Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35554 miejsce

Unia buduje przedszkola na Dolnym Śląsku

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2008-11-13 13:46

UE buduje przedszkola na Dolnym Śląsku. W Hradku spotkają się dzieci z trzech krajów. - Sami opiekujemy się 4-letnim Kacprem i 2-letnią Olą - mówią Monika i Tadeusz Łoza z Wieściszowic. Liczą jednak na to, że czteromiesięczny Dominik pójdzie do przedszkola, gdy nieco podrośnie.

Gmina Marciszów jest jedną z kilku na Dolnym Śląsku, która nie ma ani jednego przedszkola. Do tej pory nie było potrzebne, gdyż duże bez-robocie w regionie sprawiało, że w większości rodzin zawsze w ciągu dnia ktoś był w domu.

- Teraz młodzi rodzice mają pracę i pojawił się problem braku opieki nad ich dziećmi - martwi się wójt Stefan Zawierucha.

Jeszcze do niedawna w gminie funkcjonowały trzy punkty opieki nad dziećmi - przez rok taki projekt finansowała Unia Europejska. Działały w wiejskim domu kultury w Sędzisławiu, w świetlicy wiejskiej w Ciechanowicach i w szkole w Marciszowie. - Teraz jednak dzieci muszą siedzieć w domu - komentuje Monika Łoza. To się wkrótce zmieni, bowiem Marciszów znalazł się na liście 14 projektów przedszkolnych, które będą realizowane za unijne pieniądze. Adaptacja pomieszczeń dla 60 dzieci pochłonie pół miliona złotych.

Na brak przedszkoli narzekają również nasi zachodni sąsiedzi. W przygranicznym Zittau w ubiegłym roku zamknięto tamtejszą placówkę. Podobne kłopoty mają mieszkańcy przygranicznych rejonów Czech.

Przedszkole jest dla dzieci, jednak nie dla wszystkich. Z tego powodu w Hradku nad Nysą ma wkrótce ruszyć pierwsze przedszkole trójjęzyczne. Dzieci będą się uczyły języka polskiego, czeskiego i niemieckiego. Placówka powstaje z myślą o rodzicach pracujących w regionie przygranicznym.
- Pracuję w Bogatyni, ale chętnie woziłabym dziecko do Hradka, jeśli będzie się uczyło aż trzech języków - deklaruje Wanda Kopacz. - W niemieckim Ostritz działa już przedszkole międzynarodowe, do którego chodzi kilkoro polskich dzieci - informuje Monika Święcicka z magistratu w Bogatyni.

W trudnej sytuacji jest również kilkadziesiąt dolnośląskich gmin, które nie mają gdzie umieścić dzieci. Istniejące przedszkola są przepełnione. Wnioski o budowę bądź rozbudowę funkcjonujących placówek złożyło aż 85 samorządów. Największe szanse miały te, w których nie ma przedszkola bądź jest tylko jedno. Niektórzy nie czekali nawet na akceptację wniosków i wcześniej zaczęli prace. Tak jak gmina Grębocice, która w ubiegłym miesiącu oddała do użytku nowe przedszkole.

- Do budowy byliśmy gotowi już w 2007 roku - mówi wójt gminy Roman Jabłoński. Inwestycja pochłonęła 2,5 mln zł, z czego nieco ponad połowę dofinansuje Unia Europejska. - Na przedszkolach nie powinno się oszczędzać, bowiem ten okres życia jest niezwykle ważny w rozwoju dziecka - uważa psycholog Destina Tyblewska-Kundzicz.

I dodaje, że dziecko rozwija się lepiej wśród rówieśników w przedszkolu.

Mariusz Junik
-
POLSKA Gazeta Wrocławska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.