprawni funkcjonowanie futbolu w Polsce, ale mają w tym również swoje cele. Bo przecież skąd wywodzą się tacy zawodnicy jak Lukas Podolski czy Miroslav Klose?
Polski Związek jest sam sobie winien. Wielu piłkarzy, którzy robią teraz karierę zagranicą, najczęściej właśnie w Niemczech, mogło reprezentować biało-czerwone barwy, jednak PZPN nie raczył sprężyć się i dopilnować tak ważnych spraw. Teraz nawiązujemy współpracę z Niemcami, którzy nadal poszukiwać będą młodych, gniewnych Polaków, którzy w końcu stracą cierpliwość do PZPN-u i udadzą się za miedzę, gdzie będą odnosić międzynarodowe sukcesy.
My natomiast nadajemy obywatelstwa zagranicznym graczom, zapominając o sobie, w myśl "cudze chwalicie, swego nie znacie". Czy ktoś jeszcze w ogóle pamięta kogoś takiego jak Emanuel Olisadebe? Gdzie podział się ten "Polak z krwi i kości". Roger też miał chwilowe przebłyski i wszystko wskazuje na to, że Smuda oleje go, jeśli chodzi o reprezentację.
Współpracujmy z innymi, ale nie marnujmy szans. Powiedzmy sobie szczerze, że oddaliśmy Niemcom Klosego i Podolskiego. Nie łudźmy się, że było inaczej, chociaż Związek oczywiście będzie stał przy swoim.
Źródło:
pilka.pl