Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

161254 miejsce

Unia daje pieniądze, a Łódź ich nie bierze

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2008-10-22 12:35

Łódzkie jest w ogonie rankingów wykorzystywania funduszy unijnych na lata 2007 - 2013. W Regionalnym Programie Operacyjnym na 16 województw zajmujemy 12 lokatę, w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki 8, a w Zintegrowanym Programie Operacyjnym Rozwoju Regionalnego także 12.

Wczoraj przez trzy godziny przed radnymi wojewódzkimi tłumaczyła się wicemarszałek Elżbieta Hibner i podlegający jej urzędnicy. Większość radnych wyszła w czasie prezentacji, a ci, którzy zostali, byli zdruzgotani. Okazuje się bowiem, że z 336 mln zł, które urzędnicy mieli oddać gminom w tym roku na inwestycje, wydano 2,6 mln zł i to głównie na szkolenia i promocję. Z Kapitału Ludzkiego, gdzie Łódzkie ma zagwarantowane 1,7 mld zł wydano tylko 131 mln zł, czyli 8 proc., (mniej niż krajowa średnia), a na ich wydanie zostały tylko dwa lata. Najlepsze pod tym względem Zachodniopomorskie (wykorzystało 14 proc. ), najgorsze Mazowieckie - 4 proc. Dyrektorzy departamentów narzekali na niski poziom wniosków przygotowywanych w gminach, kłopoty kadrowe i lokalowe, ale przede wszystkim na Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które wciąż nie wdrożyło m.in. pakietu rozporządzeń o pomocy publicznej.

- Bez tych przepisów nie można rozpisać konkursów i rozliczać dotacji - tłumaczy Hibner. - Łódzkie lotnisko złożyło wniosek o 70 mln zł, m.in. na budowę trzeciego terminalu. Pieniędzy nie dostało, bo wciąż nie ma odpowiednich rozporządzeń, a inwestycja się opóźni.

Kryzys dotknął cały region: powiaty łaski i zduńskowolski mają dostać łącznie 53 mln zł na drogi. Wniosek zarząd województwa zaakceptował wiosną zeszłego roku, umowę podpisano w sierpniu 2008 r., ale wkład samorządów wciąż leży w kasie, bo procedury w Urzędzie Marszałkowskim wciąż się przedłużają. Na 18 mln z programów UE na budowę kanalizacji gmina Poddębice czeka już od dwóch lat. Podobnie Dalików.

- Wydaliśmy spore pieniądze na dokumentacje i projekty m.in. na budowę dróg, przyzagrodowych oczyszczalni ścieków oraz wodociągów - mówi zadzimski wójt Włodzimierz Owczarek. - Jeśli nasze wnioski nie zyskają akceptacji, to już zainwestowane pieniądze przepadną.

Elżbieta Hibner tłumaczy, że identyczne problemy ma cały kraj, a wina leży także po stronie biurokracji europejskiej. - Unia przesyła zaliczkę do budżetu państwa, a pieniądze przekazuje, gdy zaliczka jest rozliczona - mówi Hibner. Okazuje się, że Unia teraz rozlicza Polsce lata 2003 - 2004. O czym tu więc mówić? W przyszłym roku zapotrzebowanie województwa na realizację unijnych projektów sięgnie 600 mln zł (ponad 300 mln zł niewykorzystanych w 2008 r.). Te pieniądze mogą jednak nie dotrzeć, bo jak mówi Elżbieta Hibner, rząd planuje wprowadzenie limitów do 170 mln zł na województwo.

* * * * *

Od paniki do paniki

Na początku, to znaczy w roku wstąpienia do Unii, zapanowała panika, że nie uda się nam wykorzystać funduszy europejskich na lata 2004 - 2006, bo wymogi unijne, niesprawne instytucje, źli urzędnicy itp. Potem, w miarę wydawania pieniędzy, panika zmieniła się w samozachwyt, że jesteśmy równie dobrzy, jak kiedyś Hiszpanie. Obecnie, gdy zamykamy już pierwszy okres (przedłużony o 2 lata), a jednocześnie od roku powinniśmy wydawać znacznie większe fundusze na lata 2007 - 2013, znów wybuchła panika. Podtrzymuje ją opozycja, strasząc, że zmarnujemy ogromne pieniądze, a największe straty będą w Łodzi. Opozycja ma rację - jeśli nie nadrobimy straconego roku, panika zmieni się w horror. Cała nadzieja w tym, że jesteśmy znanymi w Europie specjalistami od nadrabiania czasu.
Andrzej Gębarowski

Marcin Darda
-
POLSKA Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.