Facebook Google+ Twitter

Unia Europejska chce dać tysiąc złotych dla każdego?

Pomysł ekonomistów sprzed 70. lat doczekał się dopiero teraz możliwej realizacji. Jeżeli wszedłby w życie – każdy obywatel UE dostanie miesięcznie określoną sumę pieniędzy, np. tysiąc złotych, na dowolne cele. Jednak jest w tym pewne ale…

 / Fot. Wikimedia CommonsUnia Europejska chciałby wprowadzenia w życie minimalnego dochodu podstawowego. Trwa zbieranie podpisów pod tą propozycją. Gdyby propozycja zyskała uznanie i weszła w życie, każdy z nas mógłby otrzymywać każdego miesiąca, określoną kwotę pieniędzy, na przykład tysiąc złotych. W zamian za to państwo ograniczyłoby istniejące przywileje socjalne.

Na czym polegałby bezwarunkowy minimalny dochód podstawowy? Otóż każdy pełnoletni obywatel, miałby dostawać co miesiąc od państwa, określoną kwotę pieniędzy, które mógłby wydać w dowolny sposób na dowolne cele. A w zamian za to państwo (rząd) obcinałoby, lub likwidowałoby dotychczasowe świadczenia socjalne.

Nie jest to nowy pomysł. Ekonomiści wpadli na niego w latach 40. XX wieku. Ale pozostał na tylko papierze przez kolejnych 20 lat. Teoretyczna koncepcja weszła do szerokiej debaty publicznej w latach 60. zeszłego wieku. Weszła za sprawą słynnego przedstawiciela tzw. szkoły chicagowskiej w ekonomii - Miltona Friedmana. Członkowie "szkoły chicagowskiej" - to silni i zwarci zwolennicy wolnego rynku i liberalizmu, którzy sprzeciwiali się interwencji państwa w gospodarkę i wszelkim wydatkom socjalnym.

Pomysł odłożono na półki biurokratyczne, gdzie przeleżał przez pół wieku. Teraz znowu wraca w ramach tzw. Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO). Zgodnie z traktatem unijnym z Lizbony, obywatele Unii Europejskiej mogą zgłaszać swoje, czyli obywatelskie, propozycje legislacyjne, jeżeli w okresie roku zyskają one społeczne poparcie, co najmniej miliona osób zamieszkałych w minimum siedmiu państwach UE.

Zbieranie popisów pod wnioskiem wprowadzenia minimalnego dochodu podstawowego rozpoczęto. Zaczęli najpierw Niemcy. Akcja ruszyła też w Polsce. Koordynuje ją u nas stowarzyszenie "Dom Wszystkich Polska". Stowarzyszeniu przewodniczy prawnik, były członek SLD, poseł Ryszard Kalisz. Prawnik Kalisz opowiadał o inicjatywie UE podczas konferencji prasowej. Zapewnił dziennikarzy, że zbieranie podpisów "idzie bardzo dobrze".

- To nie jest inicjatywa populistyczna ani nieprzemyślana - przekonywał Ryszard Kalisz. - W Polsce taki dochód musiałby być na poziomie ponad 1 tysiąca zł, pewnie między 1 tys. a 2 tys. zł. Jak zbierzemy milion podpisów, będzie to musiała oszacować dla wszystkich państw UE, Komisja Europejska i państwa członkowskie, w tym również polski rząd - wyjaśniał.

Współpracownicy Ryszarda Kalisza tłumaczyli zgromadzonym dziennikarzom, że jeśli pomysł wszedłby w życie, wówczas minimalny dochód gwarantowany otrzymywaliby wszyscy obywatele oraz rezydenci krajów UE. Wymagana suma pieniędzy na sfinansowanie tego rozwiązania, miałaby pochodzić z "uproszczenia systemu opieki socjalnej i podwyższenia podatków". - W Polsce mamy w tej chwili nawet 600 tys. urzędników. Według naszych symulacji można by, o co najmniej 200 tys. zmniejszyć liczbę tych urzędników - mówił poseł Kalisz.

Oszczędności na administracji miałyby być przeznaczone na wypłatę każdemu obywatelowi minimalnego bezwarunkowego dochodu podstawowego. Poseł Ryszard Kalisz podkreślił, że minimalny dochód gwarantowany, byłby różny w poszczególnych krajach Unii.

Europejska Inicjatywa Obywatelska zakłada, że zgłoszoną petycją dochodu podstawowego, musi zająć się Komisja Europejska. Ale to nie przesądza w żaden sposób wprowadzenia w życie pomysłów zawartych w petycji związanej z tym projektem.

W najbliższą sobotę w Berlinie, odbędzie się społeczna demonstracja poparcia, dla bezwarunkowego dochodu gwarantowanego. Wybiera się na nią również Ryszard Kalisz razem ze współpracownikami stowarzyszenia "Dom Wszystkich Polska".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawy pomysł, i dla wielu ponętny. Jeśli komuś ZUS obiecuje, że jak dożyje (o ile dożyje) 67 lat to dostanie emerytury w wysokości 870 zł, to po jakie licho ma się teraz męczyć w pracy za minimum krajowe z którego podatki potrącają, jak może dostać tysiąca i dorobić resztę bez wysiłku. A potem ZUS może schować tą emeryturę bo dalej będzie tysiąca dostawać - czyli więcej niż łaskawie ZUS przyzna. A opieka socjalna? Dochód nawet z ZUS (czyli za mało aby przeżyć a za dużo aby umrzeć) w opinii polityków i tak będzie zbyt wysoki aby na zapomogi się załapać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.